czwartek, 7 kwietnia 2011

Ciut starsza zbudowa Zabobrza

Ten budynek mnie zadziwił. Od lat wiedziałam, że jest, pod lokalną nazwą "dywany" - w przyziemiu mieścił się sklep o tymże asortymencie, potem - jedna z większych i bardziej popularnych siłowni. Ale jak to zwykle bywa, człowiek rzadko patrzy w niebo, więc to jak fajnie wygląda zabaczyłam dopiero, gdy zrobiłam mu zdjęcie. I tu cytat technologa - Kazimierza P. "Jedne z pierwszych budynków wykonanych w technologii monolitycznej. Pierwszym był budynek w Cieplicach przy Wolności (ten o zróżnicowanej wysokości). Straszny grunt był pod tymi budynkami, trzeba było dokonać jego wymiany. .. Można budować domy z drobnych elementów takich jak cegły, można budować z większych prefabrykatów jak bloczki betonowe lub płyty betonowe. Te wszystkie elementy trzeba przywieźć na budowę i poskładać w budynek. Można też ustawiać szalowanie, zazbroić i wlewać w to beton który zastyga na miejscu powodując, że nie ma żadnych styków pomiędzy ścianami i stropami tworząc jednolity monolit Stąd nazwa monolityczna ! " I tu mi szczęka opadła. Zbroic do tej wysokości ?????

Teraz w całości cytuję Kazimierza P.: "Trzy budynki które miały numery budowlane 306, 307 i 312. Jako jedne z nielicznych powstały w technologii WK70 a nie jak większość Zabobrza w technologii Wrocławskiej Wielkiej Płyty. Prefabrykaty na budowę tych domów były przywożone z Bolesławca. W Polsce po wprowadzeniu technologii wielkopłytowej używano wielu rodzajów płyt. Pierwsze były radzieckie z Leningradu, a potem każdy rejon opracował swoje. We Wrocławiu i na Dolnym Śląsku była to Wrocławska Wielka Płyta, choć w niektórych miejscowościach były inne rodzaje. W Bolesławcu było to WK70. Niby nowocześniejsza od WWP, ale miała więcej błędów wychodzących na wierzch przy użytkowaniu." I L.B. " I rury spustowe - w tych budynkach są umieszczone w klatce chodowej - co w naszym klimacie uważam za plus - nie ma efektu zamarzania. "

Ten zielono - żółty zespół zróżnicowanych w wysokościach budynków zestawionych w okrąg ( z grubsza) z rozległym wewnętrznym podwórzem zagospodarowanym zielenią też jest niezły. To Wrocławska Wielka Płyta wersja wałbrzyska - wg. Kazia P. Ta technologia ma mnóstwo wad, ale przyczyny, w większości poza budowlańcami. Obok - nieco bardziej rozległy, podobny zespół, w odcieniach różu.

Kolejny "kontenerowiec", chyba z lat 80-tych. Fachowiec mówi,że to jeden z ostatnich budynków w technologii wielkopłytowej w mieście. Bardzo ładne, przestronne mieszkania są w tych blokach. Przynajmniej to , w którym byłam. No i wewnętrzne, obszerne podwórka. Dobry patent taki blok., zwłaszcza dla rodzin z małymi dziecmi.

Mieszkając już na swojej wsi podmiejskiej czesto z wózkiem zapędzałam się tam na spacery - bo piaskownice... Niekoniecznie do tego zespołu ale do podobnych.


Typowe kolorystycznie bloczysko - czyli szare, jak większość z lat 80-tych w większości miast polskich. Tu, charakterystyczne dla Jeleniej Góry, częściowo zabudowane, mocno wysunięte balkony, które komponują ścianę. Zresztą... piony otworów okiennych flankujące rozedrganą płaszczyznę balkonów (niestety na nich gospodarczy śmietnik), dalej piony gładkiej płaszczyzy ścian - noszą symptomy estetycznej kompozycji. Gdyby tak jeszcze to otynkowac, potraktowac kolorem i balkony umaić kwiatami.. mógłby być całkiem niezły okaz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz