czwartek, 24 marca 2022

Tatuś

 
To mój syn i jego córeczki. Tatuś pełną gębą. Ja nie byłam dobrą matką, nie bawiłam się z dziećmi, zawsze miałam coś do roboty, Zresztą wówczas mieliśmy w chałupie pełno ludzi, znajomi, narciarze, kuzyni dzieci.. więc gotowanie, sprzątanie, praca, zlecenie. Ale nie czarujmy się nie umiem bawić się z dziećmi,dlatego nie bardzo lubię. Dzieci ogarniał mój mąż. Chodził z nimi do kina, czytał książki, rysował, uczył piosenek, robił latawce, karmniki, kleił modele i gadał z nimi. Dzieci go uwielbiały, nie tylko moje. 

Kiedyś wróciłam z babskiego wyjazdu do Prowansji, weszłam do domu. Moja trzyletnia wówczas córeczka, odwróciła się machnęła mi ręką i wróciła do zabawy z tatą. Zero reakcji. Najlepiej się z tym nie poczułam, ale, nic na siłę. 

Teraz widzę, że Kuba jej jak jego ojciec. Hołubi swoje córeczki, spędza z nimi mnóstwo czasu, bawi się i uczy je ciągle czegoś nowego. Sprawia mu to niesamowitą przyjemność. To widać, słychać i czuć. Trochę mam sobie za złe, że nie umiałam taka być. Ale cóż, nic na siłę, nie zmienisz ludzkiej natury.



niedziela, 6 marca 2022

wojna na Ukrainie i moje człowieczeństwo

  Czego nas uczą od dzieciństwa… wszystkie te bajki, książki, filmy? Honor i bohaterstwo. Jak mamy się czuć teraz, kiedy nie możemy nic?? Bo musimy być rozsądni, gdyż na świecie jest 8 miliardów ludzi, których mogłaby zniszczyć światowa. Przy tym 40 milionów na Ukrainie to pesteczka.  Nie zgadzam się !!!! Buntuję się przeciw światu!

Pomagamy uchodźcom. a tak bardzo czuję, że to za mało.  Do niedawna, bacząc na życie w naszym kraju, byłam obrzydliwie cyniczna. Ale teraz nie mogę i wściekam się za śmierć tych ludzi, ich strach i bezbronność.  Boję się wojny światowej,  boję się o swoje dzieci i wnuczki,  ale wqrwiam się, to jest niesprawiedliwe, że świat się boi. I niewiele robi. Czy poświęci Ukrainę?  W gębie pełno frazesów o honorze, bohaterstwie, demokracji, wolnośści,  a w praktyce asekuracja i  kunktatorstwo – robić wszystko, by nas to nie dotknęło. Ja to rozumiem, ale…  To samo dotyczy nas… siedźmy cicho - jakby nasza pyskówka mogła wojnę wywołać.  Ilu z nas jest w stanie zgodzić się na odcięcie gazu, ropy, na zimno w domu, brak prądu, benzyny?  Kupujemy to w Rosji nadal, mimo sankcji, o których tak trąbią.

Mam moralniaka w imieniu świata. A na Ukrainie giną ludzie