poniedziałek, 8 czerwca 2015

Sobótkowa Noc








S0BÓTKA ŚWIĘTOJAŃSKA
20 czerwca 2015 r. o godz. 19.00
Park Ducha Gór
wokół Domu Carla i Gerharta Hauptmannów, 
ul. 11 Listopada 23


*
od rana
Jarmark Świętojański – Skwer Radiowej Trójki

*
Korowód Świętojański
o18. 00 wyruszy ze Skweru Radiowej Trójki
do Domu Hauptmannów
przy wtórze bębnów Bractwa Walońskiego.
 Zabierzcie sprzęt grająco – hałasujący.

*
W czasie Sobótki
współpraca Bad Harzburg i Szklarskiej Poręby
wystawa zdjęć
 konkurs na najpiękniejszy strój oraz wianek świętojański
 konkurs na bohaterski skok przez ognisko
 poszukiwanie kwiatu paproci
 występy Tancerzy Ognia
 zabawa przy  muzyce zespołu Sami Swoi z Jeleniej Góry

*
Rozstrzygnięcie konkursu na Szklarskoporębski Wypiek Świętojański.   Zapraszamy właścicieli restauracji, cukierni i piekarni do wzięcia udziału w konkursie w kategorii profesjonalistów oraz mieszkańców w kategorii  amatorów. W obu kategoriach przewidziane atrakcyjne nagrody. Wypiek w dowolny sposób symbolizujący Noc Świętojańską należy złożyć w Muzeum w dniu 20. 06. 2015 do godziny 1700.  Wypieki smakowane będą przez uczestników Sobótki Świętojańskiej.   




wtorek, 12 maja 2015

Noz muzeów







NOC MUZEÓW U HAUPTMANNÓW
Sobota 16 maja 2015 r. godz. 16.00 - 24.00


W DUCHU KONTESTACJI


Tematy wiodące:
Europejskie kolonie artystyczne jako środowiska kultury alternatywnej.
Karkonoskie kamienie szlachetne – w ramach wspierania
Muzeum Ziemi JUNA.

*
Prelekcje i dyskusje (godz. 20.00-22.00)

1.„Wielkie prawdy ujawniają się na szczytach gór”.

Ruchy alternatywne przełomu XIX/XX w.

2. Czy Carl Hauptmann hippisem był? Elementy kontrkultury

w życiu i twórczości pisarza.

 

*

Muzyka w duchu kontestacji (koncert godz. 19.00):

Jakub Przybylski, gitara solowa

Damian Sikorski, gitara basowa

 

*

Wystawa kamieni szlachetnych.
 Stoisko z minerałami i wyrobami z kamieni szlachetnych
Muzeum Ziemi JUNA.
Występ bębniarzy walońskich (godz. 18.00)

*

Wystawy muzealne (godz. 16.00 – 24.00):
„Pejzaże wyobrażone”. Paweł Trybalski.
Kolonie artystyczne Szklarskiej Poręby.
Szkło Henryka Albina Tomaszewskiego.

*
16 maja 2015 Dom Hauptmannów czynny:
09.00 – 16.00  zwiedzanie płatne.
16.00 - 24.00  zwiedzanie bezpłatne - muzeum, park – 1 zł.

*
Dom Carla i Gerharta Hauptmannóww Szklarskiej Porębie,
ul. 11 Listopada 23




sobota, 2 maja 2015

a..tak mi przyszło..

Trzeba mi wielkiej wody,
tej dobrej i tej złej.
Na wszystkie moje pogody,
niepogody duszy mej -
trzeba mi wielkiej drogi
wśród wiecznie młodych bzów...
Na wszystkie moje złe bogi
niebogi z moich snów.

I tylko taką mnie ścieżką poprowadź,
gdzie śmieją się śmiechy w ciemności
i gdzie muzyka gra, muzyka gra.
...nie daj mi, Boże, broń Boże, skosztować
tak zwanej życiowej mądrości,
dopóki życie trwa,
póki życie trwa.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Paweł Trybalski






„To, czego szukamy w życiu, nieczęsto dane jest nam znaleźć.
Zrobiłem z paradoksów i oczywistości źródło skojarzeń pozwalających przenieść
świat wyobraźni do świata malowanego obrazu.
To czego szukamy długo i daleko, radzę znaleźć szybko i blisko”
Paweł Trybalski

Malarstwo Pawła Trybalskiego nierozerwalnie wiąże się z nurtem surrealizmu. Specyfiką twórczości artysty jest swobodna żonglerka elementami realności zaczerpniętymi ze świata przyrody, geologii czy kosmosu, wyrwanymi z kontekstu i osadzonymi w abstrakcyjnej przestrzeni. Jego identyfikatorem jest precyzja w opracowaniu często absurdalnych detali, niemal haptyczna trójwymiarowość formy, magiczny hiperrealizm przedmiotów - tworów ze świata wyobraźni, odwołujących się do cytatów z mitologii, religii, filozofii czy powszechnych skojarzeń. Ten nurt twórczości artysta konsekwentnie realizuje od lat.
W końcu lat 90-tych w twórczości Pawła Trybalskiego  pojawiły się inne aspekty artystycznej wypowiedzi, jeszcze bliższe idei surrealizmu. Malarskie zdarzenia rozgrywają się na granicy podświadomości, między figuratywnością a abstrakcją, w tajemnicy światła i koloru. Przestrzeń obrazu konstruowana jest za pomocą form znajdujących zaledwie sugestię w widzialnej rzeczywistości, zatopionych w barwach o wielostopniowej skali odcieni oraz światłem o zmiennej ostrości i temperaturze. Artysta nie posługuje się już wizerunkiem przedmiotu, lecz jego odczuciem, ideą, pamięcią. Obrazy, poprzez barwę i światło, wyobrażają archetyp pejzażu czy miejsca utrwalony w zbiorowej wyobraźni („Paryż”, „Azurytowy Marrakesz”, „Dżungla”). Inne, dramatyczne w kolorystycznej wymowie, pejzaże, skonstruowane w głębokiej perspektywie z unerwionych elementów flory - zmurszałych drzew, liści, mchów i porostów - są grą wyobraźni, wyobraźni artysty i wyobraźni odbiorcy.  Pejzaż podwodnego świata, pejzaż wielkomiejski, pejzaż industrialny, pejzaż kosmiczny – PEJZAŻE WYOBRAŻONE. Wszystkie są kanwą dla jednorodnej przestrzeni sennego mirażu.
Kolorystyka obrazów Pawła Trybalskiego rozgrywa się w palecie monochromatycznej lub kontrastowych bądź jednorodnych zestawieniach barwnych. Czasem artysta stosuje swoją ulubioną, trudną i pracochłonną technikę laserunku, powoli zapominaną po czasie rozkwitu malarstwa flamandzkiego. Maluje farbami, które przygotowuje z pigmentów zwierzęcych lub mineralnych, rozrzedzonych medium olejowo – żywicznym.  Czasem stosuje techniki zapisu automatycznego -  dekalkomanii i gratażu, charakterystyczne dla surrealistów - jako świadomie niekontrolowane zapisy myśli ujawniające podświadomość, pozwalające na swobodną grę wyobraźni.
Zawiłe formy i figuracje jego wyobraźni, niezwykłość i oryginalność wizji, czysto malarska uroda współgrają z wyrafinowanym smakiem i zmysłem kolorystycznym. Salwador Dali i Max Ernst ... w Pawle Trybalskim z Michałowic. 




środa, 15 kwietnia 2015

się namęczyłam


Kocham Pawła Trybalskiego. Za całokształt. Ależ wyznanie... Przygotowuję jego wystawę i zależy mi na tym, by świetnie wypadła. Choć to małe piwo, bo obrazy zagrają same. Dzisiaj  pisałam tekst o jego sztuce i w efekcie nadużyłam trunku  o nazwie Pliska w odmianie: czerwona.  Chciałam zrobić pigułkę, pokazać samo sedno jego sztuki w kilku celnych zdaniach.  Nie wiem czy mi się udało. Zdecydowanie łatwiej bloga się pisze, tu mogę sobie pozwolić na swobodę oraz inne bajery. Po  ponad tygodniowym zastanawianiu się, oglądaniu, smakowaniu, porównywaniu  - Paweł teraz maluje naprawdę dobre obrazy. Wcześniej był bardzo sprawny, wręcz doskonały technicznie, w kilku pracach osiągnął wyżyny wirtuozerii warsztatowej i wizjonerstwa, ale... Teraz się rozmalował i szaleje.W jesieni życia, imponujące.  Artysta, którego nie ma w mediach - nie istnieje. Proza współczesności. Paweł nie używa internetu, jego internetowa strona to.. nie powiem tragedia ale.. Sprzedaje obrazy za granicą, jest guru dla wrocławskiej Szkoły Transformacje szkolącej firmowych menedżerów,  osiąga bardzo niezłe ceny ale nie ma go medialnie, nie istnieje we współczesnej historii sztuki (a ja uczyłam się o nim na studiach). Ostatnio TVN nakręciła o nim niezły film, jeszcze nie pokazany w tv.  Czy to cokolwiek da ? Kto ogląda TVN Kultura ? Od lat przebijamy się z hasłem karkonoskiej kolonii artystów, znają nas w Belgii, Niemczech. U nas ? Cisza. Co zrobi sam Paweł ? Żyje sobie na pięknym kawałku świata,marzy, tworzy ale czy ma satysfakcję ? Artysta nie tworzy dla siebie, potrzebuje oceny i hałasu.
Równolegle robię wystawę "Wojska Ochony Pogranicza w Karkonoszach i Górach Izerskich.

środa, 25 lutego 2015

a propos artykułu we "Wproście" - terror psychiczny

Na razie to tylko insynuacje i oskarżenia, choć znając naszą rzeczywistość, pewnie tak zostanie. W końcu facet należy do "nietykalnych". Przeczytałam artykuł o Kamilu Durczoku i jestem przekonana o jego zasadności, choć faceta nie znam a cenię za wiedzę.  Bo na codzień takie zachowania obserwuję wszędzie. Nie chodzi mi o molestowanie seksualne lecz o mobbing, który - podobnie jak procedury - stał się normą w życiu zawodowym.
Dyrektor działa pod presją z góry, odreagowuje na podległych pracownikach, ci odreagowują niżej. Codziennie pod presją zwolnienia z pracy werbalizowaną z agresywną mocą. Mobbing to nie jednorazowy wyskok, to codzienność, która skutecznie i bardzo wyraziście odbija się nie tylko na psyche. 
Obecnie coraz większe grono naukowców jest zdania, że główną przyczyną wszelkich chorób autoimmunologicznych jest niewłaściwie funkcjonujący system nerwowy, głównie nadmierny i ciągły stres, depresja, niechęć do życia itp. Wiadomo, że system obronny jest bardzo mocno związany z układem nerwowym: "Dowiedziono, że między układem nerwowym a odpornościowym zachodzi ożywiona wymiana informacji, i dlatego psychika może oddziaływać na system obronny organizmu" („Wzmacnianie Układu Odpornościowego”, s. 218). .
I tak:
- pracownik latami postrzegany jako źródło spokoju, zamknął się w sobie i coraz bardziej nerwowo wypełnia obowiązki,
-  dwie dziewczyny w jednym dniu kariery zawodowej postawione pod ścianą - chwilę później zachorowały na nadczynność tarczycy  uczytelnioną chorobą Gravesa- Basedowa; od tamtego czasu zero luzu, ciągłe napięcie i  skrajna samokontrola,
- wieloletni pracownik od kilku lat leczy nerwicę z napadami lęku, niejednokrotnie wspomagając się psychotropami przed pójściem do pracy,
-  młoda stażystka odeszła z pracy przed czasem i od pół roku nie radzi sobie z ciężką depresją (nie radzą sobie również lekarze).
Wyluzować ? Ale jak ?