<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110</id><updated>2012-02-11T16:40:13.927+01:00</updated><category term='odrobina prywaty'/><category term='sąsiedzi'/><category term='Tygiel Ducha Gór'/><category term='cytaty'/><category term='fajerwerki'/><category term='spostrzeżenia'/><category term='Grzegorz Żak'/><category term='codzienność'/><category term='Jeżów Sudecki'/><category term='DROGA. I inne fotki'/><category term='opowiastki'/><category term='rodzynki'/><title type='text'>spojrzenie-z-prowincji</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>277</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6060202880323619279</id><published>2012-02-07T17:04:00.001+01:00</published><updated>2012-02-10T19:20:16.872+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odrobina prywaty'/><title type='text'>małe prywatne co nieco</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj koleżanka napomknęła, że będzie musiała&amp;nbsp; &amp;nbsp;do 63 roku życia ja - do &amp;nbsp;64. Bo wszystko przez te rządowe pomysły. &amp;nbsp;Szczerze mówiąc mnie to przesadnie &amp;nbsp;nie martwi. Skoro mam żyć przynajmniej do 80-tki, &amp;nbsp;a jestem uzależniona od pracy.... Jeden tylko problem - muszę swoje stare kości do kupy pozbierać bo przez jeszcze trzydzieści lat złazić z łóżka na czworakach to masakra. To kokieteria....oczywiście. &amp;nbsp;Pracuję &amp;nbsp;w fantastycznym miejscu, spotykam fantastycznych ludzi, z fajnymi ludźmi pracuję, co rusz robię co innego więc w rutynę popaść ciężko. Żeby nie było tak sielsko - gównianie zarabiam. &amp;nbsp;Coś za coś... No wiec dorabiam &amp;nbsp;na zlecenia i ta robota jest równie fantastyczna ( zmienna i ruchliwa ) i - mimo &amp;nbsp;upływu lat - nigdy mi się nie znudziła. &amp;nbsp;Szczęściara ze mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niemniej odczuwam i wkurza mnie spychanie mojego pokolenia do lamusa. Wyczuwalne w mediach, a zwłaszcza w telewizji zawojowanej przez pokolenie 30 - 40. &amp;nbsp;Nie mam &amp;nbsp;kompleksów, ale coraz mocniej czuję, że dla nich &amp;nbsp;człowiek 50+ to dinozaur. &amp;nbsp;Jak więc mam pozytywnie reagować na propozycję wydłużenia wieku emerytalnego ?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6060202880323619279?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6060202880323619279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/mae-prywatne-co-nieco.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6060202880323619279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6060202880323619279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/mae-prywatne-co-nieco.html' title='małe prywatne co nieco'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-60693786377169564</id><published>2012-02-05T20:24:00.001+01:00</published><updated>2012-02-08T14:24:53.872+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeżów Sudecki'/><title type='text'>Dom nr 189</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-nQ6jv8282jc/Ty7cXgNP_3I/AAAAAAAAB7U/hgPxlzcMB7E/s1600/l-005912801732+(2)a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="139" src="http://2.bp.blogspot.com/-nQ6jv8282jc/Ty7cXgNP_3I/AAAAAAAAB7U/hgPxlzcMB7E/s200/l-005912801732+(2)a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zdjęcie archiwalne jest dość niewyraźne, bo to &amp;nbsp;niewielki fragment zeskanowanej pocztówki. Pokazuję&amp;nbsp;układ domów. To z tyłu - to stajnia z płaskim dachem. Obecnie w tym miejscu znajduje się firma produkująca rzeczy elektryczne oraz hurtownia&amp;nbsp; tychże czyli PURIS., zaś w domu mieszka kilka rodzin oraz znajduje się gabinet weterynaryjny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed wojną był to dom rodziny Lienig, która przez kilka lat&amp;nbsp;zarządzała &amp;nbsp;karczmą sądową. Praprzodek rodziny przywędrował na Śląsk z Palatynatu zwanego i dziś &amp;nbsp;niemiecką Toskanią, zaś pierwszym znanym na naszych terenach jest piwowar Christian Gottheld Lienig &amp;nbsp;urodzony w 1797 r. w Dębowym Gaju koło Lwówka Śl. (zm. 1875 w Jeżowie)&amp;nbsp;&amp;nbsp; - dzierżawca browaru w Nostitz i przynależnej do niego gospody piwnej w Sobocie koło Lwówka Śląskiego.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Gazeta lwówecka w 1860 r. chwaliła doskonałe trunki Lienga oraz mocne piwo warzone w jego browarze a serwowane w&amp;nbsp; gospodzie. &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Christian Gottheld Lienig ożenił się &amp;nbsp;z Beate z domu Haymann i spłodził kilkoro dzieci, &amp;nbsp;między innymi &amp;nbsp;urodzonego w 1833 r. &amp;nbsp;w Sobocie Theodora Heinricha Lieniga. - znanego stąd, że &amp;nbsp;ożenił się z pasierbicą właścicieli karczmy sądowej&amp;nbsp;i w ten sposób wszedł w jej posiadanie. &amp;nbsp;Po wygaśnięciu dzierżawy &amp;nbsp;w Sobocie rodzina Lienig przeniosła się do Jeżowa, gdzie Christian &amp;nbsp;Gottheld &amp;nbsp;na przełomie lat 1870/1871 wybudował dom przedstawiony na&amp;nbsp; zdjęciach.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XYdFz9FCLxc/TzJzaRCM6aI/AAAAAAAAB8U/H3pZtv39uO4/s1600/a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-XYdFz9FCLxc/TzJzaRCM6aI/AAAAAAAAB8U/H3pZtv39uO4/s320/a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kolosalny, dwukondygnacyjny budynek z użytkowym poddaszem i strychem, nakryty jest dwuspadowym dachem. Na parterze mieściły się trzy pokoje, spiżarnia, schody do piwnicy i wielki korytarz oraz pomieszczenie do pieczenia chleba, które później przerobione zostało na odrębne mieszkanie. &amp;nbsp;Na piętrze - kuchnia i sześć pokoi, na poddaszu dwa pokoje sczytowe, każdy z dwoma &amp;nbsp;aneksami pod skosem, zaś&amp;nbsp;na strychu - &amp;nbsp;spichlerz. Wokół domu znajdował się niewielki ogródek z drewnianą altanką, z tyłu, od pn. - sad owocowy ze stawem hodowlanym o średnicy 12 m. Stajnie, zbudowane w1907 r. - znajdowały się w budynku na pn.wsch. od domu: dwukondygnacyjnym, nakrytym płaskim, smołowanym dachem. Na pn. od nich - drewniana , jednoprzejazdowa stodoła z małym pomieszczeniem na garaż.&amp;nbsp; Stary Gottheld i jego żona pochowani zostali na cmentarzu ewangelickim w Jeżowie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;W międzyczasie karczmą sądową zarządzał ich syn&amp;nbsp; - Theodor &amp;nbsp;Heinrich, który zmarł dosyć wcześnie bo w wieku 46 lat. (1879). &amp;nbsp;Wdowa wyszła po raz drugi za mąż, po czym ponownie &amp;nbsp;owdowiała&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;i &amp;nbsp;w 1903 przeniosła się do domu nr 189, gdzie zamieszkała na pierwszym piętrze.&amp;nbsp;Karczmę przejął jej syn - Willi Karl Theodor Lienig z żoną - Minną z domu Landeck. Willi (1865 - 1934)&amp;nbsp;skończył powszechną szkołę w Jeżowie, potem średnią &amp;nbsp;prywatną szkołę z internatem w Jeleniej Górze, następnie został podopiecznym admirała Dirksena w ziemskim majątku&amp;nbsp;Pilegrzymka koło Złotoryi.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;em&gt;Dygresja 1.&lt;/em&gt; Powróciwszy do domu pomagał matce w karczmie.&amp;nbsp; Ożenił się i urodziła im się pierwsza czwórka dzieci: Hildegarda, Hertha, Albert&amp;nbsp; i Johanna.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Kolejne dzieci: Margrete, Martha i Erich urodziły się już w domu rodzinnym.&amp;nbsp; Rodzina gospodarowała na 8,5 ha ziemi, rozciągającej się od granic posesji po cmentarz ewangelicki. I, jak widać, można było z tego żyć.&amp;nbsp;&amp;nbsp; W czasie I wojny w domu zakwaterowano &amp;nbsp;starszych strzelców 5 rowerowego batalionu rezerwowego, &amp;nbsp;wśród nich Bruno Neydrowskiego, późniejszego męża&amp;nbsp;Herthy &amp;nbsp;Lienig.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A po wojnie skończyły się dobre czasy, zaczęła się inflacja. W wyniku zarządzonej przez państwo rewaloryzacji hipotek i wkładów oszczędnościowych rodzina &amp;nbsp;straciła 23000 marek w złocie. &amp;nbsp;Wypłacane dzieciom aktywa z książeczek oszczędnościowych były bezwartościowe, podobnie jak &amp;nbsp;pożyczka wojenna. Z majątku o wartości 5 mln. marek zostało 1250 marek. &amp;nbsp;Potem zahamowanie inflacji, wymiana waluty: bilion marek wart był 1 markę rentierską, dla obrony nowej waluty państwo wprowadziło rentierskie hipoteki od gospodarstw rolnych - cokolwiek to znaczy.&amp;nbsp;&amp;nbsp; ( i pomyśleć, że to wszystko działo się wiek po zniesieniu pańszczyzny. Kim byli ci ludzie,&amp;nbsp; z czego żyli w tej bardzo bogatej wsi ? Z rolnictwa ? ) A mimo wszystko, mimo kryzysu &amp;nbsp;dzieci Lenigów uczyły się gry na fortepianie. Lekcji udzielał im Richard Baumert, który wraz z żoną &amp;nbsp;wynajmował u nich mieszkanie. &amp;nbsp;Po wojnie Baumertowie przeprowadzili się &amp;nbsp;do willi Dittricha w Jeżowie Dolnym zaś na ich miejsce przyszła rodzina Ansorge: Richard - przedsiębiorca przewozowy i Selma z domu Neubert z majątku Neubery w Jeżowie Górnym. Póżniej lokatorami była rodzina Heinricha Paula.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie II wojny światowej w domu mieszkały cztery siostry Lienig z mężami walczącymi na froncie: &amp;nbsp; Martha - żona Ericha Opitza kierownika oddziału fabryki amunicji w Piechowicach zatrudniającej jeńców wojennych i przymusowych robotników, Margarete - żona Otto Pochsteina, kapitana lotnictwa ( dostał się&amp;nbsp; niewoli w Czechodsłowacji&amp;nbsp;,&amp;nbsp; został przekazany Rosjanom, wywieziony na Sybir, skad wrócił do Niemiec w 1949 r.), Hertha&amp;nbsp;&amp;nbsp;żona Bruno Neydrowskiego - pracownika poczty, &amp;nbsp;oraz Johanna zona Artura Ulke, &amp;nbsp;a także &amp;nbsp;ich czterynieletnie &amp;nbsp;córki. Gospodarstwo pomagali prowazdić sąsiedzi oraz francuski jeniec. W 1942 roku zmarła ich matka - Minna, która została pochowana w rodzinnym grobie na cmentarzu ewangelickim. W obliczu końca wojny, wobec pojawiających się coraz częściej pogłosek o wkroczeniu Rosjan, siostry opuściły dom i udały się do szwagra, do Piechowic.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Dom w Jeżowie, pod nieobecność właścicieli, został splądrowany. Panie wróciły do niego &amp;nbsp;na krótko, w &amp;nbsp;czerwcu 1946 r. opuściły - teraz już - Polskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;em&gt;Dygresja 1&lt;/em&gt;.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Snuję&amp;nbsp; to na bazie&amp;nbsp;opowieści Bruno Neydrowskiego, nie dosyć dokładnej,. Nie wiem więc o którego Dirksena chodzi. Czy o&amp;nbsp; tejnego radcę&amp;nbsp;&amp;nbsp; niemieckiego MSZ Wilbalda von Dirksena,wcześniejszego zimemianina i kapitana konnej policji &amp;nbsp;? &amp;nbsp;który kupił Grodziec w 1899 r. ? Bo chyba nie o jego &amp;nbsp;o jego syna&amp;nbsp; .Herberta.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ani jeden ani drugi nie był admirałem. &amp;nbsp;I czy Pielgrzymka należała do majątku&amp;nbsp;Grodziec ?&amp;nbsp;Sporo &amp;nbsp;grzebania:)) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-60693786377169564?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/60693786377169564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/dom-numer-189.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/60693786377169564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/60693786377169564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/dom-numer-189.html' title='Dom nr 189'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-nQ6jv8282jc/Ty7cXgNP_3I/AAAAAAAAB7U/hgPxlzcMB7E/s72-c/l-005912801732+(2)a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-51233865660678203</id><published>2012-02-05T20:21:00.001+01:00</published><updated>2012-02-06T11:56:34.212+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeżów Sudecki'/><title type='text'>Tartak i stolarnia Winklera czyli obecnie  dom przy ul. Długiej nr 32</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5w5cfPk7U-Y/Ty6ttOnaP6I/AAAAAAAAB7M/_QAgcrg6p5Y/s1600/a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://3.bp.blogspot.com/-5w5cfPk7U-Y/Ty6ttOnaP6I/AAAAAAAAB7M/_QAgcrg6p5Y/s320/a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Budynek stoi przy ul. Długiej, na wprost wylotu &amp;nbsp;Dworcowej, obok obecnej poczty. &amp;nbsp;251 a &amp;nbsp;- to pierwotny jego numer a ja jeszcze nie rozgryzłam niemieckiej numeracji we wsi. Wzniesiony został &amp;nbsp; w 1912 r. przez Wilhelma Winklera, początkowo jako budynek mieszkalny ze stolarnią,&amp;nbsp;w latach 30-tych w całości adaptowany na cele mieszkalne. Dwukondygnacyjny korpus mieszkalny nakryty naczółkowym dachem z rzędem drewnianych lukarn &amp;nbsp;na pn. połaci. Skrzydło prostopadłej stolarni - z szerokim oknem &amp;nbsp;w fasadzie - parterowe z użytkowym poddaszem &amp;nbsp;- w obrębie strychu i przeprutej okienkami ściany kolankowej - nakryte wysokim dachem naczółkowym &amp;nbsp;o kalenicy na wysokości kalenicy dachu korpusu. Stylowo ? Typowe budownictwo śląskie, z charakterystycznymi na ziemiach zachodnich około 1910 roku, &amp;nbsp;wysokimi, wąskimi oknami zamkniętymi łukiem koszowym. &amp;nbsp;Szczerze mówiąc nie wiem czy może stolarnia właśnie nie mieściła się na parterze korpusu, po przebudowach zmiany są nieczytelne. Obecny układ wnętrz oraz elewacje są wynikiem przebudowy przed i powojennej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wNTjY2sZ8hE/Ty-wt-Hmw5I/AAAAAAAAB7k/raomR22eh-I/s1600/waltera.tif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" sda="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-wNTjY2sZ8hE/Ty-wt-Hmw5I/AAAAAAAAB7k/raomR22eh-I/s320/waltera.tif" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wilhelm Winkler. &amp;nbsp;Urodził się w Jeżowie nr 54, w dniu &amp;nbsp;4 września 1865 r., w domu rodziców: stolarza Augusta Winklera i jego żony Marie z domu &amp;nbsp;L&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;ö&lt;/span&gt;hr, jako najstarszy z siódemki rodzeństwa. &amp;nbsp;Fachu uczył się u ojca, po którego dość wczesnej śmierci, wraz z matką dzielił opiekę nad młodszym rodzeństwem. &amp;nbsp;Gdy młodsi odeszli na swoje, matka ponownie wyszła za mąż &amp;nbsp;- za tkacza i handlarza lnem Wilhelma Schr&lt;span style="font-size: 12pt;"&gt;ö&lt;/span&gt;tera z Jeżowa nr 80 - Wilhelm objął schedę po ojcu - stolarnię &amp;nbsp;i ożenił się z Anną Raschke (córka rolnika z Jeżówa nr 104), płodząc z nią pięcioro dzieci. &amp;nbsp;Pracowity i sumienny szybko się bogacił i - jak to bywa z majętnymi &amp;nbsp;- inwestował. Gdy nadarzyła się okazja, kupił od &amp;nbsp;Reinharda Friedricha kawał ziemi i zbudował tartak. Obok tartaku zbudował dom ze stolarnią - czyli ów budynek ob. Długa 32.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W stolarni pracował z trzema swoimi synami: Herbertem, Georgem i Richardem, &amp;nbsp;szkolił uczniów, miał pomocników. Rozrastający się zakład otrzymał nazwę "Wilhelm Walter &amp;amp; synowie. Stolarnia, tartak i handel drewnem". &amp;nbsp;Po pożarze w sąsiedztwie, który miał miejsce w latach 20-tych XX w., kupił pogorzelisko i zbudował dwurodzinny dom. Zmarł na zawał w 1932 r., wcześniej, w 1928 r., pochowawszy żonę. &amp;nbsp;Synowie jeszcze przez dwa lata prowadzili firmę wspólnie, potem sprawiedliwie podzielili się majątkiem. Herbert otrzymał tartak z domem, stolarnię - Georg, który &amp;nbsp;po kilku latach odstąpił stolarnię Herbertowi a sam &amp;nbsp;wybudował nową - na ziemi swojej żony - Idy Hensing, również w Jeżowie.&amp;nbsp;Richard &amp;nbsp;odziedziczył domek dwurodzinny.- nie jestem pewna czy to nie ten mały domek obok - , ob. nr 34; ale równie dobrze może to być coś co już teraz nie istnieje. Podobnie jak tartak, na którego miejscu powstała po wojnie jeżowska piekarnia.&lt;/div&gt;Otrzymawszy drugą część budynku Herbert przebudował stolarnię na cele mieszkalne, zaś &amp;nbsp;tartak i handel drewnem prowadził do czerwca 1946 r. Po wojnie osiadł &amp;nbsp;w Peine, koło Hannoweru. W jego domu, od &amp;nbsp;1946 roku mieszka kilka rodzin. Nie wiem czy &amp;nbsp;jest budynkiem komunalnym czy wspólnotą mieszkaniową. W każdym razie remont na pewno by mu się przydał.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-51233865660678203?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/51233865660678203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/tartak-i-stolarnia-winklera-czyli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/51233865660678203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/51233865660678203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/02/tartak-i-stolarnia-winklera-czyli.html' title='Tartak i stolarnia Winklera czyli obecnie  dom przy ul. Długiej nr 32'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-5w5cfPk7U-Y/Ty6ttOnaP6I/AAAAAAAAB7M/_QAgcrg6p5Y/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7947236727997390738</id><published>2012-01-29T20:24:00.002+01:00</published><updated>2012-02-06T13:59:20.061+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeżów Sudecki'/><title type='text'>Karczma sądowa - Zajazd Rückera czyli dom nr 76 - Kasyno Lotnicze - Dom Ludowy - Szkoła ul. Długa 83</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Naszło mnie by popisać o okolicy. Dzień robi się dłuższy, włóczę się po wsi z psem, bezproduktywnie więc fotki trzaskam.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wpadła mi też w ręce książka - kronika Jeżowa. Choć &amp;nbsp;miarodajnym źródłem nie jest, &amp;nbsp;na niej oraz na innych dostępnych mi materiałach &amp;nbsp;bazując, popiszę trochę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; text-align: justify;"&gt;Na początek - karczma sądowa czyli Zajazd&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif; text-align: left;"&gt;Rückera czyli dom numer 76.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Nz2cjURuLk8/TyRF7IJOzuI/AAAAAAAAB6s/5pHl1ZnQk78/s1600/a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://2.bp.blogspot.com/-Nz2cjURuLk8/TyRF7IJOzuI/AAAAAAAAB6s/5pHl1ZnQk78/s400/a.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;To fragment widokówki z lat 30, 40-tych XX w. Budynek&amp;nbsp; w &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;obecnym kształcie. Choć wygląda na to, że tylne &amp;nbsp;skrzydło &amp;nbsp;nie posiadało dolnej kondygnacji, górną wspierając na filarach... ale może źle widzę. &amp;nbsp;W 1944 r. spłonęła więźba dachowa więc nastąpiły zapewne drobne zmiany konstrukcyjne - może rzędy drewnianych lukarn pod wspólnym &amp;nbsp;pulpitowym daszkiem &amp;nbsp;na obu połaciach dachu ?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Trebuchet MS;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Słownik Staffy datuje karczmę &amp;nbsp;na 4 ćw. XIX w. &amp;nbsp;Przesunęłabym datowanie nieostrożnie o conajmniej 100 lat,&amp;nbsp; najpóźniej na pocz. XIX w. Nie tylko ze względu na dosyć archaiczne proporcje bryły. Również z tytułu &amp;nbsp;zdarzeń, które miały tu miejsce grubo wcześniej, a także z powodu funkcji sądowej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Sądy patrymonialne – sprawowane przez feudałów nad ich poddanymi, funkcjonowały mniej więcej od XIII w. tj. od czasu lokacji miast i wsi &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;na prawie niemieckim, kończyły działalność dopiero &amp;nbsp;w efekcie &amp;nbsp;reformy sądownictwa wprowadzanej &amp;nbsp;po kongresie wiedeńskim. Jaki więc sens miałoby później wzniesionemu budynkowi nadanie nazwy karczmy sądowej, choćby to była nazwa zwyczajowa &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;?&amp;nbsp; Sądy te najczęściej, w imieniu właścicieli wsi, sprawowali sołtysi wespół z wybieranymi spośród mieszkańców &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;ławnikami. Dlatego &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;najczęściej sołtys był właścicielem karczmy sądowej. Czy tak było w Jeżowie, czy właściciel karczmy,&amp;nbsp; Rücker był sołtysem&amp;nbsp;- pewne nie jest. &amp;nbsp;Na pewno w karczmie jeżowskiej odbywały rozprawy sądowe, posiedzenia rady wsi, później wybory do &amp;nbsp;landtagu, ect. Był to największy i najlepiej uposażony budynek w Jeżowie. &amp;nbsp;Znajdowała się tu również&amp;nbsp;wzorcownia wag i odważników. Właściciele mieli &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;znaczne &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;korzyści ale mieli też sporo obowiązków na rzecz wsi. Np. wykonywali szereg drobnych prac ręcznych, zajmowali się budową dróg, obsługiwali zaprzęgi szkolne. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Obowiązkowo też musieli zapewnić nocleg pojawiającym się we wsi Cyganom (łącznie z udostępnianiem dziedzińca dla ich wozów), czeladnikom a także włóczęgom czyli wałkoniom. Ci oczywiście dostawali nocleg &amp;nbsp;w stajni, na wiązce słomy. Przedtem jednak musieli oddać na przechowanie swoje dokumenty, scyzoryki i....zapałki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="margin: 0cm 0cm 0pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Pierwszy raz o jeżowskiej karczmie sądowej&amp;nbsp; zrobiło się głośno&amp;nbsp;&amp;nbsp;19 sierpnia 1848 r., &amp;nbsp;kiedy&amp;nbsp; do Jeżowa o 8 rano zawitała &amp;nbsp;straż obywatelska z Jeleniej Góry oraz pół eskadry ułanów &amp;nbsp;- by powitać&amp;nbsp; batalion obrony krajowej, który wrócił z Poznania, z tłumienia zamieszek rewolucyjnych. Jedni i drudzy ugoszczeni zostali w karczmie Rückera, którego przodkowie - prawdopodobnie - byli jej budowniczymi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;Budynek był wówczas dwukondygnacyjny z użytkowym poddaszem i strychem. &amp;nbsp; Murowany z kamienia - przynajmniej w dolnej kondygnacji. &amp;nbsp;Na parterze znajdowała się duża i, przy kuchni – mała sala dla gości, kuchnia, dwa pokoje prywatne oraz dwa sklepione&amp;nbsp;magazyny do przechowywania napojów i produktów spożywczych.&amp;nbsp; Przelotowy, szeroki korytarz dzieliła drewniana ścianka z drzwiami. W przednim pomieszczeniu znajdowała się kolosalna, rzeźbiona beczka na wino, wsparta &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;na dębowych nogach, w części tylnej - kamienne schody na ogród i toalety.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Na piętro prowadziły schody drewniane &amp;nbsp;- do pomieszczeń prywatnych oraz na galerię z trzech stron otaczającą salę taneczną - zajmującą całe pierwsze piętro. Górny strych zajmował spichlerz. Po prawej od karczmy stała remiza strażacka (stoi do dziś), po lewej - wjazd&amp;nbsp;na posesję &amp;nbsp;i masywna, pokryta dachówką, szopa na narzędzia, w okresie 1 wojny &amp;nbsp;światowej pełniąca rolę warsztatu &amp;nbsp;rowerowej kompanii 5 - go Batalionu Strzelców. W jej miejscu &amp;nbsp;wniesiono później pomnik ku czci poległych w I wojnie światowej.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Na zapleczu&amp;nbsp;znajdowały się &amp;nbsp;stajnie i budynki gospodarcze, duży ogród obsadzony dębami i drzewami owocowymi, "stary Fryc" - drewniany pawilon, gdzie odbywało się strzelanie Stowarzyszenia Militarnego i Towarzystwa Wojennego. &amp;nbsp;W czasie świąt i odpustów,&amp;nbsp; na dziedzińcu karczmy ustawiano&amp;nbsp;karuzelę i strzelnicę, służące rozrywce gawiedzi. &amp;nbsp;Urządzenia były własnością &amp;nbsp;Augusta Hoffmana, później jego dzieci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Po śmierci Rückera&amp;nbsp;&amp;nbsp;właścicielką gospody została wdowa - Martha Rücker, opiekująca się przybraną córką - Friederike Christiane John.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Friederike poślubiła kupca Heinricha Theodora Lieniga - syna Christiana Gotthelfa Lieniga, piwowara i gorzelnika, dzierżawcę browaru i znanej gospody "Gasthaus zur Brauerei" w Sobocie pod Lwówkiem Śl. &amp;nbsp;Oni zostali właścicielami gospody po śmierci Marthy i po&amp;nbsp;&amp;nbsp;zadośćuczynieniu innym spadkobiercom z rodziny&amp;nbsp; Rücker. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Rodzina Lienig - szczycąca się herbem rodowym - posiadała też lando, często wykorzystywane w czasie, gdy karczma do nich należała. Powoził wówczas woźnica w liberii z posrebrzanymi guzikami i w wytwornym cylindrze. &amp;nbsp;Frederike i Heinrichowi urodziło się troje dzieci: Max ( student, zmarły w wieku 25 lat), Martha, która wyszła za aptekarza &amp;nbsp;Theodora Bau i wyjechała z Jeżowa oraz Willy Karl Theodor Lienig, który odziedziczył karczmę po śmierci ojca w 1879 r. (zmarł w wieku &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;46 lat). &amp;nbsp;Wraz z siostrą podzielili - największy wówczas w Jeżowie - &amp;nbsp;majątek między siebie:&amp;nbsp;196 mórg ziemi rozparcelowano i sprzedano, 80 mórg - wydzierżawiono właścicielom działek z Siedlęcina, 34 morgi wziął sobie Willi, który wraz z matką &amp;nbsp;i żoną&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;- Minną z domu Landeck - przeniósł się do domu rodzinnego nr 189, a karczma sądowa i 10 mórg ziemi dostała się w ręce karczmarza Augusta Weinmanna. Był rok 1903.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Karczma przeszła w ręce nie całkowicie obce - August Weinmann był wujkiem Minny Lienig. Jako młodzieniec, w mieszczącej się przy jeleniogórskim rynku firmie&amp;nbsp;E. Wendenburg,&amp;nbsp;&amp;nbsp;uczył się handlu winami i artykułami delikatesowymi. Dorobiwszy się majątku zbudował dom w Piechowicach i to nie byle jaki dom - &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Wilhelmshöhe na Grzybowcu. &amp;nbsp;Dom z drewna, w "stylu nordyckim" spłonął w 1897 r., więc na jego miejscu wzniósł nowy &amp;nbsp;- w stylu willowym. &amp;nbsp;Sprzedał go w 1903 r., a obiekt przekształcony został na pensjonat. Czyżby chodziło o schronisko&amp;nbsp;Wilhelmshöhe ?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Po I wojnie światowej nastał kryzys objawiający się kolosalną inflacją. &amp;nbsp; &amp;nbsp;August Weinman sprzedał karczmę sądową za 1 milion marek (później, &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;po 1923 r., kupił i przebudował &amp;nbsp;kasyno w Jedlinie Zdroju). &amp;nbsp;&amp;nbsp;Właścicielami &amp;nbsp;zostali, przybyli &amp;nbsp;z Czech: Fanny i Oswald Heinrich. Po małym remoncie ( położenie terrakoty w korytarzu i urządzenie na terenie posesji &amp;nbsp;nowoczesnych stanowisk strzelniczych) zmieniono nazwę &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;FLIEGER-CASINO; na budynku zawisło lotnicze śmigło. &amp;nbsp; W międzyczasie Jeżów stał się wsią szybowcową... Jeżowianie pozostali jednak przy tradycyjnej nazwie "Kertscham". &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;, &amp;quot;sans-serif&amp;quot;;"&gt;&amp;nbsp; &lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Córka Heinrichów - Gertruda wyszła za mąż za zawodowego żołnierza - Herberta Ansorge, syna sekretarza gminy - Ernesta Ansorge. Ranny w czasie II wojny światowej stracił rękę. Kasynem lotniczym zajmowała się żona i jej rodzice. ( Po wojnie wyjechali do Wangen, gdzie Oswald zmarł w 1959 r., a Fanny znalazła się w szpitalu psychiatrycznym). Małżeństwu urodził się syn. W 1944 r. spłonęło wiązanie dachowe. W trakcie remontu dobudowano pokoje gościnne, powiększono restaurację o garaż na parterze. Przed wkroczeniem Rosjan Gertrud popełniła samobójstwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" sda="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-c4TE0x-X5GU/TyqVAl-t7NI/AAAAAAAAB7E/mJkm6PDh72g/s1600/a.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;img border="0" height="120" src="http://4.bp.blogspot.com/-1HOoipxRaqU/TyWBGe0W47I/AAAAAAAAB68/Bcx6RNszdFU/s200/b.jpg" width="200" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Po II wojnie światowej budynek zajęli przybysze ze Wschodu i z Mazur. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Trebuchet MS&amp;quot;, sans-serif;"&gt;Muszę pogrzebać, &amp;nbsp;by znaleźć dalszy ciąg historii.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7947236727997390738?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7947236727997390738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/karczma-sadowa-zajazd-ruckera-czyli-dom.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7947236727997390738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7947236727997390738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/karczma-sadowa-zajazd-ruckera-czyli-dom.html' title='Karczma sądowa - Zajazd Rückera czyli dom nr 76 - Kasyno Lotnicze - Dom Ludowy - Szkoła ul. Długa 83'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Nz2cjURuLk8/TyRF7IJOzuI/AAAAAAAAB6s/5pHl1ZnQk78/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-3492242332848764532</id><published>2012-01-19T13:04:00.039+01:00</published><updated>2012-01-19T13:49:37.596+01:00</updated><title type='text'>Kawałek starej  Polski na Dolnym Śląsku</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tio4GLyCv70/TxgIRSKA1gI/AAAAAAAAB0o/PfbbH8fiCgA/s1600/a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 185px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699314421461997058" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-tio4GLyCv70/TxgIRSKA1gI/AAAAAAAAB0o/PfbbH8fiCgA/s320/a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Odwiedzili nas ostatnio interesujący i sympatyczni panowie z odległych polskich rubieży. Mirek Kuklik - z Muzeum Ziemi Puckiej - na zdjęciu w środku, Wojtek Szatkowski - z Muzuem Tatrzańskiego w Zakopanem - z prawej. Są twórcami wielce interesującej wystawy "Mariusz Zaruski. - człowiek dwóch żywiołów". Był jeszcze dyrektor Muzeum Oręża Wojska Polskiego w Kołobrzegu - Paweł Pawłowski - przez zupełny przypadek - na feriach z rodziną. No i oczywiście - jako gość i kwiatek w tym męskim gronie - nasza szefowa&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZxOT-_Wy8bc/TxgIKaIhVeI/AAAAAAAAB0c/YVQpM-G1XyA/s1600/c.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699314303344137698" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZxOT-_Wy8bc/TxgIKaIhVeI/AAAAAAAAB0c/YVQpM-G1XyA/s320/c.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; - Gabriela Zawiła z Muzeum Karkonoskiego.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CiZt2LFQkYM/TxgIFqg-zQI/AAAAAAAAB0Q/f8Zha6HnqQY/s1600/b.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 240px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699314221842353410" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-CiZt2LFQkYM/TxgIFqg-zQI/AAAAAAAAB0Q/f8Zha6HnqQY/s320/b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9umhdypHJr4/TxgHq7Wd0XI/AAAAAAAAB0E/5IHU6uCsWxY/s1600/f.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699313762505183602" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-9umhdypHJr4/TxgHq7Wd0XI/AAAAAAAAB0E/5IHU6uCsWxY/s320/f.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 217px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5699313516666087586" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-jxS_kFvFMzI/TxgHcnh26KI/AAAAAAAABz4/2UD5Tv8d4OU/s320/Obraz%2B128.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Gości było całkiem sporo, wśród nich: sporo osób z chóru "Porębianie" wraz opanem Stanisławem Leszczawskim, ludzie z GOPR (trudno się dziwić), Jacek Skowron w stroju narciarza sprzed wieku, Grzegorz Sadowski z AWF Warszawa, autor podręczników o narciarstwie biegowym. &lt;a href="http://www.cos.pl/sw/1012_07/42.pdf"&gt;http://www.cos.pl/sw/1012_07/42.pdf&lt;/a&gt; .&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Opowieści o Zaruskim snuli: Mirek Kuklik i Wojtek Szatkowski, zaprezentowany został film o bohaterze wystawy, chór pośpiewał ...szanty... w naszych Górach Izerskich. Było ciepło i smacznie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;A teraz zapraszamy na wystawę i muzealne lekcje: o Zaruskim i historię narciarstwa. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-3492242332848764532?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/3492242332848764532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/kawaek-starej-polski-na-dolnym-slasku.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3492242332848764532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3492242332848764532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/kawaek-starej-polski-na-dolnym-slasku.html' title='Kawałek starej  Polski na Dolnym Śląsku'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tio4GLyCv70/TxgIRSKA1gI/AAAAAAAAB0o/PfbbH8fiCgA/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7410192430691207870</id><published>2012-01-06T10:37:00.026+01:00</published><updated>2012-01-06T12:12:21.173+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>Etos. A propos ...</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Etos muzealnika - zbiór wzorców kulturowych (ideałów) charaterystycznych dla pracownika muzeum najlepiej tłumaczy Kodeks etyki ICOM dla muzeów określający minimalny standard jaki powinny przestrzegać muzea, osoby w nich zatrudnione i instytucje je organizujące.&lt;br /&gt;Warto przeczytać. ( &lt;a href="http://icom.museum/fileadmin/user_upload/pdf/Codes/poland.pdf "&gt;http://icom.museum/fileadmin/user_upload/pdf/Codes/poland.pdf &lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ciekawe jak daleko rzeczywistość odeszła od tego dokumentu, pięknego, szlachetnego, aczkolwiek określającego zaledwie minimum. I ciekawe jest to, że ten odwrót dotyczy instytucji za muzea odpowiedzialnych, nie pracowników. Bo ci, w większości zupełnie naturalnie realizują pełen zakres wzorców odnotowanych w kodeksie zachowań. ( niżej wpodsumowanie badań i ankiet wykonanych chyba w 2000 roku.)&lt;br /&gt;…&lt;em&gt; Specyficzne warunki pracy, ciągły stan niedoinwestowania muzeów, niska motywacja finansowa, a przy tym obcowanie z dziełami sztuki (...….) wytworzyły pewien charakterystyczny typ pracownika muzeum. Jest zazwyczaj znawcą, częstokroć ekspertem o renomie międzynarodowej w swojej specjalności. Odznacza się rzetelną wiedzą merytoryczną i kompetencją, wysokim poczuciem odpowiedzialności za wykonywaną pracę, ściśle przestrzega norm i wartości etycznych określonych w kodeksie Międzynarodowej Rady Muzeów (..) Nie prowadzi działań mogących powodować konflikt interesów z zatrudniającym go muzeum (art. 34 ustawy o muzeach). Jest silnie emocjonalnie związany z eksponatami powierzonymi jego opiece i głęboko identyfikuje się z działalnością muzeum. (…). Jest odporny na zewnętrzne negatywne uwarunkowania przeszkadzające w jego działalności, często poświęca własny czas i pieniądze na rzecz działań muzealnych, nie oczekując rekompensaty.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Zbliża się trzydziestolecie mojej pracy muzealnej i , mam prawo - jak sadzę, zdefiniować różnice między ideą a rzeczywistością. Rzeczywistością muzeum prowincjonalnego – bo to zupełnie inna para kaloszy niż instytucje narodowe. Studiując dogłębnie ów kodeks, porównując ze znaną mi rzeczywistością werbalizuję jedyny wniosek: kodeks dotyczy pracowników, instytucje odpowiedzialne za muzea dawno umyły ręce. Czy to jest fair ? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7410192430691207870?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7410192430691207870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/etos-propos.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7410192430691207870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7410192430691207870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2012/01/etos-propos.html' title='Etos. A propos ...'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8781055978990808096</id><published>2011-12-29T16:59:00.036+01:00</published><updated>2011-12-29T19:09:03.774+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>rozumiem a nawet doceniam ale nie przepadam</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-C-7Sk4t5_KU/TvyoEV4wSAI/AAAAAAAABzs/0bsyk24JB28/s1600/modersohn_690.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 293px; height: 203px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-C-7Sk4t5_KU/TvyoEV4wSAI/AAAAAAAABzs/0bsyk24JB28/s320/modersohn_690.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691608821637597186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie lubię przelewania pustego w próżne,  kunsztownego owijania w bawełnę, autoreklamy, kryptoreklamy, wszelkiej reklamy, tego wszystkiego z czego pozostaje - po wyciśnięciu - jedno małe konkretne zdanie. Choć... wiem,  tak trzeba - taki wniosek się rodzi w efekcie oglądania świata.&lt;br /&gt;Byliśmy dzisiaj na spotkaniu  w wielkim świecie - czyli zanurzyliśmy się w zieleń kolosalnych roślin i ratan wygodnych mebli na patio hotelu Bornit - spotkanie z  ambasadorostwem RP w Berlinie. Pani ambasadorowa była już u nas w styczniu br., potem w czerwcu z wycieczką, zachwyciła się zjawiskiem kolonii artystycznych i zapragnęła w tym zakresie podziałać. Co zaszczepiła małżonkowi i teraz ten - jako swoisty adwokat lobbuje na rzecz koloni w Worpswede.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czymże jest kolonia artystów - pisze o tym wielu, bo jakby renesans nastąpił.  Dla mnie kolonia to rodzaj subkultury, artystycznej subkultury, jak każda subkultura wyrosłej z buntu przeciw współczesnej jej cywilizacji ( degradującej znaczenie jednostki i  unifikującej społeczność),  szukającej alternatywnego sposobu na życie.&lt;br /&gt;Worpswede koło Bremy, najważniejsza w Niemczech, wyrosła z malarzy zapatrzonych w Barbizon w poł. 60-tych lat XIX w.  Wśród założycieli był  Otto  Modersohn (mąż Pauli Becker, poślubionej w czasie słynnego potrójnego ślubu trzech artystycznych par) ale głównym ideowcem został Reiner Maria Rilke, który  znalazł się tu po powrocie z  Rosji i w 1903 r.  wydał książeczkę uznaną za manifest programowy kolonii.  "Życie jest formą sztuki a twórczość  stanowiąca rezultat przeżycia duchowego jest  najwyższym stopniem uduchowienia".  Heinrich Vogeler, malarz i poeta, malarze Fritz Mackensen, Otto Ubbelohde, Fritz Overbeck ... odnosili się do natury rozumianej jako Heimat, rodzimości kształtującej nowego doskonałego człowieka o wyrazistej indywidualności. Heimatkunst była ruchem, który szukał zdrowego świata w życiu prostych ludzi. Nasze Bronowice, fascynacja huculszczyzną. Tyle, że u nich szło w skrajny  nacjonalizm a u nas zwyczajnie przestało być modne. Niebezpieczna jest nadmierna ideowość...&lt;br /&gt;No i zboczyłam z tematu i wrócić nie umiem.&lt;br /&gt;Spotkanie dotyczyło konkretnej współpracy Szklarska - Worpswede. Oni szukają partnera, my też. I po co było tyle gadać ? Choć bardzo miło było.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8781055978990808096?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8781055978990808096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/12/rozumiem-doceniam-nawet-podziwiam-ale.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8781055978990808096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8781055978990808096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/12/rozumiem-doceniam-nawet-podziwiam-ale.html' title='rozumiem a nawet doceniam ale nie przepadam'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-C-7Sk4t5_KU/TvyoEV4wSAI/AAAAAAAABzs/0bsyk24JB28/s72-c/modersohn_690.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6909803957287193758</id><published>2011-12-16T13:42:00.021+01:00</published><updated>2011-12-16T13:53:18.140+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>mietiel czyli dzisiejsza pogoda</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-eZco40aYq1w/Tus82qDTX9I/AAAAAAAABzg/aNE1JKr8nKY/s1600/752b5ddd-081b-4bb7-886a-848fc4c08b97.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 361px; FLOAT: left; HEIGHT: 174px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5686705864184127442" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-eZco40aYq1w/Tus82qDTX9I/AAAAAAAABzg/aNE1JKr8nKY/s320/752b5ddd-081b-4bb7-886a-848fc4c08b97.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dawno nie byliśmy na blogu bo u nas zima pełną gębą. Dzisiaj zamieć i zawieja śnieżna. W Szklarskiej znaczy Porębie, bo w Kotlinie - pełnowymiarowa jesień. Zasypało nas całkiem na bialo, huczy wiatr, skrzypią drzewa, świat jęczy. W muzeum ciepło, przytulnie, kot śpi na parapecie między oknem a drukarką. Po wczorajszym rejwachu dzisiaj zimowa cisza. Fajnie jest. Dziewczyny już wyciągnęły bombki, będzie świątecznie. A turystów ani za grosz...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6909803957287193758?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6909803957287193758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/12/mietiel-czyli-dzisiejsza-pogoda.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6909803957287193758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6909803957287193758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/12/mietiel-czyli-dzisiejsza-pogoda.html' title='mietiel czyli dzisiejsza pogoda'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-eZco40aYq1w/Tus82qDTX9I/AAAAAAAABzg/aNE1JKr8nKY/s72-c/752b5ddd-081b-4bb7-886a-848fc4c08b97.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-3127028411316024721</id><published>2011-11-30T09:44:00.006+01:00</published><updated>2011-11-30T09:46:45.214+01:00</updated><title type='text'>"Macierzyństwo" W. Hofmana</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LGRpBgISOa0/TtXtEJCue0I/AAAAAAAABzU/woj5l6LgQH4/s1600/DSC08303-1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 227px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680707160400362306" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-LGRpBgISOa0/TtXtEJCue0I/AAAAAAAABzU/woj5l6LgQH4/s320/DSC08303-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gdzieś widziałam podobny. Ten jest z 1949 roku, zbiory prywatne. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-3127028411316024721?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/3127028411316024721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/macierzynstwo-w-hofmana.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3127028411316024721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3127028411316024721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/macierzynstwo-w-hofmana.html' title='&quot;Macierzyństwo&quot; W. Hofmana'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-LGRpBgISOa0/TtXtEJCue0I/AAAAAAAABzU/woj5l6LgQH4/s72-c/DSC08303-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4502488603493547468</id><published>2011-11-30T09:37:00.012+01:00</published><updated>2011-11-30T09:53:07.939+01:00</updated><title type='text'>małe conieco z Hofmana</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mlGSNfeGxqI/TtXr9GdNObI/AAAAAAAABzI/LTw5-NZ6DXY/s1600/DSC08323-1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 586px; FLOAT: left; HEIGHT: 324px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680705939935410610" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-mlGSNfeGxqI/TtXr9GdNObI/AAAAAAAABzI/LTw5-NZ6DXY/s320/DSC08323-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Malczewski, Hofman, Matejko, 1954 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tQrKE8eQiSE/TtXrznLASQI/AAAAAAAABy8/GL1pSRY4qlw/s1600/DSC08315-2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 252px; FLOAT: left; HEIGHT: 348px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680705776918743298" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-tQrKE8eQiSE/TtXrznLASQI/AAAAAAAABy8/GL1pSRY4qlw/s320/DSC08315-2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; "Zmartwychwstanie"&lt;br /&gt;z cyklu Nawrót do Boga&lt;br /&gt;1954 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5L8h61ferlU/TtXriI8neFI/AAAAAAAAByk/NhHHCsMHGPs/s1600/DSC08308-1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 436px; FLOAT: left; HEIGHT: 228px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5680705476747556946" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-5L8h61ferlU/TtXriI8neFI/AAAAAAAAByk/NhHHCsMHGPs/s320/DSC08308-1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Szkic z 1922 r., &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;podpisany w 1968 r.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4502488603493547468?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4502488603493547468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/mae-conieco-z-hofmana.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4502488603493547468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4502488603493547468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/mae-conieco-z-hofmana.html' title='małe conieco z Hofmana'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-mlGSNfeGxqI/TtXr9GdNObI/AAAAAAAABzI/LTw5-NZ6DXY/s72-c/DSC08323-1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8670362355940382807</id><published>2011-11-13T16:25:00.008+01:00</published><updated>2011-11-13T16:48:06.867+01:00</updated><title type='text'>przyłączam się, to jasne.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-UBXjgAhMfQM/Tr_hGS_5OhI/AAAAAAAAByY/BO0I6vEyFhE/s1600/10_09_11%2Bpanorama%2Bpopiel%2Buran%2B1.3.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 441px; height: 295px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-UBXjgAhMfQM/Tr_hGS_5OhI/AAAAAAAAByY/BO0I6vEyFhE/s320/10_09_11%2Bpanorama%2Bpopiel%2Buran%2B1.3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5674501553805408786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;http://www.youtube.com/watch?v=7dhTo9nIJ64&amp;amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=14mWtEQwjT0&amp;amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=Ha72AfspPpg&amp;amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=9NBKK737pwE&amp;amp;noredirect=1&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://www.youtube.com/watch?v=JcKySz3K7t4&amp;amp;feature=related&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://najstarszedrzewa.blogspot.com/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8670362355940382807?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8670362355940382807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/przyaczam-sie-to-jasne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8670362355940382807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8670362355940382807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/przyaczam-sie-to-jasne.html' title='przyłączam się, to jasne.'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UBXjgAhMfQM/Tr_hGS_5OhI/AAAAAAAAByY/BO0I6vEyFhE/s72-c/10_09_11%2Bpanorama%2Bpopiel%2Buran%2B1.3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5501444492372435463</id><published>2011-11-11T08:38:00.130+01:00</published><updated>2011-11-13T14:14:41.448+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>A gdzie są obrazy z cyklu "Ojcze nasz" ?  Oto i one</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-urBfNLa89Tc/Tr0wE6GRvoI/AAAAAAAAByM/I4xaEMrcLWE/s1600/ojcze%2Bnasz%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 263px; float: left; height: 203px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673743966429888130" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-urBfNLa89Tc/Tr0wE6GRvoI/AAAAAAAAByM/I4xaEMrcLWE/s320/ojcze%2Bnasz%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MT9zCqjELx8/Tr0v__vqycI/AAAAAAAAByA/GQpy_n2T0VA/s1600/ojcze%2Bnasz%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 252px; float: left; height: 202px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673743882046327234" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-MT9zCqjELx8/Tr0v__vqycI/AAAAAAAAByA/GQpy_n2T0VA/s320/ojcze%2Bnasz%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ojcze nasz któryś jest w niebiesiech&lt;br /&gt;(tryptyk I - brak foto prawej kwatery - dorzucę)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jXIgZUNz7H0/Tr0v2IIrvPI/AAAAAAAABx0/VKXU7v_1MY4/s1600/swiec%2Bsi%25C4%2599%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 259px; float: left; height: 225px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673743712500038898" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-jXIgZUNz7H0/Tr0v2IIrvPI/AAAAAAAABx0/VKXU7v_1MY4/s320/swiec%2Bsi%25C4%2599%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-eaYH6vmZuAA/Tr0vw70Od0I/AAAAAAAABxo/mWV-eiOhyUQ/s1600/swi%25C4%2599c%2Bsi%25C4%2599%2B3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 258px; float: left; height: 226px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673743623293663042" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-eaYH6vmZuAA/Tr0vw70Od0I/AAAAAAAABxo/mWV-eiOhyUQ/s320/swi%25C4%2599c%2Bsi%25C4%2599%2B3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Święć się imię Twoje" (tryptyk II -  kwatery boczne)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VI38QE7xBpE/Tr0vrDMeT-I/AAAAAAAABxc/sN1PbAlRk8M/s1600/przyjd%25C5%25BA%2Bkr%25C3%25B3lestwo%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 270px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673743522195197922" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-VI38QE7xBpE/Tr0vrDMeT-I/AAAAAAAABxc/sN1PbAlRk8M/s320/przyjd%25C5%25BA%2Bkr%25C3%25B3lestwo%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź Królestwo Twoje (Tryptyk III - środek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hZs5pKhwTd8/Tr0taYmJRSI/AAAAAAAABxQ/PGhGimQhUgk/s1600/b%25C4%2585d%25C5%25BA%2Bwola%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 174px; float: left; height: 147px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673741036858983714" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-hZs5pKhwTd8/Tr0taYmJRSI/AAAAAAAABxQ/PGhGimQhUgk/s320/b%25C4%2585d%25C5%25BA%2Bwola%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s6n2ihm-YO0/Tr0tVoiY46I/AAAAAAAABxE/RdbdccNELPg/s1600/b%25C4%2585d%25C5%25BA%2Bwola%2Btwoja%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 173px; float: left; height: 148px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740955238851490" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-s6n2ihm-YO0/Tr0tVoiY46I/AAAAAAAABxE/RdbdccNELPg/s320/b%25C4%2585d%25C5%25BA%2Bwola%2Btwoja%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SQpAkY60G_0/Tr0tQdK5n2I/AAAAAAAABw4/mtA_Y2lAZyk/s1600/b%25C4%2585dx%2Bwola%2B3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 162px; float: left; height: 150px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740866288197474" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-SQpAkY60G_0/Tr0tQdK5n2I/AAAAAAAABw4/mtA_Y2lAZyk/s320/b%25C4%2585dx%2Bwola%2B3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bądź wola twoja    (tryptyk III)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jako w niebie tak i na ziemi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-StjOUZO3vX8/Tr0s_vu2AwI/AAAAAAAABws/ou_t_Z1ADY8/s1600/chleba%2Bnaszego%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 171px; float: left; height: 156px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740579213017858" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-StjOUZO3vX8/Tr0s_vu2AwI/AAAAAAAABws/ou_t_Z1ADY8/s320/chleba%2Bnaszego%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rB_yzvSP0xg/Tr0s6gueBmI/AAAAAAAABwg/wSRqXcZiPu0/s1600/chleba%2Bnaszego%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 176px; float: left; height: 159px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740489285568098" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-rB_yzvSP0xg/Tr0s6gueBmI/AAAAAAAABwg/wSRqXcZiPu0/s320/chleba%2Bnaszego%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xEXwq8CD5a4/Tr0s0uo98cI/AAAAAAAABwU/6bhmF0_BSj4/s1600/cheba%2Bnaszego%2B3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 162px; float: left; height: 160px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740389941375426" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-xEXwq8CD5a4/Tr0s0uo98cI/AAAAAAAABwU/6bhmF0_BSj4/s320/cheba%2Bnaszego%2B3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj (tryptyk IV)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ATh86HHSW6U/Tr0skNRzpqI/AAAAAAAABwI/pY-egMLwMZ4/s1600/odpu%25C5%259B%25C4%2587%2Bnam%2Bnasze%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 248px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673740106107954850" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-ATh86HHSW6U/Tr0skNRzpqI/AAAAAAAABwI/pY-egMLwMZ4/s320/odpu%25C5%259B%25C4%2587%2Bnam%2Bnasze%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I odpuść nam nasze winy&lt;br /&gt;(środkowa kwatera tryptyku V)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HhHTdcS3xNY/Tr0sWD-VZPI/AAAAAAAABv8/MvghKtrKrHk/s1600/jako%2Bi%2Bmy%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 167px; float: left; height: 153px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673739863092192498" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-HhHTdcS3xNY/Tr0sWD-VZPI/AAAAAAAABv8/MvghKtrKrHk/s320/jako%2Bi%2Bmy%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FkqA36PZqW8/Tr0sRpo_OCI/AAAAAAAABvw/giyQH-mJe8U/s1600/jako%2Bi%2Bmy%2Bodpuszczamy2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 171px; float: left; height: 155px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673739787303860258" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-FkqA36PZqW8/Tr0sRpo_OCI/AAAAAAAABvw/giyQH-mJe8U/s320/jako%2Bi%2Bmy%2Bodpuszczamy2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9bKIgC1m0Nw/Tr0sNLSDnPI/AAAAAAAABvk/FNJk2uWdvZY/s1600/jako%2Bi%2Bmy%2B3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 168px; float: left; height: 154px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673739710435138802" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-9bKIgC1m0Nw/Tr0sNLSDnPI/AAAAAAAABvk/FNJk2uWdvZY/s320/jako%2Bi%2Bmy%2B3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako i my odpuszczamy naszym  winowajcom (tryptyk VI)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tqSBq2wZSmA/Tr0rh5NphJI/AAAAAAAABvM/uJF7a36fgmg/s1600/nie%2Bw%25C3%25B3d%25C5%25BA%2B2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 250px; float: left; height: 202px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673738966850438290" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-tqSBq2wZSmA/Tr0rh5NphJI/AAAAAAAABvM/uJF7a36fgmg/s320/nie%2Bw%25C3%25B3d%25C5%25BA%2B2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LwOJPU4nxkk/Tr0rdCiVYoI/AAAAAAAABvA/ot5197dqdwk/s1600/nie%2Bwod%25C5%25BA%2Bnas%2B3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 248px; float: left; height: 201px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673738883453772418" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-LwOJPU4nxkk/Tr0rdCiVYoI/AAAAAAAABvA/ot5197dqdwk/s320/nie%2Bwod%25C5%25BA%2Bnas%2B3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie wódź nas na pokuszenie (tryptyk VII - środek i prawy bok)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-n28URysfdoY/Tr0rO8UzkTI/AAAAAAAABu0/J-RfT8olCA4/s1600/ale%2Bnas%2Bzbaw.2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 264px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673738641268248882" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-n28URysfdoY/Tr0rO8UzkTI/AAAAAAAABu0/J-RfT8olCA4/s320/ale%2Bnas%2Bzbaw.2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nas zbaw ode złego (tryptyk VIII środek)&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Cxzgwrr6-jU/Tr0p9BrxtMI/AAAAAAAABuE/_J5KrUM5KTk/s1600/amen3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 182px; float: left; height: 150px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673737233957500098" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-Cxzgwrr6-jU/Tr0p9BrxtMI/AAAAAAAABuE/_J5KrUM5KTk/s320/amen3.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oT6MwmtRKMg/Tr0p0_AlDzI/AAAAAAAABt4/SE2iDImY4GM/s1600/amen2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 164px; float: left; height: 150px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673737095800491826" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-oT6MwmtRKMg/Tr0p0_AlDzI/AAAAAAAABt4/SE2iDImY4GM/s320/amen2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-201khXNB8yw/Tr0pu3Kd9TI/AAAAAAAABts/es8Rnyxkbyk/s1600/amen%2B1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 166px; float: left; height: 150px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5673736990615270706" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-201khXNB8yw/Tr0pu3Kd9TI/AAAAAAAABts/es8Rnyxkbyk/s320/amen%2B1.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AMEN&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5501444492372435463?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5501444492372435463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/gdzie-sa-obrazy-z-cyklu-ojcze-nasz-oto.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5501444492372435463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5501444492372435463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/11/gdzie-sa-obrazy-z-cyklu-ojcze-nasz-oto.html' title='A gdzie są obrazy z cyklu &quot;Ojcze nasz&quot; ?  Oto i one'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-urBfNLa89Tc/Tr0wE6GRvoI/AAAAAAAAByM/I4xaEMrcLWE/s72-c/ojcze%2Bnasz%2B1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6145736521470338159</id><published>2011-10-26T13:35:00.019+02:00</published><updated>2011-10-26T14:18:16.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DROGA. I inne fotki'/><title type='text'>sobotni październikowy poranek</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hcxxaKad8uk/Tqfw4IsCkUI/AAAAAAAABqU/foZrZ3P18Ys/s1600/201110223587aa.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 133px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667763503264600386" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-hcxxaKad8uk/Tqfw4IsCkUI/AAAAAAAABqU/foZrZ3P18Ys/s320/201110223587aa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; W ostatni sobotę o poranku, po trudnej, pełnej gości nocy, udałam się z podróż. Do miasta Łodzi.&lt;br /&gt;Przed wrocławskimi Bielanami zjechałam na obwodnicę Wrocławia i oto co ujrzały moje zdumione, nie do końca przebudzone oczęta. Kosmos ? Czy inny świat ? A może jeszcze śpię ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b9cpP7RxeA4/TqfwqyWa4nI/AAAAAAAABqI/fyGZcibhfWk/s1600/201110223596aa.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 203px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5667763273930039922" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-b9cpP7RxeA4/TqfwqyWa4nI/AAAAAAAABqI/fyGZcibhfWk/s320/201110223596aa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jako jedna z pierwszych zaliczyłam przejazd najpiękniejszym wrocławskim mostem:))))&lt;br /&gt;Ja, rodowita rzeszowianko - kielczanka z kroplą krwi ukraińskiej czuję się dolnoślązaczką z krwi i kości. również z powodu takich widoków. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6145736521470338159?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6145736521470338159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/sobotni-pazdziernikowy-poranek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6145736521470338159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6145736521470338159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/sobotni-pazdziernikowy-poranek.html' title='sobotni październikowy poranek'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hcxxaKad8uk/Tqfw4IsCkUI/AAAAAAAABqU/foZrZ3P18Ys/s72-c/201110223587aa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-302172661344762994</id><published>2011-10-16T10:00:00.045+02:00</published><updated>2011-10-16T10:29:05.944+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>zapraszamy na wernisaż 21 października o 17.00</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Byssf_x62os/TpqPlu8TPnI/AAAAAAAABp8/Qib2MrQ4eo8/s1600/III.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 604px; FLOAT: left; HEIGHT: 387px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663997359790702194" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-Byssf_x62os/TpqPlu8TPnI/AAAAAAAABp8/Qib2MrQ4eo8/s320/III.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Moja ulubiona malarka. Z powodów: kolorystyki, ekspresji, ciepłej energii, emanującej z obrazów i włażącej w człowieka wczepiając mu rewelacyny nastrój. W wypadku sztuki często zdjęcie jest lepsze niż prezentowany obraz - tutaj dokładnie odwrotnie. Ciepłą energię trzeba poczuć namacalnie, pozwolić jej przeniknąć. Bogusia jest osobą jakich się trochę boję - pedantycznie staranna, klinicznie uporządkowana, zapięta na ostatni guzik -człowiek, w którego życiu nie ma przypadku. Takie wrażenie na mnie sprawiała i, w sumie sprawia nadal. Pedantka. Teraz wiem jeszcze, że jest pracoholiczką trzymającą cały świat na głowie, wiecznie w pośpiechu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Maluje szybko i nieprawdopodobnie dużo, odreagowuje - jak sama mówi. I teraz nie wiem czy przelewa swoją pozytywną energię czy czerpie z tego co spod jej pędzla wychodzi i w pozytywną energię przekształca, Co w sumie nie ma znaczenia, bo ważny jest skutek dla widza. Lubię się pławić w jej ciepło kolorowym swiecie.&lt;br /&gt;cytat:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="left"&gt;mix - to nadal zabawa formą i kolorem. Poszukiwanie koloru i jednak energii w obrazie jest dla mnie istotną kwestią.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://twardowskarogacewicz.republika.pl/"&gt;http://twardowskarogacewicz.republika.pl/&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-302172661344762994?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/302172661344762994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/302172661344762994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/302172661344762994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/blog-post.html' title='zapraszamy na wernisaż 21 października o 17.00'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Byssf_x62os/TpqPlu8TPnI/AAAAAAAABp8/Qib2MrQ4eo8/s72-c/III.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8870397893242253523</id><published>2011-10-11T21:44:00.007+02:00</published><updated>2011-10-11T21:53:52.254+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cytaty'/><title type='text'>ethos...cytat z lepiej piszących - dla moich kolegów</title><content type='html'>(...) Nie miałam zamiaru  specjalizować się w wypowiadaniu pesymistycznych opinii o sytuacji  wysoko kwalifikowanych pracowników  kultury w Polsce, to jednak ta  strona przypomniała o całej rzeszy pozbawionych głosu osób (....). Tak więc, dlaczego w polskiej dyskusji o  pracy nie ma się świadomości o całkowitym zejściu do nizin ludzi  związanych z kulturą? Kulturą pierwszego kontaktu? Wszyscy instruktorzy,  wychowawcy i pisarze, ale także i krytycy i kuratorzy  (M:także kustosze), żyją z tak  często i z lubością przez sympatyków lewicy opisywanej „precarious work”  – pracy, która tylko uzależnia człowieka nie pozwalając mu na nic  innego, daje tak nędzne pieniądze, że pozwalają one na przeżycie co  najwyżej dwóch tygodni. W Polsce ta haniebna sytuacja nie dotyczy  jedynie pracowników ochrony czy supermarketów. Dotyczy ona w całej  rozciągłości kultury. Do powszechnej w kulturze pensji 1400 czy 1500 na  rękę trzeba dorobić, żeby przeżyć. Ci, którzy niezłomnie apelują o  etyczność kuratorów i krytyków powinni uwzględnić także ich sytuację  życiową. Z tego właśnie powodu namawiam pracowników kultury do tego,  żeby raz na zawsze przestać  dofinansowywać własne instytucje&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;. &lt;/span&gt;Przy  śmieciowej pensji, zarzutach o nieetyczność i braku zrozumienia dla  pracy twórczej nie wkładać własnych funduszy w przygotowywanie projektów  w miejscach pracy! Proszę mi pokazać która instytucja interesuje się  finansowaniem wyjazdów i kupowaniem książek. &lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm;"&gt;Pracę w kulturze  można porównać do pracy w Biedronce – to, aż przykro mi to pisać, praca  „śmieciowa”: płaca nie pozwala na przetrwanie. To praca taka, jak  opisywane przez Barbarę Ehrenreich zajęcie w amerykańskim Wal-Mart. Masz  pracę (a w kulturze masz także i umiejętności), a pozostajesz pariasem.  Popatrz na pracowników jakiejkolwiek instytucji sztuki najnowszej w  Polsce, a dostrzeżesz tę prostą i aktualną zasadę rynku pracy.(...)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;http://magdalena-ujma.blogspot.com/2011/09/aktualia.html&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8870397893242253523?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8870397893242253523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/ethoscytat-z-lepiej-piszacych-dla-moich.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8870397893242253523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8870397893242253523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/ethoscytat-z-lepiej-piszacych-dla-moich.html' title='ethos...cytat z lepiej piszących - dla moich kolegów'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2189453713497094137</id><published>2011-10-11T19:40:00.051+02:00</published><updated>2011-10-11T21:15:28.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>lotni uzdrawiacze oraz codzienna siermiężność</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po raz kolejny zdarza mi się  dostać po łapach i nadal niczego się nie uczę i nadal wydaje mi się, że najważniejsze jest nie ZROBIENIE CZEGOŚ  lecz zrobienie tego dobrze. Tymczasem coraz częściej mam wrażenie, że obowiązuje "po nas niechże i potop", krzyczmy - wszak podnieśliśmy palec,  postawmy  wieżowiec, fundamenty ? a co to są fundamenty ? Budujemy na chwilę,  robimy dużo szumu wokół niczego, a wszystko po to by przez  chwilkę zaistnieć, bo przecież liczy się tylko tu i teraz, nasze własne tu i teraz.   A potem ? A niech się wali, nie nasza broszka.  Tak jak ogłaszać światu o swoich dokonaniach, choćby zrealizowanych cudzymi rękami - to też jakby trend współczesności. Kiepsko to wygląda.. świat medialno-ideowy, daleki od  mojej chamskiej i prostackiej, przyziemnej  realności. To taka dygresja, wstępna:))&lt;br /&gt;Na ostatnie moje pismo dotyczące wątpliwości co do  jakości prac  realizowanych  w "moim" parku,  władze miasta bardzo elegancko złożyły mi podziękowania  za  interesowanie   się czymś co nie do mnie należy. Ok. Spoko wodza, nie  moja broszka. Zupełnie nie o tym chciałam, a tak mi wyszło jakbym się żalić zamierzała.&lt;br /&gt;Eeech ten wiek.... średni, sceptyczny.. znaczy mój wiek.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawiedzeni animatorzy kultury....  jak ten satelita, pojawia się jeden z drugim w moim przyziemnym świecie i patrząc mi przeciągle w oczy świat kultury uzdrawiać każe i dziwi się, że ja tego nie robię.  Jak to ? Przecież to pani ma warsztat i środki... rutyna widocznie się wkradła. Hmmmm...&lt;br /&gt;Kilka tygodni temu  w drzwiach mojej pracowni pojawiła się dama w średnim wieku. W dwugodzinnej,  zwięzłej acz płomiennej wypowiedzi przedstawiła swoją wizję rozwoju kultury w Szklarskiej Porębie i wymóg współczesności - tworzenie z niej produktu turystycznego. Po moich pieniądzach - pomyślałam i ucieszyłam się, że trafia się ktoś chętny do współpracy. . Wziąwszy ode mnie adresy wszystkich niemal zaprzyjaźnionych artystów, przejechała się od Pławnej począwszy, przez Kopaniec do Michałowic i Karpacza, czym zaimponowała mi tym bardziej, że nie posiadała własnego środka lokomocji. Wieści o jej wizytach docierały do mnie zewsząd przez kilka dni po naszym rozstaniu. Jakiś czas później w telefonicznej rozmowie dowiedziałam się, że przeprowadziła niemalże analizę swot, a znając nasze słabe strony przedstawiła diagnozę wraz z programem zaradczym. Mało tego, wspaniałomyślnie zachciała   przyjechać na spotkanie naszego artystycznego stowarzyszenia (a..bo jestem w zarządzie  a dokładniej jestem skarbnikiem, sekretarzem i wszystkim innym do czarnej roboty), prosząc bym powiadomiła burmistrza o jej przyjeździe.  Po co  burmistrz ? Bo to on jest władny dać jej godziwą płacę za jej pracę i mieszkanie................................... Nie powiem, że się rozczarowałam gdy na dzień przed sprawozdawczo - wyborczym zebraniem  dostałam telefon, że  nasza cudotwórczyni, panaceum, lek na całe zło, nie przyjedzie z prozaicznego powodu - pękł jej kaloryfer. Paskudna, złośliwa  codzienność.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czemuż ja o tym piszę ? Bo po raz kolejny się czuję jak Marianna-nic-nie-mogę-muzealnik, a to po spotkaniu z kolejnym takim (prze-) lotnym animatorem kultury, tym razem niemieckim, który podobnie się dziwi, że tak bardzo nie wykorzystujemy swojego regionalnego potencjału. Ciekawe, że wszyscy dopiero teraz  ten potencjał widzą i dopiero teraz chcą  swój potencjał  na naszym kulturowym poletku rozwijać. Ale nie czarujmy się, nikt z tych (prze-) lotnych animatorów  dla idei pracować nie chce. Koniec końców zawsze do głosu dochodzą finansowe, całkiem niemałe wymagania.&lt;br /&gt;Nie jestem przeciwna takim ludziom, często faktycznie wnoszą ożywczy ferment, widza to  co nam czasem znika z pola widzenia. Ale na litość, pokory  trochę !!!&lt;br /&gt;Oj !!! Czuję jak gorzknieję:))))))))))&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2189453713497094137?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2189453713497094137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/lotni-uzdrawiacze-oraz-codzienna.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2189453713497094137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2189453713497094137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/lotni-uzdrawiacze-oraz-codzienna.html' title='lotni uzdrawiacze oraz codzienna siermiężność'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2578156042478456506</id><published>2011-10-06T14:43:00.004+02:00</published><updated>2011-10-06T14:44:51.974+02:00</updated><title type='text'>małe śliczne conieco :))))</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JKMZbcaJ4sI/To2imwRaq0I/AAAAAAAABpc/drfUdptSgKs/s1600/11.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 220px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5660359093351263042" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-JKMZbcaJ4sI/To2imwRaq0I/AAAAAAAABpc/drfUdptSgKs/s320/11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Czyli moje piękne miejsce pracy widziane z parku czyli od tyłu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2578156042478456506?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2578156042478456506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/mae-sliczne-conieco.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2578156042478456506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2578156042478456506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/mae-sliczne-conieco.html' title='małe śliczne conieco :))))'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-JKMZbcaJ4sI/To2imwRaq0I/AAAAAAAABpc/drfUdptSgKs/s72-c/11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6386698455987903548</id><published>2011-10-06T14:06:00.044+02:00</published><updated>2011-10-07T17:01:53.507+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygiel Ducha Gór'/><title type='text'>w parku jesień i..budowa trwa</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZYFPDV5Fpg4/To2aNnR5RGI/AAAAAAAABpE/tj5efzXpRi8/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5660349865347597410" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZYFPDV5Fpg4/To2aNnR5RGI/AAAAAAAABpE/tj5efzXpRi8/s320/4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zbliża się termin odbioru robót a park w proszku.&lt;br /&gt;Budowana przez zakopiańczyków architekturka zapewne powstanie, ale sam park ? Zwykle kraczę bo zwykle czarno widzę ale doświadczona ze mnie baba, no i to co widzę nie buduje. Optymizmu - na pewno. Ścieżki spłynęły latem, teraz robią w nich korytka odpływowe, mają je pokryć jakąś nawierzchnią, która rzekomo nie spłynie. Stoją latarnie, przyjechały ławki i śmietniki, w wydzielonych taśmą poletkach sadzą się roślinki. Ale jakoś nie widzę kultywatorów czy innych urządzeń, które mają wyczyścić pozostały teren - pod trawę. Cieki wodne nieuporządkowane, , wielkie pnie leżą jak leżały a kierownik budowy za każdym razem się dziwi, gdy mu przypominam, że miał przynajmniej te z naszej posesji posprzątać. Usycha albo choruje wielka limba, która w obrębie naszej posesji się znalazła.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jylQ--haFpE/To2aAd8HOSI/AAAAAAAABo8/Bs_6U6QvUEU/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 258px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5660349639502018850" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-jylQ--haFpE/To2aAd8HOSI/AAAAAAAABo8/Bs_6U6QvUEU/s320/1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Nie marudziłabym ale robiąc wodę rozkopali nam, świeżo założony trawnik oraz kawał granitowej ścieżki i, właściwie, porzucili. Nawierzchnia przywrócona do stanu pierwotnego zapadła się poniżej poziomu gruntu.&lt;br /&gt;Zrzędzę, powinnam być zadowolona, w końcu nas to nic nie kosztuje, winnam miastu wdzięczność. No i jestem wdzięczna. Ale wkurza mnie zadowolony jeden z drugim urzędnik, który nie widzi lub udaje, że nie widzi fuszery na każdym kroku. Wyrazili mi ostatnio pełne sarkazmu podziękowanie za zainteresowanie toczącymi się w parku pracami, równocześnie dając mi jasno do zrozumienia, ze to właściwie nie moja sprawa - kontrolują zgodność realizacji z projektem...&lt;br /&gt;A może to tylko ja tak kraczę, bo czarno wszystko widzę ?&lt;br /&gt;Nie tylko ja.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6386698455987903548?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6386698455987903548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/w-parku-jesien-ibudowa-trwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6386698455987903548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6386698455987903548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/10/w-parku-jesien-ibudowa-trwa.html' title='w parku jesień i..budowa trwa'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZYFPDV5Fpg4/To2aNnR5RGI/AAAAAAAABpE/tj5efzXpRi8/s72-c/4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6471019027830633826</id><published>2011-09-18T10:47:00.014+02:00</published><updated>2011-09-18T10:55:56.635+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sąsiedzi'/><title type='text'>Urszula Broll</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IjzCKQkmVJA/TnWxcfxIJ2I/AAAAAAAABo0/SjuKO4doXHU/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 161px; FLOAT: left; HEIGHT: 195px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653620010355533666" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-IjzCKQkmVJA/TnWxcfxIJ2I/AAAAAAAABo0/SjuKO4doXHU/s320/6.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TYtnMvgzCgE/TnWxUPE8epI/AAAAAAAABos/PleEhliY4dg/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 167px; FLOAT: left; HEIGHT: 197px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653619868436298386" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-TYtnMvgzCgE/TnWxUPE8epI/AAAAAAAABos/PleEhliY4dg/s320/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-9jn3F4mvix4/TnWxOg7ZAgI/AAAAAAAABok/8GIULW8PWVg/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 165px; FLOAT: left; HEIGHT: 199px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653619770148848130" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-9jn3F4mvix4/TnWxOg7ZAgI/AAAAAAAABok/8GIULW8PWVg/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ostatnio chyba bloger coś szwankuje, bo trudno jest ustawiać tekst po swojemu. Jadę dzisiaj do Urszuli Broll. (Ależ ja się o sławy ocieram !!!). Miałam dopołudnia jechać ale znienacka okazało sie, że mam pracować. A może to skleroza mnie rąbie tak mocno, że zapomniałam o pracy... Ale żeby pracoholik o pracy ? Niemożliwe.&lt;br /&gt;Przesieka, gdzieś środkowa część wsi..ups… .pardon, miejscowości wypoczynkowej. Wąziutka i stroma ulica Słoneczna, po lewej strome zbocze w górę, po prawej – strome zbocze w dół. Mogłabym tam mieszkać, gdyby los tak zechciał. Pod koniec ulicy, po lewej, na zboczu niewielki stary dom na licowanej kamieniem ścianie odsłoniętej piwnicy. I zarośnięty swobodnie trawą i zielskiem ogród - minimalna ingerencja człowieka w roślinny świat. To jest cichy, jakby zapomniany trochę dom Urszuli i Henryka Smagacza. Bardzo rzadko tam bywam, bo nie należę do tego kręgu znajomych. Ale każdy swój pobyt tam odbieram bardzo pozytywnie. Wyjeżdżam naładowana pozytywną energią. Nie wiem, czy to ich spokojny, daleki od miejsko - wiejskiej typowej aktywności tryb życia, czy wyciszona osobowość Urszuli, tam człowiek zbiera pozytywne fluidy. Urszula choruje, mam nadzieję, że moje odwiedziny mieć będą pozytywny sens.&lt;br /&gt;http://galeria-bwa.karkonosze.com/wyst/2005/broll/index.php?txtID=0&lt;br /&gt;http://www.przesieka.pl/broll.html&lt;br /&gt;http://yogin.pl/galerie/sztuka/299-urszula-broll-magiczne-mandale.html&lt;br /&gt;http://www.artinfo.pl/?pid=events&amp;amp;sp=relation&amp;amp;id=6196&amp;amp;lng=1 &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6471019027830633826?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6471019027830633826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/urszula-brol.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6471019027830633826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6471019027830633826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/urszula-brol.html' title='Urszula Broll'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-IjzCKQkmVJA/TnWxcfxIJ2I/AAAAAAAABo0/SjuKO4doXHU/s72-c/6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4113378787201633719</id><published>2011-09-15T10:35:00.016+02:00</published><updated>2011-09-15T16:05:02.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>Bliżej Natury</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wAnTAssK1Po/TnG5FrgbRtI/AAAAAAAABn0/SkIt3CKC-VQ/s1600/bibrowicz.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 226px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5652502514555897554" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-wAnTAssK1Po/TnG5FrgbRtI/AAAAAAAABn0/SkIt3CKC-VQ/s320/bibrowicz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Dzisiaj o 13-tej otwieramy wystawę tkactwa artystycznego autorstwa Aleksandry Sikorskiej - Bibrowicz z Gdańska. Zupełnie inaczej wygląda tkanina artystyczna teraz od tej dawnej. Czemu o tym mówię ? Gdyż na poczatku XX w. częstym gościem w Domu Carla i Gerharta Hauptmannów była młodziutka przyjaciółka Maxa Wislicenusa, jego uczennica, malarka i tkaczka, Polka Wanda Bibrowicz. Skończyła klasę malarstwa we Wrocławskiej Szkole Sztuk Pięknych, po czym otwarła klasę tkactwa artystycznego. Wraz z Wislicenusem przyjeżdżała do jego przyjaciół w Szklarskiej - Hauptmannow. Zresztą.. jakiś czas później w latach 1911 - 19 wraz z matką przeniosła się do Szklarskiej i o twarła tu warsztaty tkactwa artystycznego. Jej autorstwa są piękne gobeliny w Sali Ślubów ratusza w Lwówku Śląskim. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Teraz, dwa pokolenia później przyjeźdża do nas, do tego samego domu jej cioteczna wnuczka, też tkaczka artystyczna. Geny ? Pani Aleksandra nie pierwszy raz jest u nas, wcześniej pojawiała się wraz z uczestnikami międzynarodowego pleneru tkackiego w Kowarach, teraz nawywa się to sympozujum "Sztuka włókna", co jest bardziej adekwatne do tego co powstaje na plenerach, a co w małym stopniu przypomina klasyczną tkaninę. &lt;a href="http://www.facebook.com/media/set/?set=a.247853465258545.56824.100001016818875#!/media/set/?set=a.247853465258545.56824.100001016818875"&gt;Zapraszamy &lt;/a&gt;dzisiaj.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4113378787201633719?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4113378787201633719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/blizej-natury.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4113378787201633719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4113378787201633719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/blizej-natury.html' title='Bliżej Natury'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-wAnTAssK1Po/TnG5FrgbRtI/AAAAAAAABn0/SkIt3CKC-VQ/s72-c/bibrowicz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8563073229016507266</id><published>2011-09-12T14:21:00.088+02:00</published><updated>2011-09-15T10:35:11.551+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiastki'/><title type='text'>Hofman ekspresjonista czyli tajemnice różańca</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UUJyeW15_O4/Tm37ablgCsI/AAAAAAAABns/YKkgZuk0oLs/s1600/11g.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 239px; FLOAT: left; HEIGHT: 180px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651449538920057538" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-UUJyeW15_O4/Tm37ablgCsI/AAAAAAAABns/YKkgZuk0oLs/s320/11g.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-61mabAHNBtA/Tm37H1JPXKI/AAAAAAAABnk/41rgYjr5gLI/s1600/10r1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 238px; FLOAT: left; HEIGHT: 179px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651449219363331234" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-61mabAHNBtA/Tm37H1JPXKI/AAAAAAAABnk/41rgYjr5gLI/s320/10r1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to typowy dla Hofmana sposób malowania. &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a3VggXW3kYE/Tm36-n7RpuI/AAAAAAAABnc/O4fRD1QGxPA/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 234px; FLOAT: left; HEIGHT: 196px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651449061196277474" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-a3VggXW3kYE/Tm36-n7RpuI/AAAAAAAABnc/O4fRD1QGxPA/s320/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Po pierwsze - kompozycja - główny bohater, stojąc tyłem lub bokiem, w żaden sposób nie nawiązując kontaktu z widzem. Podglądany z zewnątrz świat wewnątrz obrazu. Albo układ zgoła odmienny - dekoracyjny, płaski, zabudowujący deseniem z postaci całą przestrzeń obrazu. Charakterystyczny brak całopostaciowych przedstawień. Światło - jeśli jest - uzyskane maźnięciami białej farby, rozświetlające twarze. Zupełnie inny sposób malowania - szybki, energiczny, widocznymi pociągnięciami pędzla. I malowane cienko, jakby bez gruntu, z przeświecaniem podłoża.&lt;br /&gt;Element typowy dla mistrza: modele - osoby wzięte z ulicy, przebrane w archaiczne stroje - swoisty teatr.&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-14M6qW6_1OA/Tm36ycc5VCI/AAAAAAAABnU/QKF-2JOvAZ8/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 228px; FLOAT: left; HEIGHT: 161px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651448851957634082" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-14M6qW6_1OA/Tm36ycc5VCI/AAAAAAAABnU/QKF-2JOvAZ8/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iJW-zLvpm4s/Tm36sm833sI/AAAAAAAABnM/XzCAS2DBiho/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 231px; FLOAT: left; HEIGHT: 149px" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651448751696895682" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-iJW-zLvpm4s/Tm36sm833sI/AAAAAAAABnM/XzCAS2DBiho/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8563073229016507266?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8563073229016507266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/hofman-ekspresjonista-czyli-tajemnice.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8563073229016507266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8563073229016507266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/hofman-ekspresjonista-czyli-tajemnice.html' title='Hofman ekspresjonista czyli tajemnice różańca'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-UUJyeW15_O4/Tm37ablgCsI/AAAAAAAABns/YKkgZuk0oLs/s72-c/11g.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6640677704050601781</id><published>2011-09-11T11:26:00.088+02:00</published><updated>2011-09-11T12:08:26.446+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiastki'/><title type='text'>nieznane (prawie) obrazy mistrza Wlastimila</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lNFfGx1hD54/Tmx_KUKepxI/AAAAAAAABnE/TGwpxuLrVuI/s1600/7a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 208px; FLOAT: left; HEIGHT: 278px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651031447631210258" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-lNFfGx1hD54/Tmx_KUKepxI/AAAAAAAABnE/TGwpxuLrVuI/s320/7a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Robi się inwentaryzacja powojennych obrazów Hofmana znajdujących się w rękach prywatnych mieszkańców Szklarskiej i co rusz wychodzą dosyć fajne kawałki. To jest jego autorportret malowany w cztery lata po przeprowadzce w nasze górzyste strony, czyli w 52 r. Obraz poniżej to Monte Cassino z 1953 r., dosyć mocny w kolorach. Czemu taki temat znienacka ? Bo malowany dla żołnierza spod Monte Cassino. Na samy dole biblijny Lot - to fragment obrazu bo zdjęcie nie wyszło a obraz znajduje się teraz w Warszawie. Szkoda, że tak późno zajęliśmy się tym spisem, znaczna część hofmanowego dorobku rozniosła się po prywatnych kolekacjach w całym kraju. Kiedyś robiłam wystawę Hofmann -Sztaudynger, całkiem sporo znalazłam w Łodzi.&lt;br /&gt;To typowe ujęcie w jego autoportretach: en trois quarts w lewo. Tak właśnie, zmieniając tło, malował siebie od młodości do lat najpóźniejszych. &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i6jXh4nayeo/Tmx_BI6yiMI/AAAAAAAABm8/62sjJ3jbADQ/s1600/16a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 263px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651031289993791682" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-i6jXh4nayeo/Tmx_BI6yiMI/AAAAAAAABm8/62sjJ3jbADQ/s320/16a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Nie wiem czy uda się wydobyć wszystkie z czeluści domowych, prywatnych szaf i pokojowych ścian. Ludzie niechętnie pokazują co mają - żeby ktoś im nie odebrał. Na razie zinwentaryzowanych jest koło 60-ciu. Większość z nich jest w bardzo złym stanie, wymagają natychmiastowej konserwacji, z dnia na dzień traca na wartości.&lt;br /&gt;Większość z nich jest kiepska, jakby mistrz, słynący z pracowitości, malował na kolanie. Ale są i bardzo niezłe rodzynki. Faktycznie biedny być musiał. Malowane na płótnie naciągniętym na krosno są bardzo rzadkie. Najczęściej jest to dykta, czasem sklejka. Ramy proste, malowane szarą lub brązową farbą, zbijane przez miejscowego stolarza, bardzo dalekie od wykwintności kojarzonej ze sztuką. &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-13rMGp0AmGc/Tmx-41ZxUUI/AAAAAAAABm0/JQrzzmBSOHE/s1600/Antoni%2BMarian%2BCzernicki%2B-%2BLota.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 306px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5651031147316072770" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-13rMGp0AmGc/Tmx-41ZxUUI/AAAAAAAABm0/JQrzzmBSOHE/s320/Antoni%2BMarian%2BCzernicki%2B-%2BLota.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Stuka ubogiego malarza dla ubogich mieszkańców. To czasy zaraz powojenne, kto miał kasę na obrazy... Na porteratach rodzinnych - liczne dedykacje. "Kochanemu panu... na pamiątke walki o mój obraz "Chrystus Euch." w kościele w Szklarskiej Porębie. " - O co chodziło ? Czy szanowny pan zabrał tę wiedzę do grobu skoro córki nie pamiętają ? Mówi się, że chodziło o twarz Chrystusa - portret jakiegoś miejscowego obiboka czy rzezimieszka, do którego parafianki nie chciały się modlić. Innym razem - Maria Magdalena - obraz odwieziony taczkami spowrotem pod dom malarza. Jako świętą sportretował kobietę niezbyt cnotliwych obyczajów. Wprawdzie M. Magdalena też święta nie od zarania była ale jednak...&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Bedę wrzucać w miare spływania obrazów. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6640677704050601781?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6640677704050601781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/nieznane-prawie-obrazy-mistrza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6640677704050601781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6640677704050601781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/09/nieznane-prawie-obrazy-mistrza.html' title='nieznane (prawie) obrazy mistrza Wlastimila'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-lNFfGx1hD54/Tmx_KUKepxI/AAAAAAAABnE/TGwpxuLrVuI/s72-c/7a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5478097840638161913</id><published>2011-08-27T13:46:00.021+02:00</published><updated>2011-08-27T14:10:45.322+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sąsiedzi'/><title type='text'>22 sierpnia zmarł Andrzej Urbanowicz</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S1aQPAepX7I/Tlja072yDlI/AAAAAAAABms/VxVQvqXnR0M/s1600/z10155664S%252CAndrzej-Urbanowicz--1938-2011-.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 280px; FLOAT: left; HEIGHT: 187px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5645502735864434258" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-S1aQPAepX7I/Tlja072yDlI/AAAAAAAABms/VxVQvqXnR0M/s320/z10155664S%252CAndrzej-Urbanowicz--1938-2011-.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Nawet nie mogę powiedzieć, że go znałam. W zeszłym roku spędziliśmy razem kilka godzin - opowieści o minionych latach, jego latach. Starszy, nadal szalenie przystojny pan, który podarował nam do zbiorów komplet swoich grafik. Przyjeżdżał tutaj latami, do Hani Korolczuk i Krzysztofa Figielskiego, do Szklarskiej Średniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Buddyjska ceremonia odbyła się o godzinie 13-tej w ich domu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5478097840638161913?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5478097840638161913/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/22-sierpnia-zmar-andrzej-urbanowicz.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5478097840638161913'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5478097840638161913'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/22-sierpnia-zmar-andrzej-urbanowicz.html' title='22 sierpnia zmarł Andrzej Urbanowicz'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-S1aQPAepX7I/Tlja072yDlI/AAAAAAAABms/VxVQvqXnR0M/s72-c/z10155664S%252CAndrzej-Urbanowicz--1938-2011-.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5564852257504676682</id><published>2011-08-18T13:45:00.056+02:00</published><updated>2011-08-18T14:28:36.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygiel Ducha Gór'/><title type='text'>jestem kobietą rozdartą</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V2eyQl9XXuk/Tkz9NZ44RLI/AAAAAAAABmk/jDG9sOpNvtI/s1600/800px-Stahlkugel_2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642162839917970610" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-V2eyQl9XXuk/Tkz9NZ44RLI/AAAAAAAABmk/jDG9sOpNvtI/s320/800px-Stahlkugel_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; ...no bo z jednej strony chciałabym tak.... estetycznie, ezoterycznie, artystycznie, subtelnie, fascynująco, interaktywnie między naturą i sztuką oraz widzem na dodatek, z drugiej - zarabiać na parku trzeba, by go utrzymać- czyli wyłożyć jakieś 150 tys. rocznie na media i utrzymanie zieleni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Gdyby takie rzeczy się w parku znalazły to i pewnie znalazłoby się niemało chętnych do jego zwiedzania. Nawet za pieniądze. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ale przede wszystkim potrzebne są środki na zakup sztuki, na poważne plenery, które mogłyby sie w parku odbywać . Można wnioski rozmaite o dofinanoswnia różne pisać przynajmniej na początku. Albo rzecz częściowowo w ręce inwestora oddać. Tylko inwestor to zagrożenie - logiczne, że w zbytnią komercję pójść może, skoro swoje pieniądze inwestuje. Choć zaplanowana już w projekcie rewaloryzacji parku architektura zdecydowanie ku komercji zmierza - i inwestorowi pasuje, ku zadowoleniu mieszkańców i włodarzy. Też w sumie o to chodzi - by tworzyć coś dla ludzi, nie tylkodla sztuki i idei.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mY9OOGonY68/Tkz9G9T3voI/AAAAAAAABmc/ja5zq3gwMnA/s1600/1az.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 185px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642162729167339138" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-mY9OOGonY68/Tkz9G9T3voI/AAAAAAAABmc/ja5zq3gwMnA/s320/1az.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;nnoo..ale idee też mają swoje pozytywy, poza jednym - mało kasy przynoszą. I tu jest ten pies pogrzebany.&lt;br /&gt;Więc może trzebaby fundację stworzyć jak tę, której kilka efektów tu prezentuję ? Tylko problem polega na tym, że skoro już w końcu coś powstało to teraz trzeba szybko, szybko działać, szybko to coś zapełniać, ludzi zwabiać, by przynowiło dochód. Zwłaszcza gdy to coś jest finansochłonne. I tak to jest.&lt;br /&gt;A gdyby jednak się dać z tą motyka na słońce porwać ?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QWMpyPvYaHI/Tkz7kKwawZI/AAAAAAAABmU/HGjT1R446S8/s1600/800px-Anatol2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642161031969685906" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-QWMpyPvYaHI/Tkz7kKwawZI/AAAAAAAABmU/HGjT1R446S8/s320/800px-Anatol2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TFP3B-HFE3o/Tkz7boUBZNI/AAAAAAAABmM/ki05F6l1ePc/s1600/Hombroich376_gro.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 199px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642160885284824274" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-TFP3B-HFE3o/Tkz7boUBZNI/AAAAAAAABmM/ki05F6l1ePc/s320/Hombroich376_gro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie napisałam,ze fotki są z wyspy &lt;a href="http://www.inselhombroich.de/main.htm"&gt;Hombroich&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5564852257504676682?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5564852257504676682/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/jestem-kobieta-rozdarta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5564852257504676682'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5564852257504676682'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/jestem-kobieta-rozdarta.html' title='jestem kobietą rozdartą'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-V2eyQl9XXuk/Tkz9NZ44RLI/AAAAAAAABmk/jDG9sOpNvtI/s72-c/800px-Stahlkugel_2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1931840746081170945</id><published>2011-08-10T10:56:00.034+02:00</published><updated>2011-08-10T17:03:14.984+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygiel Ducha Gór'/><title type='text'>rewaloryzacji parku ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HnbyMZD0_LI/TkJJ6HZV-FI/AAAAAAAABmE/TcuR-mRJv_4/s1600/PARK%2BHAUPTMANA%2B116.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 331px; FLOAT: left; HEIGHT: 237px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639150946187868242" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-HnbyMZD0_LI/TkJJ6HZV-FI/AAAAAAAABmE/TcuR-mRJv_4/s320/PARK%2BHAUPTMANA%2B116.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Zdjęcia są dla tych, którzy znają stary park Carla - coby się zadziwili jak teraz wygląda. A to jeszcze nie koniec:)))) &lt;/div&gt;Ostatnio odwiedził nas mieszkaniec Tater, ten od małej architektury w parku. Przywiózł modele, więc włóczyliśmy się pospołu z inwestorem i urzędnikami po przygotowywanych w mozole parkowych ścieżkach, lustrując miejsca lokalizacji owych małych budowli.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Nie do końca jestem pewna czy mi się podobają ale nie mnie o tym decydować.  Zanim rozwinę skrzydła ( o ile w ogóle rozwinę) w opowieści o parku, na  razie kilka fotek, bo wena mi jakoś nie wraca. To przez te deszczowe wakacje pewnie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2zc9-XCfFic/TkJJm1WGwRI/AAAAAAAABl8/BlQMMww_-iY/s1600/PARK%2BHAUPTMANA%2B111.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 333px; FLOAT: left; HEIGHT: 248px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639150614924935442" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-2zc9-XCfFic/TkJJm1WGwRI/AAAAAAAABl8/BlQMMww_-iY/s320/PARK%2BHAUPTMANA%2B111.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-N4P3r92jCFI/TkJIXAv5HsI/AAAAAAAABlk/uvitR2uIsOY/s1600/PARK%2BHAUPTMANA%2B157.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 333px; FLOAT: left; HEIGHT: 224px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639149243596349122" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-N4P3r92jCFI/TkJIXAv5HsI/AAAAAAAABlk/uvitR2uIsOY/s320/PARK%2BHAUPTMANA%2B157.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7spaipGyy14/TkJIC24V9dI/AAAAAAAABlU/IIauYjaub2E/s1600/PARK%2BHAUPTMANA%2B166.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 337px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5639148897350055378" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-7spaipGyy14/TkJIC24V9dI/AAAAAAAABlU/IIauYjaub2E/s320/PARK%2BHAUPTMANA%2B166.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fotki: Romuald Mały&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1931840746081170945?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1931840746081170945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/rewaloryzacji-parku-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1931840746081170945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1931840746081170945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/08/rewaloryzacji-parku-ciag-dalszy.html' title='rewaloryzacji parku ciąg dalszy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-HnbyMZD0_LI/TkJJ6HZV-FI/AAAAAAAABmE/TcuR-mRJv_4/s72-c/PARK%2BHAUPTMANA%2B116.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2640003831396781113</id><published>2011-07-31T13:26:00.050+02:00</published><updated>2011-08-10T10:55:59.411+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tygiel Ducha Gór'/><title type='text'>Tygiel Ducha Gór. I.</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GiRVMeULZyM/TjVFrIPdVVI/AAAAAAAABlI/uPBFJf6IETI/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 240px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5635487115973055826" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-GiRVMeULZyM/TjVFrIPdVVI/AAAAAAAABlI/uPBFJf6IETI/s320/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Na ostatnim, polsko-niemieckim wernisażu, gawędziłam sobie ze znanym (może niegdyś bardziej) polskim rzeźbiarzem, Zbyszkiem Frączkiewiczem. Rzadko do nas przychodzi, jedynie z powodu konotacji towarzyskich. Zresztą jak większość szklarskoporębskich artystów. W odróżnieniu od artystów kopanieckich, karpackich lub jeleniogórskich. O czymże to gawędziliśmy ? Ano o parku przy hauptmannowym domu. Dlatego, że park właśnie jest w trakcie zagospodarowywania. Pewnie, że chcielibyśmy - jak to Pan Zbyszek zauważa, że być winno - najpierw projekt koncepcyjny calości ustanowić, pospołu z architektami od zieleni, konserwatorami, rzeźbiarzami i innymi. Problem w tym, że każdy za koncepcję chce kasę - co logiczne i tylko my za darmo pomysłami dzielić się chcemy. No, nie do końca za darmo, bo park w naszym, muzealnym interesie leży. Już przynajmniej jedna zapłacona koncepcja powstała i utknęła w głebokiej szufladzie, więc skoro trafiła się kasa na wykonanie konkretu, to o koncepcjach myśleć będziemy później. Tak, wiem, od d... to strony ale tak to już jest w naszym kraju, że nigdy nie ma kasy na od a do z.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;W ogóle wygląda to zagadkowo. Park jest nie nasz tylko miejski, o jego rewaloryzację walczyliśmy jak lwięta, licząc, że w naszym zarządzie (przynajmniej) będzie. I gdy tak ma być, bo tak chce właściciel, to nasz organizator się zastanawia czy utrzyma te prawie 5 ha. Wyremontowany, wstępnie zagospodarowany teren potrzebujący kasy fiskalnej, opłat za prąd, monitoring i jakieś dwa etaty ogrodniczo - przewodnickie do utrzymania porządku. Samo się utrzymać powinno. Pod warunkiem wprowadzenia obszernego wątku komercyjnego. I tu zaczynają się schody. Jak korzystać z komercji nie tracąc elitarnego waloru, jak zrobić by atrakcyjne było też dla zainteresowanych jedynie pobliskim miasteczkiem dinozaurów, mających gdzieś jakąkolwiek sztukę. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;- Oszalałaś ?!! Sztuka jest dla elit, a że elit u nas mało i biedne, szans na zarobek nie ma - usłyszałam ostatnio.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Więc główkuję i myślę, jak zorganizować coś co będzie wyglądało jak wyestetyzowana francuska przystwaka a zapełni żołądek jak przyzwoita golonka z zimnym piwem. .&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Ps. zbieram podpowiedzi.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2640003831396781113?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2640003831396781113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/07/tygiel-ducha-gor-i.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2640003831396781113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2640003831396781113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/07/tygiel-ducha-gor-i.html' title='Tygiel Ducha Gór. I.'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-GiRVMeULZyM/TjVFrIPdVVI/AAAAAAAABlI/uPBFJf6IETI/s72-c/4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4335795025584466273</id><published>2011-07-15T13:22:00.006+02:00</published><updated>2011-07-15T13:27:31.088+02:00</updated><title type='text'>sezon ogórkowy</title><content type='html'>więc na psy zeszłam, co widać, słychać i czuć. Zobowiązana się czuję by coś napisać ale że duszą jestem zupełnie gdzie indziej więc nie będę siłą z siebie wyduszać czegoś, co i tak czytać się nie da. Napomknę jeno, że się kręci. U nas prace ogrodowo - parkowe na full, zaś w Szklarskiej trwa EKOGLASS FESTIWAL , umajony wystawą z zeszłorocznego pleneru - u nas. Ponadto, jak zwykle - wiele innych rzeczy - o ktorych piszą namiętnie i z pasją inni. Pozdrawiam wszystkich, jutro jadę na jeziorne wakacje. Bywajcie !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4335795025584466273?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4335795025584466273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/07/sezon-ogorkowy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4335795025584466273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4335795025584466273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/07/sezon-ogorkowy.html' title='sezon ogórkowy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1859225168541967044</id><published>2011-06-17T15:48:00.047+02:00</published><updated>2011-06-21T10:36:29.731+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>Światy przezroczyste - otwarcie dziś o 17-tej.</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v1KOg0Uonig/TgBXjjsd7CI/AAAAAAAABlA/xrgYV8XdDAc/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 220px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5620588603347168290" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-v1KOg0Uonig/TgBXjjsd7CI/AAAAAAAABlA/xrgYV8XdDAc/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Nie znam za bardzo Agnieszki, nie znam również jej różnorodnej twórczości. Tym bardziej, że od jakiegoś czasu mieszka we Wrocławiu, tym bardziej, że para się różnymi okołoartystycznymi działaniami - potrzebnymi do codziennego życia. Znam ją jednak na tyle by powiedzieć, że jest bardzo żywiołowa, twórcza, aktywna, przyjacielska, ciepła i pogodna. Zastanawiałam się nad wymyślonym przez nią tytułem wystawy. Może się mylę, ale myślę, że ta wystawa i ta sztuka jest tak kobieca, jak jej autorka. Ciepła, pogodna, udomowiona, pełna wspomnień, zapachów z dzieciństwa przeniesionych na budowany dom, rodzinę i dzieci. A przede wszystkim - wieloplanowa i równoległa. Kobieta bawi i uczy dzieci, gotuje dwudaniowy obiad z wykwintnym deserem, sprząta i słucha wiadomości - by nie wypaść z obiegu, równocześnie farbuje włosy, by być piękną dla ukochanego męzczyzny. I wszystko to robi starannie, dokładnie, jakby te odrębne w końcu światy były przezroczyste, możliwe do równoczesnego zaglądania i dopilnowywania. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Taka jest sztuka Agnieszki: udomowiona, ciepła i pogodna, wieloplanowa i równoległa, poszukiwana w dzisiejszym drapieżnym świecie. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Poza tym Agnieszka jest absolwentką ASP we Wrocławiu oraz L'ecole Superieure Arts Decoratifs w Strasburgu, laureatką wielu konkursów, zdobywczynią wielu nagród, uczestniczką i autorką wielu wystaw zbiorowych i indywidualnych a także członkiwem - założycielem "Nowego Młyna" w Szklarskiej Porębie. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1859225168541967044?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1859225168541967044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/06/swiaty-przezroczyste-otwarcie-dzis-o-17.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1859225168541967044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1859225168541967044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/06/swiaty-przezroczyste-otwarcie-dzis-o-17.html' title='Światy przezroczyste - otwarcie dziś o 17-tej.'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-v1KOg0Uonig/TgBXjjsd7CI/AAAAAAAABlA/xrgYV8XdDAc/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6703895078524917540</id><published>2011-05-23T14:23:00.054+02:00</published><updated>2011-05-27T14:32:38.865+02:00</updated><title type='text'>Hofman - portercista</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yig0Wtrn31E/TdpT3pWBQXI/AAAAAAAABkc/aRq8BFAfa_U/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 267px; FLOAT: left; HEIGHT: 198px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609888501299495282" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-yig0Wtrn31E/TdpT3pWBQXI/AAAAAAAABkc/aRq8BFAfa_U/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Nigdy portercistą nie był ale portretował całkiem nieźle, choć bez fajerwerków.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tu mamy rozmaitych świętych - nie żadne tam zjawy blade i uduchowione, faceci z krwi, mięsa i kości - jak widać. Jako modeli Hofman używał swoich sąsiadów, a.że w większości jego obrazy są religijne - ludziom ciężko było się modlić do np. Heńka z Wysokiego Kamienia:))) Według jednej z tutejszych opowieści obraz Marii Magdaleny zadumanej nad czaszką wywieziony został z kościoła za pomoca taczek, z powrotem pod dom mistrza, za sprawą miejscowych jedynie słusznych dam.&lt;br /&gt;Jeden z tych świętych poniżej przypomina mojego kumpla. Wypisz wymaluj, Józeczek. Ale to niemożliwe, w 55 roku na świecie go jeszcze nie było.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TiZXNwNltwg/TdpTxZl6dsI/AAAAAAAABkU/NKfobmI6b0Y/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 251px; FLOAT: left; HEIGHT: 280px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609888393991976642" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-TiZXNwNltwg/TdpTxZl6dsI/AAAAAAAABkU/NKfobmI6b0Y/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-62DsWLSm9xM/TdpTtsdcRVI/AAAAAAAABkM/gRcEMmrgvcI/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 253px; FLOAT: left; HEIGHT: 282px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5609888330337240402" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-62DsWLSm9xM/TdpTtsdcRVI/AAAAAAAABkM/gRcEMmrgvcI/s320/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6703895078524917540?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6703895078524917540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/hofman-portercista.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6703895078524917540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6703895078524917540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/hofman-portercista.html' title='Hofman - portercista'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-yig0Wtrn31E/TdpT3pWBQXI/AAAAAAAABkc/aRq8BFAfa_U/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4997166092786016572</id><published>2011-05-20T12:23:00.051+02:00</published><updated>2011-05-20T13:34:37.634+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>wystawa poplenerowa</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fknQQSa6-G8/TdZCXzdND7I/AAAAAAAABjs/9hO4rmqwNgg/s1600/DSCN7597.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 169px; FLOAT: left; HEIGHT: 114px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608743362653654962" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-fknQQSa6-G8/TdZCXzdND7I/AAAAAAAABjs/9hO4rmqwNgg/s320/DSCN7597.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;Zapraszamy dzisiaj na godzinę 17-tą &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;do &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;Domu Hauptmannów w Szklarskiej Porębie. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;Wernisaż poplenerowej wystawy &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"&gt;studentów malarstwa i szkła ASP Wrocław.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wprawdzie jeszcze sale puste i wystawa w proszku, szkło - robione w Desnej szlifuje się w Jabloncu - ale wystawę przygotowują sami studenci, których jest sporo więc zdążymy. Chyba... Młyn niebotyczny, bo i Dzień Patrona Szkoły im. Hofmana w Szklarskiej - wypada być, spotkanie w sprawie rewaloryzacji parku - na szczeblu burmistrzowsko -konnserwatorskim, zakupy, dowożenie sztalug - zwykły kocioł przed wernisażem ale nastroje cudne i pogoda prześliczna. Wszystko stoi w słońcu i zieleni. &lt;/div&gt;Studenci w tym roku mieszkali w DW Świteź - malarze i na Orlu - szklarze, którzy tym razem pracowali w hucie w Desnej. Malarstwo już mamy - część wisi, część stoi, szkło jeszcze za granicą. A już południe.&lt;br /&gt;Plener - już nawet nie pamiętam który - studentów trwał od 6 maja do dzisiaj. Nałożył sie, na odbywający się stacjonarnie u nas, plener wykładowców tejże uczelni: 8 - 15 maja. Ten zaś odbył się po raz pierwszy i będzie odbywał się dwukrotnie w roku przez trzy najbliższe lata. W efekcie powstanie kolekcja współczesnego malarstwa karkonoskiego - dopełnienie kolekcji autorstwa artystów lokalnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Tyle w ramach sprawozdania. A generalnie: &lt;span style="font-family:verdana;"&gt;NO PIĘKNIE JEST !!!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UOuxmGUCATA/TdZBfoGterI/AAAAAAAABjc/QB-7smTx-K4/s1600/DSCN7608.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 302px; FLOAT: left; HEIGHT: 149px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5608742397533846194" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-UOuxmGUCATA/TdZBfoGterI/AAAAAAAABjc/QB-7smTx-K4/s320/DSCN7608.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4997166092786016572?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4997166092786016572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/wystawa-poplenerowa.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4997166092786016572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4997166092786016572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/wystawa-poplenerowa.html' title='wystawa poplenerowa'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fknQQSa6-G8/TdZCXzdND7I/AAAAAAAABjs/9hO4rmqwNgg/s72-c/DSCN7597.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4313142186503366661</id><published>2011-05-05T09:11:00.125+02:00</published><updated>2011-05-06T11:17:07.755+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>Galeria Agaty i Leszka</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ihLR6tAod98/TcJPmI1KYGI/AAAAAAAABjE/NFR0vLkqbeo/s1600/6.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 387px; FLOAT: left; HEIGHT: 274px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603128403026403426" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-ihLR6tAod98/TcJPmI1KYGI/AAAAAAAABjE/NFR0vLkqbeo/s320/6.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Widok na stary dom mieszkalny ze spocznika schodów galerii. Bo galeria mieści się na poddaszu stodoły, która już całkowicie przerobiona została na dwa mieszkania i galerię właśnie. Mieszkanie dla kogoś z rodziny, gdy zajdzie potrzeba i drugie, wcześniej już istniejące miejszkanie dla Jacka - architekta (który niedługo się ponoć wyprowadza). Pracownia obojga natomiast mieści się na poddaszu starego domu, które dostępne jest po drewnianym podeście prosto z ogrodu, rozlokowanego na stromym stoku.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Różańscy to kopanieccy weterani. Wcześniej od nich zamieszkał tu Tomek Sikorski - rzeźbiarz, który od dawna już tylko na wakacje z rzadka zjeżdża. A jego dom, ostatni w górę za domem Agaty i Leszka, chyli się ku upadkowi. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HYtHlPFB_ug/TcJPcdTS-KI/AAAAAAAABi8/yKJT43VrfZE/s1600/a1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 315px; FLOAT: left; HEIGHT: 307px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603128236722813090" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-HYtHlPFB_ug/TcJPcdTS-KI/AAAAAAAABi8/yKJT43VrfZE/s320/a1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Stodoła we wnętrzu zrealizowana jest bardzo nowocześnie ale ze specyficznym klimatem. Wszystko pieszczotliwie wykończone w drewnie, naturalne i człowiekowi przyjazne. Tu żyć się poprostu chce. Wśród masy drobiazgów, tanich acz wypieszczonych ceramicznych bibelotów dla turystów są tu obrazy obojga, fotografie Leszka, ceramiczne dzieła sztuki Agaty. I zawieszone w powietrzu uczucie równowagi, sympatii, ciepła emanujące ze wszystkich wnętrz, przedmiotów, zwierząt i ludzi. Jeśli ludzie są w domu, bo ostatnio z moim gościem wlazłyśmy do otwartej galerii i do domu, zwiedziłyśmy wszystko i dopiero po jakimś czasie odkryłyśmy Agatę siedzącą w domu przy komputerze:)))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5JMjsTE-LCg/TcJPVFNVZKI/AAAAAAAABi0/w-NyC4ONOwI/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 311px; FLOAT: left; HEIGHT: 257px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603128109996270754" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-5JMjsTE-LCg/TcJPVFNVZKI/AAAAAAAABi0/w-NyC4ONOwI/s320/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Nie wszędzie - tak jak tu - się czuje, że żyją tu właściwi ludzie we właściwym miejscu i właściwej mu naturze. Tja.. to specyfika obojga - po nich widać uwielbienie dla tego co robią i jak żyją, nawet jeśli to życie przynosi masę mniej lub bardziej trudnych problemów.&lt;br /&gt;Ostatnimi czasy Agata napisała wniosek ministerialny i kupiła wymarzony ceramiczny piec. Zorganizowała warsztaty ceramiczne ale nie bardzo jej idzie - no bo kto na codzień z miasta do Kopańca jeździł będzie ? Ale reklama może coś da. W końcu Pławna jest jeszcze dalej a ludzie z Polski na rozmaite plenery tam zjeżdżają. Ale w Kopańcu jest inaczej - liryczniej, wszystko ma inny wymiar. Jakby bardziej duchowy. Wymaga specyficznego artysty - turysty.&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6svBsVIoi9o/TcJPLIbvNaI/AAAAAAAABis/2iOd2iFX1bQ/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 119px; FLOAT: left; HEIGHT: 205px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603127939063297442" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-6svBsVIoi9o/TcJPLIbvNaI/AAAAAAAABis/2iOd2iFX1bQ/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LjHmufNCpj0/TcJPBG9RIKI/AAAAAAAABik/KsHakJygHHM/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 174px; FLOAT: left; HEIGHT: 207px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603127766868369570" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-LjHmufNCpj0/TcJPBG9RIKI/AAAAAAAABik/KsHakJygHHM/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RNDnDCgJXNk/TcJOqkvxs3I/AAAAAAAABiU/eF8IUSBHNNg/s1600/4.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 136px; FLOAT: left; HEIGHT: 207px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603127379727856498" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-RNDnDCgJXNk/TcJOqkvxs3I/AAAAAAAABiU/eF8IUSBHNNg/s320/4.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4313142186503366661?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4313142186503366661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/galeria-agaty-i-leszka.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4313142186503366661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4313142186503366661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/galeria-agaty-i-leszka.html' title='Galeria Agaty i Leszka'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ihLR6tAod98/TcJPmI1KYGI/AAAAAAAABjE/NFR0vLkqbeo/s72-c/6.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8701039678839214049</id><published>2011-05-05T09:01:00.104+02:00</published><updated>2011-05-06T11:25:33.312+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiastki'/><title type='text'>Droga do Kopańca..</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fLEV24K9wtQ/TcJMYyHG7GI/AAAAAAAABiM/WCLmkFMc4GY/s1600/12.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 296px; FLOAT: left; HEIGHT: 234px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603124875054476386" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-fLEV24K9wtQ/TcJMYyHG7GI/AAAAAAAABiM/WCLmkFMc4GY/s320/12.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Kopaniec, Antoniów, Chromiec, Kromnów - to kilka wiosek rozlokowanych na stokach Izerów, w gminie Stara Kamienica. Stara K. (jak czukle mówią lokalni) jest matecznikiem największego jeleniogórsko - karkonoskiego rodu - Schaffgotschów (w tym brzmieniu od pocz. XV w.). Tutaj właśnie rycerz Siboto Schoff, około połowy XIII wieku otrzymał od księcia Bolesława Rogatki siedem łanów ziemi i zamek zbudowany wcześniej dla Henryka Pobożnego. Rozmnożył się ów Schoff, rozpączkował i szybciutko ród zaanektował wszystkie strategiczne punkty w okolicy tworząc klucze gryfowski i chojnicki, a także obejmując - w XVI/XVII wieku - wolne państwo stanowe Żmigród. Znowu w przydługą dygresję popadłam…&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gEN0-MBXZiU/TcJMNU6xRiI/AAAAAAAABh8/E1pJEWFr-Yc/s1600/14.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 197px; FLOAT: left; HEIGHT: 264px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603124678239536674" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-gEN0-MBXZiU/TcJMNU6xRiI/AAAAAAAABh8/E1pJEWFr-Yc/s320/14.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6DIdK2y7rRA/TcJMCVdnCgI/AAAAAAAABh0/4OT7Rhnt55w/s1600/11.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 289px; FLOAT: left; HEIGHT: 196px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603124489407105538" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-6DIdK2y7rRA/TcJMCVdnCgI/AAAAAAAABh0/4OT7Rhnt55w/s320/11.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Stoki Izerów są łagodniejsze od karkonoskich ale klimat też chłodny, długozimowy, wysokogórski. Nazwy - jak Babia Przełęcz z Placem Czarownic sugerują, że osadnictwo tam istniało już w czasach przedchrześcijańskich. A może nawet i pogańskie miejsca kultu czy świątynie jakieś stały na świętej Górze Mgieł (Nebelberg) czy przy Jelenim Źródle. Czy Joaanici, obdarowani w 1281 r. przez księcia Bernarda lwóweckiego ziemią z ciepłymi źródłami (późniejsze Cieplice), założyli Kopaniec kupując w Izerach 100 łanów ziemi – tego nie wiadomo. Czy świadomie kupili żyłę kwarcu, też nie wiadomo, w każdym razie, na terenach tych urzędowali do 1891 r., po czym ślad po nich zaginął, przynajmniej w źródłach pisanych. Tu powołuję się na kalendarium wydarzeń historycznych w Kopańcu sporządzone przez Leszka Różańskiego. W związku z tym cennym i bardzo pracochłonnym opracowaniem, acz dotąd nie wydanym w formie książkowej (za co trzymamy kciuki), zakończę, aby nie wyprzedzać. &lt;em&gt;(Kopaniec. Czyli niekompletny spis wydarzeń ważnych i zupełnie nie. Zebranych i opracowanych przez Leszka Różańskiego tu zamieszkałego,&lt;/em&gt; komputeropis w Domu Hauptmannów)&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Lubię jeździc do Kopańca, nawet jeśli nie jadę do kogoś konkretnego. Pewnie dlatego, że wabią mnie te szerokie krajobrazowe perspektywy, wieloplanowość zróżnicowanej przestrzeni, mgły i promienie słońca, takie jakich nie ma gdzie indziej. A może dlatego, że te urokliwe tereny nadal kryją wiele tajemnic, które odkryć trzeba a odkrywanie, dochodzenie do prawd (podobnie jak budowanie) jest najbardziej zajmujacym zajęciem w życiu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8701039678839214049?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8701039678839214049/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/droga-do-kopanca.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8701039678839214049'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8701039678839214049'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/droga-do-kopanca.html' title='Droga do Kopańca..'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-fLEV24K9wtQ/TcJMYyHG7GI/AAAAAAAABiM/WCLmkFMc4GY/s72-c/12.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-933865524669809621</id><published>2011-05-03T10:08:00.065+02:00</published><updated>2011-05-05T14:13:19.841+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>agroturystyka, galeria, tawerna</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iNbdjxN-Ruc/TcJGuuS8XPI/AAAAAAAABhU/3VfQqubPHak/s1600/10.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 264px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603118654917729522" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-iNbdjxN-Ruc/TcJGuuS8XPI/AAAAAAAABhU/3VfQqubPHak/s320/10.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Z czego żyją artyści na takim odludziu, przecież ich sztuki nie kupi sąsiad a nawet sołtys czy proboszcz. Nie dlatego że nie lubi, kasy nie ma. A i przyzwyczajony, że sztuka jest za darmo. Różnie. Jedni uczą szkołach, pracują w budżetowych z reguły firmach albo na swoim. No i prowadzą agroturystykę. Lecz by ściągnąć turystę sam pejzaż, choć przepiękny, nie wystarczy. Turyście trzeba stworzyć atrakcję. Więc tworzą. Tyle, że nie jest łatwo. Turysta nastawiony w większości na ciepłe baseny, gdzie woda sama za niego pływa i Seszele albo inne Kanary, gdzie nic nie musi - jaki musi być by wybrać akurat Kopaniec ? Musi być zafascynowany, musi posiadać "ten" pierwiastek w sobie, który każe mu szukać outsiderów, podobnych sobie. Problem w tym, że taki turysta najczęściej nie ma kasy i jakby.. kółko się zamyka, bo i outsider tłumów nie potrzebuje. Nie ma wyjścia ? Jest, półkomercyjne produkty jak tawerna, średniowieczna osada, kopaniecki teatr. Fortuny to nie przysporzy ale też nie o to chyba chodzi. I to robią.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oKIVtzSobnQ/TcJGovY_m2I/AAAAAAAABhM/jEWPtGcO7Zc/s1600/9.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 193px; FLOAT: left; HEIGHT: 265px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603118552132328290" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-oKIVtzSobnQ/TcJGovY_m2I/AAAAAAAABhM/jEWPtGcO7Zc/s320/9.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DGVyOtasmxg/TcJGi24270I/AAAAAAAABhE/vDZWF5ZgRA0/s1600/8.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 294px; FLOAT: left; HEIGHT: 192px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603118451065810754" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-DGVyOtasmxg/TcJGi24270I/AAAAAAAABhE/vDZWF5ZgRA0/s320/8.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Emma w ich agroturystycznym domu prowadzi galerię Sztuki Użytkowej, gdzie sprzedaje drobiazgi swoje i znajomych. Piotr robi stare instrumenty muzyczne, otworzył Tawernę, gdzie przyjmować chce turystyczne grupy i podejmować historycznymi opowieściami. A gada dobrze. Obydwoje współtworzą grupę Jatra (piotr Syposz. Emanuela Czujowska, Tomasz Czyszczoń, Jarosław Szczyżowski ), myślę, że stworzoną w czasie tworzenia i na potrzeby "Pogaństwa", grają w średniowiecznym Cornu Cervi, uczestniczą w spektaklach kopanieckiego teatru ludowego - jeśli teatr działa. Do niedawna uczestniczyli w średniowiecznej osadzie - jaka będzie jej przyszłość, nie wiadomo, bo bez nich osady po prostu nie ma.&lt;br /&gt;Trudno ? Ale kto powiedział, że życie jest piękne gdy jest łatwe ? &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-khB2qbtBUnI/TcJGPQq2nDI/AAAAAAAABgs/z41ihPJLx4w/s1600/6.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 237px; FLOAT: left; HEIGHT: 161px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603118114389007410" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-khB2qbtBUnI/TcJGPQq2nDI/AAAAAAAABgs/z41ihPJLx4w/s320/6.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rva7RCvCDCg/TcJGDT5dJNI/AAAAAAAABgk/MbYFqLZhKL8/s1600/5.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 238px; FLOAT: left; HEIGHT: 162px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603117909097129170" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-rva7RCvCDCg/TcJGDT5dJNI/AAAAAAAABgk/MbYFqLZhKL8/s320/5.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G031eEfJwms/TcJF4cQPftI/AAAAAAAABgc/BGlgEPqR7OA/s1600/4.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 291px; FLOAT: left; HEIGHT: 214px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603117722361626322" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-G031eEfJwms/TcJF4cQPftI/AAAAAAAABgc/BGlgEPqR7OA/s320/4.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Yu_3X5LaGr0/TcJFjqONxSI/AAAAAAAABgE/o3CIoG25XVY/s1600/1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 211px; FLOAT: left; HEIGHT: 273px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5603117365333968162" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-Yu_3X5LaGr0/TcJFjqONxSI/AAAAAAAABgE/o3CIoG25XVY/s320/1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-933865524669809621?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/933865524669809621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/agroturystyka-galeria-tawerna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/933865524669809621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/933865524669809621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/05/agroturystyka-galeria-tawerna.html' title='agroturystyka, galeria, tawerna'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-iNbdjxN-Ruc/TcJGuuS8XPI/AAAAAAAABhU/3VfQqubPHak/s72-c/10.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5502191878170931629</id><published>2011-04-29T17:59:00.007+02:00</published><updated>2011-04-29T20:08:19.458+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>P O G A Ń S T W O. III</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-jFMDIxOJcRc/Tbrgj3qTjCI/AAAAAAAABes/GBK2LWb039o/s1600/227655_195388013838424_100001016818875_486962_4764083_n.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 527px; height: 527px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-jFMDIxOJcRc/Tbrgj3qTjCI/AAAAAAAABes/GBK2LWb039o/s320/227655_195388013838424_100001016818875_486962_4764083_n.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601035993430068258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5502191878170931629?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5502191878170931629/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-iii.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5502191878170931629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5502191878170931629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-iii.html' title='P O G A Ń S T W O. III'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-jFMDIxOJcRc/Tbrgj3qTjCI/AAAAAAAABes/GBK2LWb039o/s72-c/227655_195388013838424_100001016818875_486962_4764083_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-9052738464657841069</id><published>2011-04-29T17:57:00.049+02:00</published><updated>2011-05-01T09:36:18.192+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>P O G A Ń S T W O. II</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-LvWIYRvmhuM/Tb0K1v-f_oI/AAAAAAAABfk/4umNw1IPPME/s1600/a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 353px; height: 206px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-LvWIYRvmhuM/Tb0K1v-f_oI/AAAAAAAABfk/4umNw1IPPME/s320/a.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601645430046719618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kopaniec. Kolejna wizyta. Tym razem w dzień cudnej wiosny, w dzień pracy taki jak uwielbiam - ruchliwy. Najpierw wizyta w "kuchni" Teatru Zdrojowego - pożyczyć reflektory i dogadać się z ichnim elektrykiem na montaż. Myślałam, że położę je na przednim siedzeniu i prosto z Cieplic do Kopańca pojadę. Ale nie, załadowałam niemal całe auto: kable, statywy, reflektory, jakaś tajemnicza skrzynka... więc jazda do macierzy przepakować do zamówionego busa, który z naszymi gablotami miał do Szklarskiej odjechać, a potem - do mnie , czekającej w Kopańcu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-G3kmE_S8F1g/Tb0KmXyUGTI/AAAAAAAABfc/Hl-L7gb4N3k/s1600/bb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 305px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-G3kmE_S8F1g/Tb0KmXyUGTI/AAAAAAAABfc/Hl-L7gb4N3k/s320/bb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601645165855119666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Przepakowałam się i, jadąc - śmiałam. Nie tylko ustami i oczami, nawet "wątrobą" - jak każą niektórzy mądrzy ludzie. No ale jak tu się nie śmiać gdy niebo błękitno - słoneczne, ziemia jasno - słonecznie - zielona, ciepło, lekko i cudnie ? Tak się cieszyłam, że zajechałam do Pasicznika zamiast skręcić w odpowiednim miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-YVUYAtb-nLw/Tb0Kf8FyRGI/AAAAAAAABfU/12WdTfF4VvU/s1600/aaa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 199px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-YVUYAtb-nLw/Tb0Kf8FyRGI/AAAAAAAABfU/12WdTfF4VvU/s320/aaa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601645055341380706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Miało być o Syposzach...&lt;br /&gt;Piotrek już na mnie czekał. Emma - w pracy, w mieście. Rozbebeszyłam auto i gdy pakował rzeczy do środka - fotografowałam sobie wszystko co mi w obiektyw i oko wpadło. Kozy mają - nie wiedziałam. Jak się potem okazało, Piotr traktuje je czule i po ojcowsku - pędził spowrotem by zbyt długo same nie były. Zapakował mi auto i trochę ględziliśmy siedząc w świeżej zieleni na ławeczce przed domem, bo zamówiony bus długo nie nadjeżdżał. Potem okazało się, że gumę złapał.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kTLVdUQzPqM/Tb0KWumG8XI/AAAAAAAABfM/CP1K1PcEXZk/s1600/3.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 274px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kTLVdUQzPqM/Tb0KWumG8XI/AAAAAAAABfM/CP1K1PcEXZk/s320/3.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601644897100034418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;O czym gawędziliśmy ? O tym co nie dla turystów jest. O tym jak trudno bywa na takim odludziu. Momenty kiedy się dzieje, jest świetnie, energetycznie, zapał, zwłaszcza na początku a potem przychodzi długi okres trudnych pytań i coś na kształt depresji. Czy sobie dam radę. ? Ja człowiek z miasta, na długo w jego tryby wtłoczony ? Nagle okazuje się, że spać można iść tylko dlatego, że zmierzcha a wstać - dlatego, że dnieje. Że czas jakoś się rozciąga w nieskończoność i trzeba znaleźć coś co go wypełnić może, że trzeba nauczyć się żyć jakby zupełnie na nowo., bliżej ziemi, w zgodzie z drzewem i trawą. Nie bardzo wierzyłam, że to dotyka wszystkich. Znam ich przecież roześmianych, rozgadanych i zadowolonych. Wiem o wizytach u terapeuty ale myślałam - ot drobny, chwilowy problem. Zresztą.. wielu z nich lądowało w Kopańcu w momencie poważnego zakrętu w życiu - odreagowują.. myślałam. Tymczasem nie - ponoć wszyscy to mają, gdy opadnie euforia - popadają w depresję, na dłużej lub krócej ale wszyscy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-mSWdpNvE5EA/Tb0KMqZXB-I/AAAAAAAABfE/2Lq3Xiqz_so/s1600/2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 258px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-mSWdpNvE5EA/Tb0KMqZXB-I/AAAAAAAABfE/2Lq3Xiqz_so/s320/2.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5601644724174129122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ułożyć sobie życie na nowo, w miejscu gdzie wszystko trzeba zaczynać od nowa.. No, jest to spore wyzwanie. Dla kogoś kto nie dysponuje fortuną i nie bawi się w wydawanie pieniędzy lecz musi żyć z pracy własnych rąk i głowy. Na dodatek artystycznej.&lt;br /&gt;Nie użalam się, podziwiam i, nadal, zazdroszczę. Podobno teraz następuje przetasowanie. Znowu niektórzy wyjeżdżają (Piotr Kura Kurowski - szkoda), na stałe znowu przyjeżdżają nowi.&lt;br /&gt;Piotrek Syposz w przyziemiu budynku gospodarczego zrobił średniowieczną tawernę, do której powolutku zaprasza. myślę, że już nie wyjedzie. Podobnie jak Różańscy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-9052738464657841069?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/9052738464657841069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-ii.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9052738464657841069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9052738464657841069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-ii.html' title='P O G A Ń S T W O. II'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-LvWIYRvmhuM/Tb0K1v-f_oI/AAAAAAAABfk/4umNw1IPPME/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1741892002022470878</id><published>2011-04-28T21:46:00.065+02:00</published><updated>2011-04-30T10:14:05.473+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>P O G A Ń S T W O. I</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-uCmq4AlF1bQ/TbnIk9OSfgI/AAAAAAAABec/b3K_jGMerb8/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 124px; height: 261px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uCmq4AlF1bQ/TbnIk9OSfgI/AAAAAAAABec/b3K_jGMerb8/s320/3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600728148847263234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W naszym katolickim świecie słowo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;pogaństwo &lt;/span&gt; ma zdecydowanie negatywny wydźwięk.  Ale mam też wrażenie, że następuje renesans pogaństwa. Czyli czego ? Wierzeń opartych na politeizmie (choć niekoniecznie),  zbliżenia do natury i jej cyklu rocznego, magii ceremonialnej. W naszej wystawie nie  o to jednak chodzi, choć do końca pewna nie jestem. Wydaje mi się,  że chodzi o sięgnięcie do najgłębszych korzeni, wierzeń praprzodków, bliskich sobie niezależnie od nacji. A jak naprawdę - zobaczymy.&lt;br /&gt;Czemu tutaj i teraz ? Bo jesteśmy na ziemi, gdzie nie było naszych przodków, gdzie trudno do czegokolwiek się odnieść, więc trzeba to znaleźć.  Takie wrażenie odniosłam w rozmowie z Piotrem Syposzem autorem wystawy.  Szukanie podstawy oraz.. znudzenie późnym średniowieczem,  charakterystycznym dla fascynacji mieszkańców Kopańca. ...tak sobie luźno piszę, bez wyjaśniania kto i co, bo mam wrażenie, że wszyscy wiemy co to Kopaniec jest.:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-TZjVL-ENHF4/TbnIaVXYFNI/AAAAAAAABeU/-un3YQ5JL5k/s1600/q.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 320px; height: 233px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-TZjVL-ENHF4/TbnIaVXYFNI/AAAAAAAABeU/-un3YQ5JL5k/s320/q.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600727966349268178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A czemuż mnie tam znowu poniosło ?   Jak wspomniałam wystawę organizuję, a i odwiedziła mnie znajoma z Warszawy, wiec trzeba reklamować "swoje".  Znajoma, o której nie umiem powiedzieć inaczej niż "Małolata" choć owej małolacie rycząca czterdziestka stuknęła. Wygląda jednak dokładnie tak samo jak w momencie naszego pierwszego spotkania gdy miała lat 17-cie. Po ciężkiej orce  obfitującej w wyścigi szczurów w stolicznych korporacjach,  chyba ma syndrom wypalenia. Rzuciła wszystko, przeniosła się ma warmińską wieś jeziorną i tam uprawia ogródek oraz gości przyjmuje. Bezpośredni asumpt do zmiany priorytetów dał jej  poważny wypadek samochodowy - zasnęła za kierownicą. Nie sadzę, by na zawsze odcięła się od aktywnego życia zawodowego - jak ktoś tego raz zasmakuje.... Raaaaany ależ dygresja... No więc, po wieczorze spędzonym z greckim winem i Małolatą, następnego dnia zabrałam ją do Kopańca. Właściwie ona mnie - pojechałyśmy jej maleńkim czarnym terenowym Mitsubischi  (upajam się:))))) - choć niechętnie jeżdżę jako pasażer - do Galerii Wysoki Kamień czyli do Syposza, który owe "Pogaństwo"  przygotowuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-kiZ3Nrlj6Bw/TbnIO4bepbI/AAAAAAAABeM/CW4zT2I0n0s/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 205px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-kiZ3Nrlj6Bw/TbnIO4bepbI/AAAAAAAABeM/CW4zT2I0n0s/s320/4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5600727769603286450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mieszka sobie ów Syposz Piotr - chłop wielki i przystojny, ze swoją maleńką i drobną blond Emanuelą w wielkim, poniemieckim domu w środku wsi. Nie jest to dom moich marzeń - nieproporcjonalny, zwarty, dwukondygnacyjny, z niskim dachem, zupełnie niepodobny do kopanieckich, romantycznych  przysłupów. Podwórko maleńkie dostępne przez mostek przerzucony nad rowem, dom tynkowany z delikatnie malowanymi dekoracyjnym i opaskami wokół okien. Teraz im robią kanalizację więc ulica przed domem głęboko kopana, często nieprzejezdna, podobnie jak w wielu innych miejscach we wsi. Na tyłach domu - budynek gospodarczy, w którego przyziemiu w ostatnich czasach powstała tawerna, dla spragnionych - bardzo interesujące, bardzo rustykalne wnętrze, dłońmi gospodarza sprokurowane.  Na dole budynku mieszkalnego, po lewej stronie korytarza mieści się galeria, gdzie Emanuela sprzedaje swoje i znajomych artystek drobne wyroby. Sama gospodyni jest malarką ale nie widziałam jej prac malarskich.  Nie ma czasu - zajmuje się domem i ogródkiem (prowadzą agroturystykę), pilotuje galerię i swojego chłopa hołubi. A ten..? jak sobie coś umyśli to nie ma mocnych. Na co dzień struga średniowieczne instrumenty muzyczne, prowadzi pogadanki o Kopańcu, pogaństwie,  średniowieczu, historii dla chętnych wycieczek, z ludźmi się spotyka, wcześniej uczestniczył w kopanieckim teatrze ludowym (dopóki ten działał) oraz budowaniu osady średniowiecznej (dopóki ją wszyscy razem budowali), no i swojej tawerny, gra w grupie Yatra, którą współtworzy i żyje.  Od święta zajmuje się pogaństwem. Nie tak od święta, bo wystawę przygotowywał cały rok, kredyt na jej przygotowanie wziął. I tu mnie zaskoczył ogromnie. Nie sprzeda niczego, bo nikt nie kupi całej wystawy a tylko taka ma sens. Więc ? Sztuka dla sztuki ? Diabelnie jestem ciekawa. Poszczególne rzeczy widziałam, część tu pokazuję ale jako całość, w brzmieniu muzyki, współgraniu światła, cienia i barw.. hm.. zobaczymy.  Mam jedynie nadzieję, że te przedmioty, w jakimś stopniu nawiązujące do oryginalnych (chyba) nie stworzą razem czegoś co obudzi prawdziwe  moce.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1741892002022470878?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1741892002022470878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1741892002022470878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1741892002022470878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/p-o-g-n-s-t-w-o-i.html' title='P O G A Ń S T W O. I'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uCmq4AlF1bQ/TbnIk9OSfgI/AAAAAAAABec/b3K_jGMerb8/s72-c/3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1463604907489401771</id><published>2011-04-08T12:47:00.023+02:00</published><updated>2011-04-09T09:35:17.142+02:00</updated><title type='text'>Cacuszko</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-NsfBoka1gOY/TZ7pHMtpjkI/AAAAAAAABeE/pq7HD6c02H4/s1600/aa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 309px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593164097121783362" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-NsfBoka1gOY/TZ7pHMtpjkI/AAAAAAAABeE/pq7HD6c02H4/s320/aa.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; To już będzie ostatni post fotograficzno-budowlany, bo przynudzać zaczęłam. Miały być rodzynki z wyciągane z ciasta ale się odchudzam więc do rodzynków straciłam serce.&lt;br /&gt;Muszę tu wkleić ten domek bo chodzę koło niego już dawno ale zawsze jest za daleko, żeby podejść. Raz jednak podeszłam, ale z komórką jeno więc zdjęcia są dość kiepskie. W każdym razie zdecydowanie bardziej malowniczo, choć bardzo "gargamelsko" wygląda ten dom. Ja pod słowem "gargamele" rozumiem kicz.  A ocena czy coś kiczem jest czy nie jest to rzecz dosyć indywidualna.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kXuqlfFGv1o/TZ7o4xlbBwI/AAAAAAAABd0/FIsYaXhFjFM/s1600/aaa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 183px; float: left; height: 95px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593163849321350914" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-kXuqlfFGv1o/TZ7o4xlbBwI/AAAAAAAABd0/FIsYaXhFjFM/s320/aaa.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-StjdoOv1z0U/TZ7n7yOqq2I/AAAAAAAABdc/lKD6N-WFGpg/s1600/bbbb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 163px; float: left; height: 104px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5593162801522322274" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-StjdoOv1z0U/TZ7n7yOqq2I/AAAAAAAABdc/lKD6N-WFGpg/s320/bbbb.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Pierwsze zdjęcie , z południowego - zachodu pokazuje całą malowniczość tego maleńkiego domku. Bo chyba o tążesz chodziło. Z bliska m jakiś defekt w proporcjach i tę malowniczość traci.&lt;br /&gt;Malowniczość chyba wynika z braku równowagi  ?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1463604907489401771?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1463604907489401771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/cacuszko.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1463604907489401771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1463604907489401771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/cacuszko.html' title='Cacuszko'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-NsfBoka1gOY/TZ7pHMtpjkI/AAAAAAAABeE/pq7HD6c02H4/s72-c/aa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7285005772296720988</id><published>2011-04-07T12:26:00.174+02:00</published><updated>2011-04-07T18:12:09.774+02:00</updated><title type='text'>gargamele ? Zabudowa pod Górą Szybowcową</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-B2nynaIhMlc/TZ2WbuewdUI/AAAAAAAABdU/hWDkDW3sMXA/s1600/201103272177.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 374px; float: left; height: 122px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592791715341694274" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-B2nynaIhMlc/TZ2WbuewdUI/AAAAAAAABdU/hWDkDW3sMXA/s320/201103272177.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;W zdjęcie należy kliknąć, coby go obejrzeć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poruszam się po tym świecie głównie za pomocą auta lub (od wiosny) roweru, ale też zdarza mi się per pedes, a to gdy z psem na spacer idę. Nudzę się jak mops,  rozmawiać ze sobą nie przystoi, pies też ze mną gadać nie chce, więc robię zdjęcia. Na dodatek ostatnio Thory (ależ sobie wymyślił...), włóczący się z psem po moich okolicach punktuje brak logiki w podszybowcowej zabudowie, dając mi dodatkowy asumpt do fotografowania. No i nikt o tym nie pisze, skupiając się na czasach minionych, jakby teraz poza polityką i gospodarką nie było nic ciekawego. A przecież to teraz staje się  na naszych oczach.. ale zawsze najtrudniej pisać o współczesności. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SLs4AGB4fwU/TZ2WPROtYrI/AAAAAAAABdM/9siKD7kUOa8/s1600/6a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 131px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592791501331325618" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-SLs4AGB4fwU/TZ2WPROtYrI/AAAAAAAABdM/9siKD7kUOa8/s320/6a.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co na tym przedpolu Szybowcowej. Brak logiki - to widać, słychać i czuć. Wszystkie nowo wytyczane, i jakby przypadkiem, ulice biegną równolegle od starej wsi do zbocza, brakuje przecznic. A, że pola rowami melioracyjnymi pocięte, naprawdę zleźć się trzeba, żeby suchą drogę w poprzek znaleźć. No i brak kanalizacji - co mnie boli, bo mój pies wodę kocha, więc w rowach się tapla.  O zgrozo !!!!! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zabudowa ? Różna. Ten dom pokazuję w dwóch ujęciach, mam ich więcej ale kiepskie bo niezręcznie było go robić gdy gospodarz na podwórku stał. Ale: kolumienki, ryzality, facjatki, lukarny, balkoniki, skomplikowany rzut z przejazdem bramnym na kolumnach, o bramie wjazdowej piaskowcem licowanej nie wspomnę... i zaraz następny... Dobrze, że przynajmniej posesje ogromne, bo czasem jest tak, ze  maleńką działkę w całości wypełnią wielki, wielce skomplikowany dom.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QmBk2NgjmQ0/TZ2WIpvamUI/AAAAAAAABdE/VQnLtFaxmC4/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 177px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592791387651873090" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-QmBk2NgjmQ0/TZ2WIpvamUI/AAAAAAAABdE/VQnLtFaxmC4/s320/6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://0.0.0.4/"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 132px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592791196870255554" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-ThiBnKVLpKo/TZ2V9jBiI8I/AAAAAAAABc8/yFhSZh7Kdr0/s320/5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Różnorodność zabudowy to wg mnie zaleta, choć brakuje mi architektury. A na nią, mając tyle kasy,  możnaby sobie pozwolić. Faktycznie patrząc na to co tu powstaje REGUŁA TRZECH &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt; sama włazi w usta:  WIELKIE, WYPASIONE, WYGRODZONE. Thory jeszcze zauważa nierównległość kalenic - tak ujmę to o co mu chodzi, ale mnie tak bardzo to nie przeszkadza, tym bardziej, że w skomplikowaniu bryły ciężko wyczuć, która to kalenica . &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IC5pd3F-i10/TZ2V3ecQPDI/AAAAAAAABc0/J0lilyu9kQ8/s1600/7.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 155px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592791092560935986" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-IC5pd3F-i10/TZ2V3ecQPDI/AAAAAAAABc0/J0lilyu9kQ8/s320/7.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DOGUht_io5Y/TZ2VXXCdGwI/AAAAAAAABcs/98JmeVgWMTU/s1600/201103272174.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 181px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592790540817865474" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-DOGUht_io5Y/TZ2VXXCdGwI/AAAAAAAABcs/98JmeVgWMTU/s320/201103272174.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;Domy uboższe widać od razu: prosty, nakryty dwuspadowo, parterowy kubik, z mniejszym kubikiem garażu przy boku. Czasem pojawiają się motywy dekoracyjne choćby w formie kamiennych obramień otworów. &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AMawDFPaGcY/TZ2U7iiNRLI/AAAAAAAABck/L8ABL23_VYE/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 146px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592790062867498162" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-AMawDFPaGcY/TZ2U7iiNRLI/AAAAAAAABck/L8ABL23_VYE/s320/4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Częściej jest to gra mocną barwą lub dwoma kolorami.  Wśród budowniczych pod Szybowcową ulokował się również developer i buduje mniejsze lub większe domy zestawione w małe osiedla. Nie mogą być drogie, albo nie doceniam niektórych sąsiadów... &lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 200px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592789596163772978" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-tO9nKNoVKhE/TZ2UgX7XkjI/AAAAAAAABcc/KsRNs5bCcIA/s320/3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tO9nKNoVKhE/TZ2UgX7XkjI/AAAAAAAABcc/KsRNs5bCcIA/s1600/3.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;p align="justify"&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Spośród tej różnorodności mnie dosyć - ale bez szaleństw - podobają się parterowe kubiki nakryte czterospadowo. Prosta forma bez udziwnień,  ale z dużym dachem, proporcjonalnie stanowiącym gdzieś  ponad 1/3 wysokości budynku, z koniecznie mocno wysuniętym okapem. Nie ma ich dużo, ale przyciągają wzrok, klasyczną proporcją.  Mój wzrok. Niektóre posiadają fajne proporcje ale charakteryzują się syndromem przedawkowania. Jak tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rF0wEnYCNYY/TZ2UQv5yJTI/AAAAAAAABcU/H4mfzus5UYg/s1600/2.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 124px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592789327721669938" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-rF0wEnYCNYY/TZ2UQv5yJTI/AAAAAAAABcU/H4mfzus5UYg/s320/2.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p align="justify"&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj na to konto przyglądałam się staremu budownictwu Szklarskiej i, szczerze mówiąc, takie przedawkowanie detalu charakterystyczne jest  dla okolic  podgórskich w 1 poł. XX w.  Dobrze, że tych zakopiańskich nie ma zbyt wiele. I, mam nadzieję, że nie będzie. Tam, gdzie być winny budują jeszcze gorsze maszkary. Styl zakopiański w cemencie - koszmar.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-16qBMjvXmw0/TZ2T6YzEj3I/AAAAAAAABcM/kncWv1Plq2U/s1600/1a.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 208px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592788943562379122" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-16qBMjvXmw0/TZ2T6YzEj3I/AAAAAAAABcM/kncWv1Plq2U/s320/1a.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pod samą Górą Szybowcową, przy drodze do ewangelickiego cmentarza - posesję większe, przepięknie położone, o południowo - zachodniej ekspozycji uskokowego stoku. Skarpy wzmacniane kamieniami - nie kamykami, jak u mnie, prawdziwymi głazami.  Pięknie zagospodarowane, tarasowe ogródki.  A  i domy zdecydowanie bogatsze - większe, komponowane. Niektóre ze smakiem, niektóre w typie klasycznie gargamelskim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CZUwCjA008g/TZ2TC4kjotI/AAAAAAAABcE/g1QaE2Fp_gs/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 180px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592787990018761426" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-CZUwCjA008g/TZ2TC4kjotI/AAAAAAAABcE/g1QaE2Fp_gs/s320/1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tu uczucia mam mieszane. podoba mi się odmienność od reszty,  obszerność, bryła z rozmachem rysowana  giętym kształtem  łagodnie łamanych połaci dachu, niemniej wkurza nadmiar udziwnień oraz  kamienny detal, który za cholerę nie znajduje logicznego uzasadnienia. Jeszcze inny feler ? Ciasna działka. Gdybym tyle kasy miała by zbudować taki tom- zbudowałabym znacznie mniejszy lecz na kolosalnej działce w dystansie o innych domów.&lt;br /&gt;No p na koniec ten, który mi się podoba. W bryle.  Nie jest skończony, trochę obawiam się wykończenia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jdKwkndytKc/TZ2RxZwRHFI/AAAAAAAABb8/tdTRUv53pvA/s1600/DSCN5973.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 124px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592786590176975954" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-jdKwkndytKc/TZ2RxZwRHFI/AAAAAAAABb8/tdTRUv53pvA/s320/DSCN5973.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7285005772296720988?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7285005772296720988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/gargamele-zabudowa-pod-gora-szybowcowa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7285005772296720988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7285005772296720988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/gargamele-zabudowa-pod-gora-szybowcowa.html' title='gargamele ? Zabudowa pod Górą Szybowcową'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-B2nynaIhMlc/TZ2WbuewdUI/AAAAAAAABdU/hWDkDW3sMXA/s72-c/201103272177.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7079391858207114762</id><published>2011-04-07T10:53:00.066+02:00</published><updated>2011-04-07T11:41:10.197+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>Ciut starsza zbudowa Zabobrza</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Mif-aKKqLzM/TZ2E3CSL_1I/AAAAAAAABb0/cjOnHi7RRVY/s1600/DSCN5552.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592772393304850258" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-Mif-aKKqLzM/TZ2E3CSL_1I/AAAAAAAABb0/cjOnHi7RRVY/s320/DSCN5552.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Ten budynek mnie zadziwił. Od lat wiedziałam, że jest, pod lokalną nazwą "dywany" - w przyziemiu mieścił się sklep o tymże asortymencie, potem - jedna z większych i bardziej popularnych siłowni. Ale jak to zwykle bywa, człowiek rzadko patrzy w niebo, więc to jak fajnie wygląda zabaczyłam dopiero, gdy zrobiłam mu zdjęcie. I tu cytat technologa - Kazimierza P. "Jedne z pierwszych budynków wykonanych w technologii monolitycznej. Pierwszym był budynek w Cieplicach przy Wolności (ten o zróżnicowanej wysokości). Straszny grunt był pod tymi budynkami, trzeba było dokonać jego wymiany. .. Można budować domy z drobnych elementów takich jak cegły, można budować z większych prefabrykatów jak bloczki betonowe lub płyty betonowe. Te wszystkie elementy trzeba przywieźć na budowę i poskładać w budynek. Można też ustawiać szalowanie, zazbroić i wlewać w to beton który zastyga na miejscu powodując, że nie ma żadnych styków pomiędzy ścianami i stropami tworząc jednolity monolit Stąd nazwa monolityczna ! " I tu mi szczęka opadła. Zbroic do tej wysokości ????? &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HVIHPX7are8/TZ2DqPwyxQI/AAAAAAAABbs/r3SxMNlGyLg/s1600/201103272186.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 221px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592771074072954114" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-HVIHPX7are8/TZ2DqPwyxQI/AAAAAAAABbs/r3SxMNlGyLg/s320/201103272186.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Teraz w całości cytuję Kazimierza P.: "Trzy budynki które miały numery budowlane 306, 307 i 312. Jako jedne z nielicznych powstały w technologii WK70 a nie jak większość Zabobrza w technologii Wrocławskiej Wielkiej Płyty. Prefabrykaty na budowę tych domów były przywożone z Bolesławca. W Polsce po wprowadzeniu technologii wielkopłytowej używano wielu rodzajów płyt. Pierwsze były radzieckie z Leningradu, a potem każdy rejon opracował swoje. We Wrocławiu i na Dolnym Śląsku była to Wrocławska Wielka Płyta, choć w niektórych miejscowościach były inne rodzaje. W Bolesławcu było to WK70. Niby nowocześniejsza od WWP, ale miała więcej błędów wychodzących na wierzch przy użytkowaniu." I L.B. " I rury spustowe - w tych budynkach są umieszczone w klatce chodowej - co w naszym klimacie uważam za plus - nie ma efektu zamarzania. " &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1OHIHsLCcUI/TZ2BMAl74MI/AAAAAAAABbk/jJ6oFtXu--k/s1600/201103252081.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 401px; FLOAT: left; HEIGHT: 133px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592768355581550786" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-1OHIHsLCcUI/TZ2BMAl74MI/AAAAAAAABbk/jJ6oFtXu--k/s320/201103252081.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Ten zielono - żółty zespół zróżnicowanych w wysokościach budynków zestawionych w okrąg ( z grubsza) z rozległym wewnętrznym podwórzem zagospodarowanym zielenią też jest niezły. To Wrocławska Wielka Płyta wersja wałbrzyska - wg. Kazia P. Ta technologia ma mnóstwo wad, ale przyczyny, w większości poza budowlańcami. Obok - nieco bardziej rozległy, podobny zespół, w odcieniach różu. &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HPsicvOIXYM/TZ1-ga5sV6I/AAAAAAAABbc/HjRKkw2o8Zc/s1600/2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 198px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592765407706240930" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-HPsicvOIXYM/TZ1-ga5sV6I/AAAAAAAABbc/HjRKkw2o8Zc/s320/2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Kolejny "kontenerowiec", chyba z lat 80-tych. Fachowiec mówi,że to jeden z ostatnich budynków w technologii wielkopłytowej w mieście. Bardzo ładne, przestronne mieszkania są w tych blokach. Przynajmniej to , w którym byłam. No i wewnętrzne, obszerne podwórka. Dobry patent taki blok., zwłaszcza dla rodzin z małymi dziecmi.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Mieszkając już na swojej wsi podmiejskiej czesto z wózkiem zapędzałam się tam na spacery - bo piaskownice... Niekoniecznie do tego zespołu ale do podobnych.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-HO96nEiIkCk/TZ18YTOKfnI/AAAAAAAABbU/UWZvSUNjMEU/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 293px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592763069182410354" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-HO96nEiIkCk/TZ18YTOKfnI/AAAAAAAABbU/UWZvSUNjMEU/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Typowe kolorystycznie bloczysko - czyli szare, jak większość z lat 80-tych w większości miast polskich. Tu, charakterystyczne dla Jeleniej Góry, częściowo zabudowane, mocno wysunięte balkony, które komponują ścianę. Zresztą... piony otworów okiennych flankujące rozedrganą płaszczyznę balkonów (niestety na nich gospodarczy śmietnik), dalej piony gładkiej płaszczyzy ścian - noszą symptomy estetycznej kompozycji. Gdyby tak jeszcze to otynkowac, potraktowac kolorem i balkony umaić kwiatami.. mógłby być całkiem niezły okaz.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7079391858207114762?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7079391858207114762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/ciut-starsza-zbudowa-zabobrza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7079391858207114762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7079391858207114762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/ciut-starsza-zbudowa-zabobrza.html' title='Ciut starsza zbudowa Zabobrza'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Mif-aKKqLzM/TZ2E3CSL_1I/AAAAAAAABb0/cjOnHi7RRVY/s72-c/DSCN5552.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6334275112268502023</id><published>2011-04-02T00:26:00.075+02:00</published><updated>2011-04-07T17:32:12.202+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>współczesne blokowiska</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aG9JM3mawsg/TZxYK-RnXkI/AAAAAAAABbM/qOn96UB8_wk/s1600/201103272316.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 136px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5592441782826131010" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-aG9JM3mawsg/TZxYK-RnXkI/AAAAAAAABbM/qOn96UB8_wk/s320/201103272316.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; W amoku fotografowania miasta nie omijam blokowisk. Pomijam komfort mieszkania (lub jego brak, w końcu co kto lubi), szukam architektury. I szczerze mówiąc nie wiem kiedy kończy się budownictwo zaczyna architektura. Nie będę w to zresztą wnikać i na wyczucie podziałam. Wychowana na kieleckim Czarnowie doceniam różnorodność i kolorystykę Zabobrza.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p align="justify"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Kf7jHERLzdM/TZZTZGmXHeI/AAAAAAAABa0/JmxEtNNmIE0/s1600/201103252085.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px; float: left; height: 206px; cursor: pointer;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590747678160395746" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-Kf7jHERLzdM/TZZTZGmXHeI/AAAAAAAABa0/JmxEtNNmIE0/s320/201103252085.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Charakterystyczną cechą Jelonki jest ogromna różnorodność, również w zabudowie "kontenerowej".  Na tej fotce  awers bloków przy Moniuszki. Na ich zapleczu - pawilony sklepowe, z boku, na zach. - przedszkole Happy Kids. Kompleks powstał w ostatnich latach tj. ok. 2008 -2009. Chciałabym poznać nie tylko nazwiska  architektów, również ich inne realizacje ale z tym jest chyba większy problem. Architekci się nie chwalą, w kazdym razie, pewnie wzorem średniowiecznych mistrzów.:))) A szkoda. Te budynki są projektem  zespołu Jerzego Cichonia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-kHE1tUlEJvc/TZZTHNqulAI/AAAAAAAABas/wOPhyhPrZGk/s1600/201103252079.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px; float: left; height: 150px; cursor: pointer;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590747370820113410" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-kHE1tUlEJvc/TZZTHNqulAI/AAAAAAAABas/wOPhyhPrZGk/s320/201103252079.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ydeYRwYe24I/TZZSw2Xxy3I/AAAAAAAABak/1P1pcDtKen8/s1600/201103252110.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 320px; float: left; height: 214px; cursor: pointer;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590746986609494898" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-ydeYRwYe24I/TZZSw2Xxy3I/AAAAAAAABak/1P1pcDtKen8/s320/201103252110.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;To ostatnie bloki powstałe w okolicy jeleniogórskiego TBS przy granicy z Jeżowem Sudeckim. Jeszcze nie zamieszkałe, otoczone siatką ( i chyba tak zostanieże zwarta rożlinnośc śreniej wysoko0ści byłaby lepsza), subtelne kolorystycznie, wyglądają na funkcjonalne, bardzo ładne.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6334275112268502023?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6334275112268502023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/wspoczsne-blokowiska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6334275112268502023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6334275112268502023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/wspoczsne-blokowiska.html' title='współczesne blokowiska'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-aG9JM3mawsg/TZxYK-RnXkI/AAAAAAAABbM/qOn96UB8_wk/s72-c/201103272316.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5131209121878489293</id><published>2011-04-02T00:20:00.009+02:00</published><updated>2011-04-06T13:49:36.187+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>Poczta. Architektury współczesnej ciąg dalszy.</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IsR3ZCJcLxU/TZxTBb3YcpI/AAAAAAAABbE/ukV7R03CndI/s1600/DSCN5554.JPG"&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-G2L5RzBw218/TZZQsJRQ9YI/AAAAAAAABaM/18SA2vbOXio/s1600/201103252108.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 149px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590744706759849346" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-G2L5RzBw218/TZZQsJRQ9YI/AAAAAAAABaM/18SA2vbOXio/s320/201103252108.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-KPs2OvETeiE/TZZQiPq7zOI/AAAAAAAABaE/whPyUKHizf0/s1600/DSCN5560.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 179px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590744536679435490" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-KPs2OvETeiE/TZZQiPq7zOI/AAAAAAAABaE/whPyUKHizf0/s320/DSCN5560.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-TvFuaL4UTmw/TZZQIyQXSWI/AAAAAAAABZ8/yuCwu60pXaw/s1600/DSCN5690.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 500px; FLOAT: left; HEIGHT: 180px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590744099286632802" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-TvFuaL4UTmw/TZZQIyQXSWI/AAAAAAAABZ8/yuCwu60pXaw/s320/DSCN5690.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5131209121878489293?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5131209121878489293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/poczta-architektury-wspoczesnej-ciag.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5131209121878489293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5131209121878489293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/poczta-architektury-wspoczesnej-ciag.html' title='Poczta. Architektury współczesnej ciąg dalszy.'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-G2L5RzBw218/TZZQsJRQ9YI/AAAAAAAABaM/18SA2vbOXio/s72-c/201103252108.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5009328789187195453</id><published>2011-04-01T09:51:00.010+02:00</published><updated>2011-04-02T00:55:41.015+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>Budynek Przedszkola Happy Kids</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mDfjPHKltOM/TZWEzfLpXvI/AAAAAAAABZ0/CXAfo6TQMSM/s1600/201103272191.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 214px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590520532528881394" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-mDfjPHKltOM/TZWEzfLpXvI/AAAAAAAABZ0/CXAfo6TQMSM/s320/201103272191.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;architekt Marek Kozera&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mDVdjEKi_Fo/TZWEho7670I/AAAAAAAABZs/OHmuWyMU3ww/s1600/DSCN5530.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 209px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590520225909632834" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-mDVdjEKi_Fo/TZWEho7670I/AAAAAAAABZs/OHmuWyMU3ww/s320/DSCN5530.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kqBtUlJeNK8/TZWETwo3MnI/AAAAAAAABZk/Druz4zc2iR4/s1600/DSCN5523.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 366px; float: left; height: 191px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590519987459011186" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-kqBtUlJeNK8/TZWETwo3MnI/AAAAAAAABZk/Druz4zc2iR4/s320/DSCN5523.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5009328789187195453?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5009328789187195453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/budynek-przedszkola-happy-kids.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5009328789187195453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5009328789187195453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/budynek-przedszkola-happy-kids.html' title='Budynek Przedszkola Happy Kids'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-mDfjPHKltOM/TZWEzfLpXvI/AAAAAAAABZ0/CXAfo6TQMSM/s72-c/201103272191.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2924724460656862366</id><published>2011-04-01T09:38:00.014+02:00</published><updated>2011-04-09T09:21:13.414+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>Dzisiaj o 17.00 wernisaż wystawy Janusza Motylskiego</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pgCGs8L5YYs/TZWBoIOqMRI/AAAAAAAABZc/GXEux-LV2Es/s1600/katalog%2Bmotylski%2Bstr%2Bwew%2B%25281%2529.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EYU-cj2l_-M/TZWBOuH3VEI/AAAAAAAABZU/PxK7zTb7xe8/s1600/dossier.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 310px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590516602349507650" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-EYU-cj2l_-M/TZWBOuH3VEI/AAAAAAAABZU/PxK7zTb7xe8/s320/dossier.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NCUj2DLKJYM/TZWBDzhdIgI/AAAAAAAABZM/o1HXclzeF9A/s1600/obraz%2B1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 275px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590516414820459010" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-NCUj2DLKJYM/TZWBDzhdIgI/AAAAAAAABZM/o1HXclzeF9A/s320/obraz%2B1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:donotoptimizeforbrowser/&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p class="a-p1" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:14pt;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p class="a-p1" style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Są artyści, którzy mieszkając w Karkonoszach korzystają z tutejszego genius loci lecz ich sztuka konstytuuje się&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;w zupełnie innych rejonach świadomości. Są też tacy, w których sztuce inspiracje Karkonoszami są wyraziste i czytelne. Do nich należy Janusz Motylski. Mieszkaniec Karpacza, &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p class="a-p1" style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;członek -&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;współzałożyciel stowarzyszeń artystycznych: Korkontoi i Nowy Młyn, artysta, pedagog, aktywny animator kultury, swoim życiem sławiący specyficzne piękno naszego górskiego regionu. Członek Związku Polskich Artystów Plastyków, laureat prestiżowej nagrody Marszałka Województwa Dolnośląskiego - ZA SZCZEGÓLNE OSIĄGNIĘCIA W KULTURZE w 2006 r. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="a-p1" style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Urodził się tutaj, dyplom z malarstwa uzyskał w Cieszynie, w&lt;span style=""&gt;  &lt;/span&gt;pracowni Alfreda Bierawy, po studiach zamieszkał w Karpaczu. I tu, między&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;pracowitym dniem codziennym a metafizycznym górskim światem kręci się jego aktywne życie osobiste, społeczne i artystyczne.&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-size:100%;" &gt;  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W dziedzinie artystycznej jest to głównie malarstwo, rysunek i grafika oraz tkanina artystyczna.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="a-p1" style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; line-height: 150%; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niektórzy mówią, że jego akwarele są malowane jakby pędzlem Friedricha Iwana. ( 1889 - 1967, Członek stowarzyszenia Św. Łukasza w Szklarskiej P.)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style=";font-family:&amp;quot;;font-size:100%;"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2924724460656862366?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2924724460656862366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/dzisiaj-o-1700-wernisaz-wystawy-janusza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2924724460656862366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2924724460656862366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/04/dzisiaj-o-1700-wernisaz-wystawy-janusza.html' title='Dzisiaj o 17.00 wernisaż wystawy Janusza Motylskiego'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EYU-cj2l_-M/TZWBOuH3VEI/AAAAAAAABZU/PxK7zTb7xe8/s72-c/dossier.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5239725258406968509</id><published>2011-03-26T13:18:00.011+01:00</published><updated>2011-03-26T13:44:32.084+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>:))))))))))))))</title><content type='html'>Biorąc udział w portalowej dyskusji na tamat elastyczności zawodowej otrzymałam , od osoby mającej do czynienia ze stolicznym muzeum, następujący komentarz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Marianko - z podwórka muzealnego, znakomicie mi znanego od zaplecza - pracownicy muzeów biorą pieniadze za nadgodziny, w których wieszają wystawy - podczas dnia nie robią ABSOLUTNIE niczego.&lt;br /&gt;Płacone mają potrójnie , bo nadgodziny razy dwa.&lt;br /&gt;Coś o tym ?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;Skometujecie ? Muzealnicy prowincjonalni ?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5239725258406968509?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5239725258406968509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/03/0.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5239725258406968509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5239725258406968509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/03/0.html' title=':))))))))))))))'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1259741454956071486</id><published>2011-03-24T18:54:00.081+01:00</published><updated>2011-03-26T14:50:13.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>jeleniogórska architektura lat 90-tych,siedziba ZUS</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fg2jIPgFfI8/TY3fAsxv9EI/AAAAAAAABZE/kz3FjvmQAsg/s1600/a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 169px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588367915749471298" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fg2jIPgFfI8/TY3fAsxv9EI/AAAAAAAABZE/kz3FjvmQAsg/s320/a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Ostatnio fotografuję, popadając w rozmaite obsesje. Pierwsza to Szrenica, druga - stara architektura miasta, znaczy Jeleniej Góry. Nie chodzi mi o fotki artystyczne, raczej o dokumentację. Bo czemuś zaczęłam się obawiać, że to piękno zniknie i już nigdy go nie zobaczymy. Piękno brył i wystroju elewacji kamienic jeleniogórskich. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Fotografując minione nie sposób nie zauważyć jak mało jest nowego. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gtc2bCNZ_BA/TY3evw1y7NI/AAAAAAAABY8/WF4s6AaXIIc/s1600/3.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 222px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588367624782408914" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-gtc2bCNZ_BA/TY3evw1y7NI/AAAAAAAABY8/WF4s6AaXIIc/s320/3.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; Owszem powstają molochy sypialne czyli mieszkalne kontenerowce na wielopiętrowych betonowych pustyniach, ale bardzo mało jest czegoś co możnaby nazwać architekturą, czyli czegoś co zamysł estetyczny posiada.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Siedziba ZUS, zaprojektowana przez jeleniogórzanina Leopolda Chyczewskiego, zbudowana w 1997 r. Kontrowersyjna. Mnie się podoba, w końcu coś lekkiego, niesztampowego i barwnego po tych obłażących z tynku szarych neoelewacjach z początku wieku czy wysokich, też szarych i też obłażących z tynku prostopadłościanach mieszkalnych z kwadracikami maleńkich okien. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c0v-MPBdFVo/TY3eoXQyCWI/AAAAAAAABY0/pB6Zm3RPgeE/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 203px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588367497657190754" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-c0v-MPBdFVo/TY3eoXQyCWI/AAAAAAAABY0/pB6Zm3RPgeE/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Autor projektu współpracuje ze znanym wrocławskiem architektem Wojciechem Jarząbkiem, autorem równie kontrowersyjnego co mającego już charakter ikony architektury lat 90-tych, budynku Solpolu we Wrocławiu. Który notabene ma być rozberany. Uważam, że to błąd rozbierać manifest artystyczny posmodernizmu, świadectwo odwagi miasta Wrocławia przeciwstawiającego się projektowej klasyce. Szkoda, bo dokumety epoki powinny pozostać dla potomnych. Bo co po nas pozostanie z tamtego czasu ? Wieżyczkowe gargamele pełne pełne arkadek, facjatek i dziwacznych ozdóbek ? A tu już nadchodzi stalowo-szklany modernizm. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZlKvYhMa5Xs/TY3eimH29II/AAAAAAAABYs/QpExgEvRRi4/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 210px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5588367398567081090" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZlKvYhMa5Xs/TY3eimH29II/AAAAAAAABYs/QpExgEvRRi4/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Rozpisałam się o Solpolu, a tu czeka nasz ZUS, który też wiele kontrowersji budził, jak wszystko co nowe, inne i z tradycji się wyłamujące. Mnie się podoba i za kicz go nie uważam. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że pasuje do tej części przestrzeni miejskiej jak ulał.&lt;br /&gt;Notabene przeszukałam internet i nie znalazłam zbyt obfitych informacji na temat tak budynku jak i architekta. Ba, najczęściej nie wymienia się nawet autora projektu. Ciekawe czemu, specyfika miasta czy jak ? Zresztą bardzo mało pisze się o jeleniogórskiej współczesnej architekturze, może dlatego, że tej architektury właściwie nie ma ? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1259741454956071486?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1259741454956071486/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/03/jeleniogorska-architektura-lat-90-tych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1259741454956071486'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1259741454956071486'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/03/jeleniogorska-architektura-lat-90-tych.html' title='jeleniogórska architektura lat 90-tych,siedziba ZUS'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Fg2jIPgFfI8/TY3fAsxv9EI/AAAAAAAABZE/kz3FjvmQAsg/s72-c/a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-9217013324693824970</id><published>2011-02-27T14:14:00.111+01:00</published><updated>2011-02-28T08:09:11.519+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>mała ojczyzna  -   luźno wrzucone</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-YPakuCXI7sE/TWpsDIT9NoI/AAAAAAAABX0/wkBbKn-2-Gs/s1600/201102251626.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 599px; FLOAT: left; HEIGHT: 169px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578389889478375042" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-YPakuCXI7sE/TWpsDIT9NoI/AAAAAAAABX0/wkBbKn-2-Gs/s320/201102251626.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Na początku myślałam, że chodzi o  zwykły heimat ... coś z czego rodzą się nacjonalizmy, ale też coś co posiada nieprawdopodobny potencjał pozytywu. Duma z własnego regionu, utożsamianie się z jego dziedzictwem. Czy istnieje jeszcze/już coś takiego ? A czy w ogóle można kreować regionalną tożsamość, na dodatek bez obaw o łatwość manipulacji ?&lt;br /&gt;Moi koledzy chcą zaproponować strój regionalny, wyróżniający nas spośród innych regionów,&lt;span style="font-size:0;"&gt;  &lt;/span&gt;w lokalnym dziedzictwie szukać nowych autorytetów, wspólnych dla przeszłości i teraźniejszości. Bo: potrzeba przynależności do grupy, ziemi, potrzeba utożsamiania się z przestrzenią krajobrazowo – społeczną, potrzeba akceptacji tego co było przed nami i&lt;span style="font-size:0;"&gt; &lt;/span&gt;włączenia w swoją własną przeszłość i przyszłość. Czy groby ojców są konieczne by uznać ziemię za ojczyznę ?&lt;span style="font-size:0;"&gt; &lt;/span&gt;Jesteśmy regionem pięknym pejzażowo, nieprawdopodobnie bogatym kulturowo, czy mieszkańcy sami nie czują tej wyjątkowości ? Czy jest na tyle silna by nas łączyć ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-EweLDGrRUgE/TWpr5Di2HDI/AAAAAAAABXs/IKc1OW23mao/s1600/201102251629.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 599px; FLOAT: left; HEIGHT: 191px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5578389716399954994" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-EweLDGrRUgE/TWpr5Di2HDI/AAAAAAAABXs/IKc1OW23mao/s320/201102251629.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;To była pierwsza myśl. Zastanawiając się dłużej zrozumiałam, że spłycam temat ślizgając się po wierzchu, charakterystycznie dla przybysza z centralnej czy wschodniej Polski.&lt;br /&gt;Karkonosze wraz z regionem jeleniogórskim - jako moja mała ojczyzna (i Dolny Śląsk) - to teren zupełnie od innych odmienny. Czasy powojenne, dezawuujące niemieckie dziedzictwo, przykryły absolutnie wszystko wcześniejsze, całą tę dolnośląską wyrazistą tożsamość pogranicza. Specyficznego na dodatek pogranicza: słowiańsko - germańskiego, gdzie częste zmiany państwowości nakładające na status quo Śląska kolejne zmiany kulturowe, pozwoliły wykształcić swoistą jedność w znacznym stopniu niezależną od obowiązującej państwowości, ponadczasową. Magnes dla europejskich osobowości, odciskających znamienny ślad na dziedzictwie przejmowanym przez następne pokolenia niezależnie od nacji.&lt;br /&gt;O tym wszystkim zapomniałam, a ilu tak naprawdę o tym wie ? Więc chyba jednak warto tę specyfikę podkreślać, choć może niekoniecznie przez wprowadzenie sztucznie wymyślonego stroju regionalnego.&lt;br /&gt;Kilka dni temu odwiedziła mnie para Polaków od trzydziestu lat mieszkających w Bawarii. Właśnie kupują tu dom. W Bawarii zaobserwowali szacunek jakim darzeni są Dolnoślązacy a szczególnie ci z Karkonoszy (choć nie jestem pewna czy nie mieli na myśli Niemców Sudeckich). Uznawani są nadal za elitę kulturalną, której pojawienie się przyczyniło się do rozkwitu zapyziałego niemieckiego landu.&lt;br /&gt;I jeszcze ten niesamowity pejzaż......... &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-9217013324693824970?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/9217013324693824970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/maa-ojczyzna-luzno-wrzucone.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9217013324693824970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9217013324693824970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/maa-ojczyzna-luzno-wrzucone.html' title='mała ojczyzna  -   luźno wrzucone'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YPakuCXI7sE/TWpsDIT9NoI/AAAAAAAABX0/wkBbKn-2-Gs/s72-c/201102251626.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-3490414171226171512</id><published>2011-02-21T09:26:00.056+01:00</published><updated>2011-02-21T10:04:42.011+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>rzeczy pozamuzealne czyli misz masz</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UjcXQArmpEg/TWIo-Ge4CpI/AAAAAAAABXk/xL1wLoppY90/s1600/15.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 272px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5576064335995210386" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-UjcXQArmpEg/TWIo-Ge4CpI/AAAAAAAABXk/xL1wLoppY90/s320/15.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bardzo dawno nie pisałam konkretnie i, jeśli mam być szczera, nadal nie ma o czym. Bo rzecz nie polega na tym co się dzieje tylko na tym jak to ubrać w słowa, a to wydaje się takie..... hm.. nieistotne ? Mielenie ozorem czyli robienie PR-u czyli tworzenie wirtualno - werbalnej rzeczywistości zastępującej rzeczywistość realną - bo ważne jest, że o tobie mówią - to jest to co dzisiaj istotne, a nie wydaje się sensowne. Gadanie zastępuje działanie ? Jestem jednak z poprzedniego świata. ... i zrzędzę.. najwyraźniej. Bo może to tylko moje indywidualne odczucie, tak bardzo zależne od indywidualnego odbioru świata jak indywidualne jest odczucie bólu czy strachu ? A tak naprawdę to chce mi się do lata a tu mróz jak szlag dziś trzyma.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Otwarliśmy w piątek maleńką czasową wystawę krakowskiej ceramiki powstałej na plenerach pod Szrenicą. Lubię ceramikę, sztuka bliska mojej babskiej naturze, ciepła. Choć najbardziej podoba mi się grafitowa forma owalna połączona z chłodnym metalem. Ludzi było od groma.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-3490414171226171512?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/3490414171226171512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/rzeczy-pozamuzealne-czyli-misz-masz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3490414171226171512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/3490414171226171512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/rzeczy-pozamuzealne-czyli-misz-masz.html' title='rzeczy pozamuzealne czyli misz masz'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-UjcXQArmpEg/TWIo-Ge4CpI/AAAAAAAABXk/xL1wLoppY90/s72-c/15.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5619198113914287736</id><published>2011-02-13T11:43:00.027+01:00</published><updated>2011-02-13T12:02:19.752+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>flauta</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QEOKV3Ou0bI/TVe3_4cPG3I/AAAAAAAABWc/o-DfbOACPb0/s1600/c.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 115px; FLOAT: left; HEIGHT: 199px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573125372004735858" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/-QEOKV3Ou0bI/TVe3_4cPG3I/AAAAAAAABWc/o-DfbOACPb0/s320/c.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Y7peU4mxFBo/TVe3kQ9o9eI/AAAAAAAABWU/25SjgUFAyIk/s1600/b.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 235px; FLOAT: left; HEIGHT: 142px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573124897550956002" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/-Y7peU4mxFBo/TVe3kQ9o9eI/AAAAAAAABWU/25SjgUFAyIk/s320/b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XbcKFDLlvW4/TVe3M7BxHoI/AAAAAAAABWM/VncYyPwbFW4/s1600/a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 138px; FLOAT: left; HEIGHT: 195px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573124496525696642" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/-XbcKFDLlvW4/TVe3M7BxHoI/AAAAAAAABWM/VncYyPwbFW4/s320/a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YuptBZ0XHAg/TVe2eCWP0-I/AAAAAAAABWE/8OhulmbEGDw/s1600/12.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 226px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5573123691036791778" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-YuptBZ0XHAg/TVe2eCWP0-I/AAAAAAAABWE/8OhulmbEGDw/s320/12.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to,że ten blog umrze śmiercią naturalną, z powodu pustki w głowie autorki. Ale nie zniechęcajcie sie, kiedyś ta wena przyjdzie. Jak tylko zacznie się ruch w interesie. A lada moment....&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Na fotkach zeszłoroczny slalom retro w Szklarskiej. Zeszłoroczny, bo tegoroczny odbędzie się 19 lutego czyli w najbliższą sobotę.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5619198113914287736?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5619198113914287736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/flauta.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5619198113914287736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5619198113914287736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/flauta.html' title='flauta'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-QEOKV3Ou0bI/TVe3_4cPG3I/AAAAAAAABWc/o-DfbOACPb0/s72-c/c.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4077762442593815466</id><published>2011-02-10T11:46:00.004+01:00</published><updated>2011-02-13T12:25:11.125+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>jutro otwarcie !</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f4hx5hObT6Y/TVPCMMlrMZI/AAAAAAAABV8/cys_nsTYSh4/s1600/ZAPRO%2BRETRO11.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 543px; FLOAT: left; HEIGHT: 349px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5572010678780899730" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/-f4hx5hObT6Y/TVPCMMlrMZI/AAAAAAAABV8/cys_nsTYSh4/s320/ZAPRO%2BRETRO11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wystawa towarzyszy Slalomowi Retro, który odbędzie się tydzień później tj. 19 lutego na Puchatku ( wszystko w Szklarskiej oczywiście). Również 19 lutego od rana, w telewizyjnej " Kawie czy herbacie" będzie transmisja z zawodów, z muzeum, ze Szklarskiej. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4077762442593815466?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4077762442593815466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/jutro-otwarcie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4077762442593815466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4077762442593815466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/02/jutro-otwarcie.html' title='jutro otwarcie !'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-f4hx5hObT6Y/TVPCMMlrMZI/AAAAAAAABV8/cys_nsTYSh4/s72-c/ZAPRO%2BRETRO11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-89593499237008686</id><published>2011-01-25T19:47:00.003+01:00</published><updated>2011-01-26T11:17:41.196+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DROGA. I inne fotki'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TT8bCcOeDfI/AAAAAAAABVs/X6NMsJtXpz4/s1600/20110124958-2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 514px; FLOAT: left; HEIGHT: 228px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5566197393203793394" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TT8bCcOeDfI/AAAAAAAABVs/X6NMsJtXpz4/s320/20110124958-2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-89593499237008686?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/89593499237008686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/89593499237008686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/89593499237008686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/blog-post.html' title=''/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TT8bCcOeDfI/AAAAAAAABVs/X6NMsJtXpz4/s72-c/20110124958-2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7809389531366687281</id><published>2011-01-20T12:37:00.017+01:00</published><updated>2011-01-26T11:20:41.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiastki'/><title type='text'>Woda</title><content type='html'>&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 341px; FLOAT: left; HEIGHT: 249px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564234542754176050" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgh1gfSHDI/AAAAAAAABVc/VX2ZYV6qz4U/s320/KEPOWICZ-%2BMODERNaaa.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kropla deszczu mi spadła na rękę,&lt;br /&gt;utoczona z Gangesu i Nilu,&lt;br /&gt;z wniebowziętego szronu na wąsikach foki,&lt;br /&gt;z wody rozbitych dzbanów w miastach Ys i Tyr.&lt;br /&gt;Na moim wskazującym palcu&lt;br /&gt;Morze Kaspijskie jest morzem otwartym&lt;br /&gt;a Pacyfik potulnie wpływa do Rudawy&lt;br /&gt;tej samej, co fruwała chmurką nad Paryżem&lt;br /&gt;w roku siedemset sześćdziesiątym czwartym&lt;br /&gt;siódmego maja o trzeciej nad ranem.&lt;br /&gt;Nie starczy ust do wymówienia&lt;br /&gt;przelotnych imion twoich, wodo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fr. wiersza W. Szymborsklej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;"Brzuch Ziemi" Teresy Kępowicz. &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7809389531366687281?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7809389531366687281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/woda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7809389531366687281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7809389531366687281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/woda.html' title='Woda'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgh1gfSHDI/AAAAAAAABVc/VX2ZYV6qz4U/s72-c/KEPOWICZ-%2BMODERNaaa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8419529268070793291</id><published>2011-01-20T11:49:00.050+01:00</published><updated>2011-01-26T11:20:41.042+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiastki'/><title type='text'>,,Duszo ludzka  jakżeś podobna do wody !”</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgVs5bu9GI/AAAAAAAABVU/t3s2XQKAGqA/s1600/ROGACEWICZ%2B-%2BMODERNa.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 318px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564221200691819618" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgVs5bu9GI/AAAAAAAABVU/t3s2XQKAGqA/s320/ROGACEWICZ%2B-%2BMODERNa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Egipski Nun, wywodzący się jeszcze z Chaosu jest prawdą sprzed stworzenia świata, potem oceanem, na którym unosi się Ziemia. Babilońskie Apsu i Tiamat, grecki Okeanos, biblijne wody Chaosu… Woda. Nieuporządkowana, przeciwieństwo Kosmosu (porządku), niestała, chwiejna, przybiera kształt naczynia, które ją przyjmuje. Zawiera nieskończoność możliwości, przynosi symboliczną śmierć i oczyszczenie duchowe. Odrodzenie Izraelitów po przejściu przez Morze Czerwone i Jordan, sadzawka Siloe - esencja wiary chrześcijańskiej, wody sadzawki Betseda uzdrawiająca, gdy anioł nimi porusza. Kapłani przyjmowani do służby przechodzili rytualne ablucje w Egipcie, Grecji, Rzymie, chrześcijanie oczyszczają się w czasie chrztu, dostając nowe imię. „..Dajcie, bracie, kubeł wody: ręce myć, gębę myć, suknie prać — nie będzie znać” – woła Czepiec Wyspiańskiego. Woda zmywa grzechy, również przedmałżeńskie, stąd pogańskie rytualne kąpiele przy zawarciu ślubu. Dziewczęta greckie kapały się w Skamandrze prosząc by zabrał ich dziewictwo i uczynił je płodnymi, woda w rytuałach magicznych ma też rolę nasienia. Woda to życie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgU-AKvQ_I/AAAAAAAABVM/L0ZuTMqvQ2w/s1600/FIGIELSKIs.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 237px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564220395045733362" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgU-AKvQ_I/AAAAAAAABVM/L0ZuTMqvQ2w/s320/FIGIELSKIs.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Woda – najprostszy z możliwych tytuł wystawy, a szeroki jak… woda. Woda zawsze w ruchu, kolorowa, barwna, zwodnicza jak lustro, groźna w sztormach i powodziach, unosząca na powierzchni, poddająca próbom, przywracająca siły wędrowcom pustyni, odświeżająca, oczyszczająca z brudu, odmładzająca, lecząca, użyźniająca. Pramateria – symbol chaosu, niestałości, zmienności, ale i wiedzy i pamięci podświadomości. Materia prima wszystkiego , podstawa wszechrzeczy, w której rodzi się wszystko, symbol potęgi, płodności, źródło życia i śmierci. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgUb7mFHjI/AAAAAAAABVE/nVl0dhdgTwk/s1600/MOTYLSKI%2B-%2BMODERNa.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 272px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5564219809702682162" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgUb7mFHjI/AAAAAAAABVE/nVl0dhdgTwk/s320/MOTYLSKI%2B-%2BMODERNa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Sadzawka Siloe, położona w obrębie murów pd. dzielnicy Jerozolimy , o długości (dzisiaj) 16 m, szerokości 5-6, głębokości 7 m. Do niej, w ostatnim dniu Święta Namiotów , na pamiątkę pobytu na pustyni po opuszczeniu Egiptu, odbywała się procesja kapłana w otoczeniu grających na harfach i fletach lewitów oraz ludu. Zaczerpniętą dzbanami wodę wnoszono uroczyście do świątyni wchodząc przez „bramę wody”.&lt;br /&gt;Symbolika Siloe jest esencją wiary: jesteś ślepy, idź obmyj się w sadzawce Siloe, a przejrzysz. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"&lt;em&gt;Jeżeli kto pragnie, niech do mnie przyjdzie, a pije. Kto wierzy we mnie, jak mówi Pismo, rzeki wody żywej popłyną z jego wnętrza. A to mówił o Duchu, którego otrzymać mieli ci, co w Niego uwierzyli"&lt;/em&gt;. / J 7, 37-39 /.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Od góry po kolei:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bogusia Twardowska - Rogacewicz , "Błękitna cisza"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Krzysiek Figielski, "Podwodność" (Błekitny Zamek)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Janusz Motylski , "Źródło III" (Sadzawka Siloe)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czwarta praca będzie osobno, jest zupełnie inna. Pokazuję współczesne obrazy, które pojadą na wystawę w Tervuren.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8419529268070793291?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8419529268070793291/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/duszo-ludzka-jakzes-podobna-do-wody.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8419529268070793291'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8419529268070793291'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/duszo-ludzka-jakzes-podobna-do-wody.html' title=',,Duszo ludzka  jakżeś podobna do wody !”'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTgVs5bu9GI/AAAAAAAABVU/t3s2XQKAGqA/s72-c/ROGACEWICZ%2B-%2BMODERNa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6936163733551230206</id><published>2011-01-18T13:27:00.040+01:00</published><updated>2011-01-26T11:17:41.198+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>wystawa w Tervuren</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTWHRKzagBI/AAAAAAAABUc/wEavFvOEtCg/s1600/2006%2B%2B095.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 351px; FLOAT: left; HEIGHT: 262px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5563501643713642514" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTWHRKzagBI/AAAAAAAABUc/wEavFvOEtCg/s320/2006%2B%2B095.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rutynowo sprawozdawczy początek roku już za nami, przynajmniej z grubsza, zaczęliśmy działania konkretne. Np. teraz przygotowujemy materiały do zbiorowej wystawy Euroartu w Tervuren. Dowiedzielismy sie o niej jakoś przedwczoraj, mamy wysłać niewiele ale za to na wczoraj. Ze starych mistrzów pojedzie Wasner z prezentowanym tutaj "Wiosennym potokiem" oraz Katarina Kosack. Karkonoską contemporary reprezentować będą członkowie Nowego Młyna w postaci Bogusi Twardowskiej-Rogacewicz, Teresy Kępowicz, Janusza Motylskiego i Krzyśka Figielskigo. Temat "woda" czyli łzy, burze, strumienie, jeziora, ect. - dość rzadki u nas w górach. Jak nam sie uda do jutra pozbierać to wszystko, czyli zdjęcia i teksty do katalogu. Oprócz nas z Polski jedzie tylko Kazimierz nad Wisłą. Trzebaby się z nimi spiknąć i znowu jakąś wymianę wystaw własnych środowisk artystycznych uskutecznić, bratać się z nimi to przyjemność.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Piszę mało bo jesteśmy "zarobieni" i weny twórczej nie staje na cokolwiek innego. Czy mi sie chce ? Zupłenie nie wiem czemu ale mi sie chce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6936163733551230206?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6936163733551230206/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/wystawa-w-tervuren.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6936163733551230206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6936163733551230206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/wystawa-w-tervuren.html' title='wystawa w Tervuren'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TTWHRKzagBI/AAAAAAAABUc/wEavFvOEtCg/s72-c/2006%2B%2B095.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7679308987766747409</id><published>2011-01-05T09:42:00.044+01:00</published><updated>2011-01-26T11:22:44.658+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odrobina prywaty'/><title type='text'>Już 2011 a ja nadal bez weny</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TSRD9VgbnWI/AAAAAAAABUU/b3uNKDmj-_g/s1600/167318_183665421652546_100000272680193_575960_5688391_n.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 397px; FLOAT: left; HEIGHT: 306px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5558642561106287970" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TSRD9VgbnWI/AAAAAAAABUU/b3uNKDmj-_g/s320/167318_183665421652546_100000272680193_575960_5688391_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jesteśmy z robotą jakby w proszku. Szybko się wszystko zaczyna na wszystkich frontach, a tu pora sprawozdań. To dosyć upiorny okres roku, szkoda, że równoległy do karnawału. Ale może dobrze: pół doby sprawozdań, pół doby - bal. Kto to wytrzyma ? Pracoholicy... Powinnam przestać oglądać jakąkolwiek telewizję i słuchać jakichkolwiek wiadomości, bo skrzydła mi podcina szeroko rozlana propaganda porażki, świadomość braku jakichkolwiek środków na cokolwiek, ba, nawet gwarancji jakichkolwiek środków. I tylko jak światełko w tunelu jaśnieje nikłym płomyczkiem deklaracja dofinansowania działalności ze strony miasta. Prywatnie też fiasko ale to akurat to nie nowość. Muzealnictwo prowincjonalne kiepsko stoi, okresowo nawet moje dzieci zarabiają lepiej. No ale przecież nie użalać się chciałam tylko zobaczyć co z weną. No i nic, nadal nic. Obiecuję sobie, że niedługo napiszę o Euroarcie, bo w tej kwestii też się trochę rusza. Tylko z kim tu pracować, skoro każdy swojego pilnuje nosa ? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7679308987766747409?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7679308987766747409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/juz-2011-ja-nadal-bez-weny.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7679308987766747409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7679308987766747409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2011/01/juz-2011-ja-nadal-bez-weny.html' title='Już 2011 a ja nadal bez weny'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TSRD9VgbnWI/AAAAAAAABUU/b3uNKDmj-_g/s72-c/167318_183665421652546_100000272680193_575960_5688391_n.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-973398221798819452</id><published>2010-12-30T12:32:00.016+01:00</published><updated>2011-01-26T12:06:15.701+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sąsiedzi'/><title type='text'>za Magna Silesia</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRxu2dUSEMI/AAAAAAAABUM/NlLJZLjBC24/s1600/skene.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 313px; FLOAT: left; HEIGHT: 166px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5556437922130038978" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRxu2dUSEMI/AAAAAAAABUM/NlLJZLjBC24/s320/skene.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; 4 stycznia 2011, o godz.17.00 w Teatrze im. C.K. Norwida w Jeleniej Górze odbędzie się wernisaż wystawy fotografii prasowej BZ WBK Press Foto 2010.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRxuAR4amSI/AAAAAAAABUE/PbuuFKZAJXc/s1600/skene.jpg"&gt;&lt;/a&gt;To szósta edycja ogólnopolskiego konkursu skierowanego do fotoreporterów. Sposród siedmu tysięcy prac 368 autorów jury pod dowództwem Wojciecha Druszcza wyróżniło Zdjęcie Roku oraz przyznało nagrody w kategoriach: &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;społeczeństwo, portret, wydarzenia, cywilizacja, przyroda i środowisko naturalne, sport oraz - w nowej kategorii - Fotokast. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;A zaprasza Janusz Jaremen&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-973398221798819452?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/973398221798819452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/za-magna-silesia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/973398221798819452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/973398221798819452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/za-magna-silesia.html' title='za Magna Silesia'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRxu2dUSEMI/AAAAAAAABUM/NlLJZLjBC24/s72-c/skene.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2734190550265699332</id><published>2010-12-16T23:40:00.188+01:00</published><updated>2011-04-29T20:05:59.146+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>Pani na Staniszowie i artystyczna wigilia w wiejskim pałacu</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRM-bxvZAdI/AAAAAAAABSY/Gb-UzPYlRaM/s1600/2739.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 320px; float: left; height: 213px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5553851412407452114" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRM-bxvZAdI/AAAAAAAABSY/Gb-UzPYlRaM/s320/2739.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;a href="http://www.przekroj.pl/cywilizacja_otworz_galeria.html?galg_id=1133"&gt;Agata Rome-Dzida i Wacław Dzida z dziećmi i pracownikami przed pałacem&lt;br /&gt;fot. J. Brykczyński.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Był sobie kiedyś pałac, odrapany, szary, w zaniedbanym otoczeniu - jak setka innych pałaców w niegdysiejszej Dolinie Zamków i Ogrodów, Śląskim Elizjum, najpiękniejszym - przynajmniej dla niektórych nacji - miejscu środkowej Europy. Po wojnie zagospodarowany przez instytucje państwowe, w 1991 r. został opuszczony i zostawiony na pastwę losu. Zupełnie nie rozumiem takich skutków onego momentu polskiej historii. W 2001 r. niemal ruinę kupił następny pozytywnie zakręcony, Wacław Dzida i otworzył restaurację wraz z &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.palacstaniszow.pl/historia"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;hotelem.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Po czym zaczęło sie sukcesywne odbudowywanie otaczającej infastruktury: angielskiego romantycznego parku krajobrazowego, Domu Kawalera, trwa odbudowa zabudowań folwarcznych, gdzie w stodole ma powstać galeria sztuki. Nie pomnę w którym roku pojawiła się "pani na zamku" - Agata Rome, młoda historyczka sztuki o mecenasowskich ambicjach, ale o niej później, bo najpierw o tradycjach.&lt;br /&gt;Pisałam kiedyś o, bogatej w zamki i założenia ogrodowo - parkowe, Kotlinie Jeleniogórskiej. Było ich tyle, jako że malowniczość pejzażu, czystość klimatu wraz z cieplickimi wodami w okolicy oraz inne cechy pożądane dla letniego wypoczynku, skłaniały możnych tego świata, głównie niemieckich, do budowania tutaj swoich rezydencji. W efekcie powstały tu trzy siedziby królewskie (Mysłakowice, Karpniki, Wojanów) - dodatkowy powód, dla którego inni zapragnęli obracać się w elitarnym gronie i swoje reprezentacyjne domostwa tu budować.&lt;br /&gt;Podatny staniszowski grunt - dworsko - pałacowe historie, poprzeplatane z ciekawymi obyczajowymi immponderabiliami, jak np. lewitujący wizjoner, staniszowski Nostradamus - Rischmann, z górującego nad wsią wzgórza Witosza - wspomniany przez Rozalię Saulsonową w 1848, która swoją wycieczkę w Kotlinę opisała. Ok. poł. XVIII w. spadkobierczynią dóbr w &lt;/span&gt;&lt;a href="http://podgorzyn.eu/index.php?link=31"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Staniszowie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; została młodziutka Henrietta von Schmettow, która w 1784 roku poślubiła Henryka XXXVIII von Reuss. Książe szybko owdowiawszy poślubił hrabiankę Joannę von Flechter, dzięki płodności której (jedenaścioro dzieci) ród von Reuss zdominował okolice do końca 2 wojny światowej. Rozpoczęło się intensywne budowanie i gospodarcze kwitnienie. Już w 1787 r. powstały dwa pałace z folwarkami: barokowa rezydencja rodowa otoczona wspaniałym parkiem i pałac hrabiowski - w dolnej części wsi. Angielski park wkomponowany w krajobraz oraz rezydencja szybko stały się bardzo istotnym miejscem spotkań towarzyskich, park udostepniany był publiczności. By uatrakcyjnić okolice nastepny von Reuss w 1806 r. wybudować kazał myśliwski zameczek księcia Henryka w formie malowniczej ruiny (bo moda na ruiny naonczas była), powyżej rezydencji powstał w 1818 r. Dom Kawalera, w browarze von Reussów produkowano słynny staniszowski likier. W małej wiosce znalazło się wszystko czego oczekiwać mógł elitarny turysta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mówię tylko o Staniszowie ale wkażdej niemal wiosce powstawał mniej lub bardziej okazały pałac czy dwór z odpowiednią infrastrukturą. Lata powojenne.. pominę milczeniem. Teraz wszystko rusza od nowa i pewnie kiedyś, może niedługo nastąpi rozkwit każdej miejscowości. Na wzór Staniszowa, w którym oprócz górnej rezydencji w rękach Wacława Dzidy i jego żony Agaty Rome, dolny pałac, zwany &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.palacnawodzie.pl/pl/main"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pałacem na wodzie &lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;kupił w 2005 r. i już uruchomił nowy właściciel, który rozpoczął porządki od wyczyszczenia stawu i renowacji budynku pałacu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Agata Rome. Szczuplutka, drobna, sztuki historyczka, pani na zamku. To jej należą się laury za historyczne podejście do historycznej spuścizny, choć nie odmawiam ich również jej mężowi. A także za opiekę nad artystami, w ramach fundacji Forum Staniszów. Nie znałam jej. Czytałam jakiś jej tekst o lokalnym środowisku, pierwszy raz u niej zobaczyłam na żywo obrazy mojego ulubionego malarza - Mariusza Mielęckiego, nie musiałam namawiać - weszła w skład członków założycieli Nowego Młyna - kiedyś. Hołubiła wtedy perfekcyjnych technicznie dwóch białoruskich malarzy. Wpadała na spotkania coraz rzadziej, co miałam jej za złe. Dopiero gdy pojawiłam się pierwszy raz w pałacu - zrozumiałam dlaczego. A było to dawno. Agata zorganizowała w pałacowym parku pierwszy spektakl kopanieckiego teatru, w pałacu, który jeszcze nie skończył swojego remontu ale już świetnie funkcjonował - jako hotel, restauracja, w ramach fundacji Staniszów. Agata jest prawdziwą panią na zamku, godną następczynią Henryka von Reuss. Gospodyni z prawdziwegio zdarzenia. Wraz z mężem zarządza pałacem i fundacją, organizuje konerty staniszowskie, prowadzi galerię, remontuje, buduje, pisze teksty, organizuje wystawy, wychowuje dwóch synów, coś słychać o doktoracie, osobiście wita każdego gościa, bo w końcu ten pałac-hotel i restauracja to jest jej dom. Perełka w Kotlinie Jeleniogórskiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2734190550265699332?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2734190550265699332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/pani-na-staniszowie-i-artystyczna.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2734190550265699332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2734190550265699332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/pani-na-staniszowie-i-artystyczna.html' title='Pani na Staniszowie i artystyczna wigilia w wiejskim pałacu'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TRM-bxvZAdI/AAAAAAAABSY/Gb-UzPYlRaM/s72-c/2739.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7890347617692468751</id><published>2010-12-16T23:10:00.026+01:00</published><updated>2011-01-26T11:21:50.423+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>szklarska konferencja</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqSaB7Qj5I/AAAAAAAABSQ/GQqs1UlX47A/s1600/20101215253.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 162px; FLOAT: left; HEIGHT: 248px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551410466578796434" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqSaB7Qj5I/AAAAAAAABSQ/GQqs1UlX47A/s320/20101215253.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;I wystawa Beaty Stankiewicz- Szczerbik, jako sztafaż ciut przypadkowy.&lt;br /&gt;Pewnie bym nie przyjechała, bo bladego nie miałam pojęcia o jakiejkolwiek konferencji, ale szefowa kazała wiec, byłam. Konferencja jest pochodną polsko-czeskiego projektu o turystycznym wydźwięku - znaczy mamy się reklamować, aby się dobrze sprzedać. Za pomocą szklarskiego szlaku. Wprawdzie szklarstwo jako takie (poza artystycznym) u nas leży, w odróznieniu od Czechów, ale za to mamy największą kolekcję szkła w Europie więc pochwalić się czym jest. No i te huty, których ślady niezbadane w różnych miejscach porozrzucane, no i inne elementy turystyczno-szklarskie, w każdym razie szkło w Kotlinie to naprawdę dobry produkt. marko byłby turystyczny szlak. Jego pomysł przygotowali wieki temu świętej pamięci już panowie: Mietek Buczyński (mój były szef) i MarekWikorejczyk, ale potem zapadłą głucha cisza, ruszyło się jakiś czas temu. Szkoda tylko, że na razie wszystko przekłada się na trochę czcze gadanie. Za środki na konferencję możnaby przynajmniej 1/4 szlaku fizycznie wyznaczyć. Ale już kiedyś przy projekcie "dolina zamków i ogrodów" przekonałam się, że nic się nie da bez finansochłonnej otoczki niosącej uzasadnienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqP_q_HIbI/AAAAAAAABSI/U_wjOP0KWcI/s1600/20101215249.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 314px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551407814721085874" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqP_q_HIbI/AAAAAAAABSI/U_wjOP0KWcI/s320/20101215249.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqPAugwh5I/AAAAAAAABSA/ndnW2gvFcMI/s1600/20101215246.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 151px; FLOAT: left; HEIGHT: 148px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5551406733335758738" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqPAugwh5I/AAAAAAAABSA/ndnW2gvFcMI/s320/20101215246.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Zdjęcia z wystawy dość kiepskiej jakości zawdzieczam swojej komróce, która swoim skomplikowaniem wkurza mnie do bólu. Natomiast dla zainteresowanych szkłem artystki podaję stronę internetową:&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://www.stankiewicz-szczerbik.zoom.pl/"&gt;http://www.stankiewicz-szczerbik.zoom.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7890347617692468751?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7890347617692468751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/szklarska-konferencja.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7890347617692468751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7890347617692468751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/szklarska-konferencja.html' title='szklarska konferencja'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TQqSaB7Qj5I/AAAAAAAABSQ/GQqs1UlX47A/s72-c/20101215253.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7456697008340916188</id><published>2010-12-10T21:17:00.007+01:00</published><updated>2011-01-26T11:23:39.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>powody</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kiedyś wiodłam maleńki spór z moją ulubiona blogerką Klarą - artystką, która pisała, że powodem sztuki jest radość tworzenia. Ja zawsze byłam skłonna sądzić, że u podstaw sztuki (sztuka to przeżycie emocjonalne, w odróżnieniu od dekoracji) jest ból istnienia, jakiś niedobór, który szukać każe. Że sztuka jest wynikiem poszukiwań, środkiem do osiągnięcia celu. Człowiek szczęśliwy nie szuka lecz tapla się w szczęściu i dba o to by nic z niego nie uronić, więc jak może tworzyć ? A może może ? W końcu nie ja byłam artystką w tym sporze.&lt;br /&gt;Nadal nie wiem jakie są powody sztuki, wiem jednak, że działa na mnie tylko to co powoduje przeżycie, niekoniecznie traumatyczne. Ale jeszcze nie spotkałam obrazu, który byłby egzemplifikacją (ufff) szczęścia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7456697008340916188?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7456697008340916188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/powody.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7456697008340916188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7456697008340916188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/powody.html' title='powody'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5097433598613443142</id><published>2010-12-04T19:57:00.008+01:00</published><updated>2011-01-26T11:52:38.390+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>efektowni i efektywni</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Są osoby, które się liczą. Widać ich wszędzie, mają wyrobione zdanie, umieją załatwić, mają znajomości, układy, sprawiają wrażenie, że świat się bez nich zawali a na pewno będzie funkcjonował wadliwie. Są medialni i bardzo dbają o swój wizerunek. Nie mówię, że ich działalność to pozór, jednak więcej wielkiego halo dookoła niż faktycznego działania. Są też osoby, które robią równie wiele a nawet więcej, które z reguły stoją z tyłu, niewielu o nich nie wie, ale gdy ich braknie okazuje się, że właśnie bez nich rzeczywiście się wali. Dzisiaj była u mnie taka osoba, związana z krakowską ASP, artystka, pedagog, tytan pracy. Lubię takie osoby. Bardziej je cenię od tych pierwszych, bo na nich można polegać, wiadomo: ważniejsza jest sprawa niż pierś w orderach czy dobre imię w mediach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5097433598613443142?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5097433598613443142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/zaplecze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5097433598613443142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5097433598613443142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/zaplecze.html' title='efektowni i efektywni'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4115128606101969874</id><published>2010-12-01T10:23:00.087+01:00</published><updated>2011-01-26T11:54:17.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>pora na zimę</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TPZ0N1x3rTI/AAAAAAAABR0/9W3wXHa8KcM/s1600/XXXXXX.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 159px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545747772276714802" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TPZ0N1x3rTI/AAAAAAAABR0/9W3wXHa8KcM/s320/XXXXXX.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Niby to normalne, że przyszła zima, ale po tak długiej i ciepłej jesieni przestawić się ciężko. Tym bardziej, że te kolorowe liście spadły nagle, a potem nagle, w ślad za nimi spadł śnieg. I to jaki !!!! Dobrze przynajmniej, że jest inwersja i w robocie cieplej niż w domu.. Pora na podsumowania. Ale czy mi się chce ? Nie, jeszcze nie. Narobiliśmy się okrutnie w tym roku. Narobiliśmy wystaw - głównie lokalnego środowiska - od groma, ale też zaistniały trzy wystawy wielkie: malarstwo Żydów Polskich, Tatry - czas odkrywców oraz Święto ceramiki. Z gumy najwyraźniej to nasze małe muzeum jest. Bez załogi oraz Wiktora i Ryśka nigdy bym tego nie zrobiła. Doktor Wiater tymczasem napisał wielką historię Szklarskiej Poręby, pospołu z Iwo Łaborewiczem. Która się właśnie drukuje. Mamy w zanadrzu jeszcze jedną wystawę - niespodziankę, ale jakoś nikomu się nie chce robić. Mamy zaległości w papierach, które intensywnie nadrabiać teraz trzeba. A już chciałoby się czegoś zupełnie innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TPZ0CUU2TQI/AAAAAAAABRs/ks66dm0zMCo/s1600/YYYYYYYY.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 159px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5545747574318058754" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TPZ0CUU2TQI/AAAAAAAABRs/ks66dm0zMCo/s320/YYYYYYYY.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odezwał się dzisiaj Piotrek Syposz z sąsiedniego Kopańca, już myślałam, że zamilkł na zawsze, bo wizytowany nawet nie wyłaził z galeryjnego zaplecza, tymczasem tworzył w odosobnieniu. Ze średniowiecza na pogaństwo się przerzucił. Umówiliśmy się na wystawę od 1 maja, z koncertem na starych instrumentach w czasie otwarcia. Ostatnim rzutem na taśmę, bo właściwie zamknęłam już terminarz wystaw. No i rozmawiałam z panią Aleksandrą Bibrowicz - Sikorską, tkaczką, siostrzenicą słynnej wrocławskiej tkaczki z przełomu ubiegłych stuleci - Wandy. Wanda Bibrowicz, polska założycielka klasy tkactwa artystycznego na niemieckiej uczelni, kilka lat spędziła w Szklarskiej Porębie, próbując się tu ulokować na stałe. Niejako uciekając przed swoim starszym kochankiem, słynnym Wislicenusem, a raczej broniąc się przed ta "zakazaną" miłością. Która, notabene, ta miłość, zakończyła się ślubem, na chwilę przed śmiercią mistrza. Wystawa pani Aleksandry, w powiązaniu z międzynarodowym plenerem tkackim w Kowarach, rozpocznie się pokazem mody na wernisażu. Poza tym - będzie malarstwo dwóch młodych Niemców, posiadających bardzo silne korzenie w Szklarskiej, którzy ambitnie przez całe lato malowali w szklarskoporębskim plenerze. Ciekawa jestem jak to wyjdzie, gdyż malarstwo mają nietypowe jak na nasze lokalne warunki. Nieźle się zapowiada.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;No właśnie, przed chwila pogawędka z załogą zaowocowała decyzją, że jednak tę wystawę - niespodziankę zrobimy. Bezpośrednio w okresie przedświątecznym, z imprezą wigilijną pospołu. załoga chce, załoga zrobi....wieczerzę.&lt;br /&gt;To tyle właściwie. Po tygodniach odreagowywania poczułam powera. To dobrze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4115128606101969874?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4115128606101969874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/pora-na-zime.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4115128606101969874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4115128606101969874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/12/pora-na-zime.html' title='pora na zimę'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TPZ0N1x3rTI/AAAAAAAABR0/9W3wXHa8KcM/s72-c/XXXXXX.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7073518783872319136</id><published>2010-11-26T18:41:00.113+01:00</published><updated>2011-01-26T11:53:24.099+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>odrażajacy, brudni ,  źli i....  świat kreowany przez media</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Film Ettore Scoli o tym tytule zrobił kiedyś na mnie tak duże wrażenie zrobił wrażenie, że pamiętam go łącznie z reżyserem, mimo upływu lat. Klasyka. Ale nie o tym chciałam.&lt;br /&gt;Byłam dzisiaj na wywiadówce u córki, bardzo pozytywnie nastawiona bo dziecko zachwycone szkołą. A od czasu przygotowanego przez ich klasę libduba (http://www.youtube.com/watch?v=khHB981o_t0) - wręcz uskrzydlone.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;No i się wkurzyłam. Więc dygresja - gwoli naświetlenia przyczyn wzburzenia.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ostatnio w lokalnym tygodniku pojawił się - bulwersujący dzieci i nauczycieli - kolosalny artykuł o jeleniogórskich licealistach, z którego wynika, że owi licealiści nic innego nie robią tylko balują, piją, ćpają, seks uprawiają i w ogóle samo zło. Aaaa, przy tym tak stresują nauczycieli, że ci się boją do klas na lekcje wchodzić. Wczoraj napomknęła mi o tym tekście koleżanka z pracy mówiąc&lt;br /&gt;- wydaje ci się, że wiesz wszystko, dzieci nie znasz ?&lt;br /&gt;Qurde, no znam, swoje - bardzo dobrze, wyczuwam je siódmym zmysłem wręcz, zwłaszcza gdy w kłopoty się pakują, czego doświadczyłam nawet ostatnio.&lt;br /&gt;- A jesteś pewna co Anka robi w wolnym czasie ?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jakim wolnym czasie ???!! Ona po prostu nie ma wolnego czasu. Kończy lekcje o 15-tej, godzinę do domu wraca, potem tańce, kosz, lekcje, siatkówka, korki z matmy, komputer - facebook (!!!!- naganne) i demotywatory, ostatnio jeszcze roznoszenie ulotek, bo na obóz taneczny zbiera, nawet z chłopakiem spotyka się tylko w ramach spaceru z psem. Imprezy ? Jakie imprezy ? Kiedy, za co ? Jednak się spłoszyłam i przepytałam dziecko. Tak, mówili dzisiaj o tym artykule ale&lt;br /&gt;- no mamo, co ty, przecież widzisz...&lt;br /&gt;No widzę.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dziś na wywiadowce dowiedziałam się, jak dziennikarka zbierała materiał. Rozdała dzieciom kartki z ankietą, pani psycholog udzieliła wywiadu (nie autoryzowany) i powstał bulwersujący, uogólniający artykuł. Który notabene zaraz przeczytam i pewnie skrytykuję.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Każdy wie jak działają media - wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniu społecznemu, próbując równocześnie kreować rzeczywistość. A, że ludzie raczej starają się żyć normalnie, gdzieś muszą dać upust złym emocjom, choćby popatrzeć na cudze zło, choćby poczytać. Potem mogą z satysfakcją spać spokojnie w świadomości, że to nie oni i umacniać się w przekonaniu o własnej wyższości. Mediom w to graj, bo wyraźnie de mode jest pisać o pozytywach. Alternatywa dla obowiązującej w minionej epoce propagandy sukcesu, przy biedzie i pustych półkach ? Akcja - reakcja, swoista dialektyka: bieda w realu - bogactwo w mediach i odwrotnie ? Ciągle mnie zaskakują ludzie całkowitym brakiem dystansu. Deklarują niewiarę w media, po czym sankcjonują publikowane tezy, powoływaniem się na nie. Najczęściej ze świadomością mniejszej lub większej manipulacji. Powinnam psychologię skończyć, wiedziałabym jak działa ten mechanizm.&lt;br /&gt;Natomiast dziennikarska manipulacja jest nieetyczna, niezależnie od tego czemu służy - tu nie mam wątpliwości. Wiarygodność dziennikarska .... na czym się opiera ? Na obiektywnym przedstawianiu faktów - przede wszystkim. A skąd się bierze fakty ? Ze źródeł. Jedna ankieta w jednej klasie , w jednej szkole, tendencyjnie formułująca pytania by uzasadnić założoną tezę ? Czy to jest materiał pozwalający wydać negatywną cenzurkę całej młodzieży licealnej Jeleniej Góry ?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Może w końcu dotrę do puenty... Cóż mnie tak wkurzyło.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ano to, że dyrekcja jest skłonna sprawy nie ruszać, ucichnie. Czy przemilczenie niesprawiedliwego uogólnienia, naciąganej tezy, nie jest jej uprawomocnieniem ? Dzieciaki się burzą, mają prawo się bronić, chcą zwołać konferencję prasową, skonfrontować wiarygodność dziennikarskich źródeł, zapytać o brak autoryzacji wypowiedzi np. nauczycieli, równocześnie samodzielnie zebrać materiały i zbadać temat, żeby się przekonać jaką wartość ma przedstawiona w gazecie opinia, bo za pewnik nie chcą jej uznać. Uważają, że pokazany problem to nie norma lecz margines. I ja też się burzę, bo prawo do obrony własnego imienia to dosyć podstawowa rzecz.&lt;br /&gt;Na marginesie. Córka jest w klasie dziennikarskiej. Czego mogłaby się nauczyć ? Że manipulacja faktami to zawodowa norma ? Jeśli artykuł jest manipulacją, bo jeszcze nie czytałam. I wymiar szerszy - że media to trzecia władza i z tym się nie wygra. Chyba tego nie chcemy, wiemy jaka jest ich potęga. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7073518783872319136?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7073518783872319136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/odrazajacy-brudni-zli-i-swiat-kreowany.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7073518783872319136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7073518783872319136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/odrazajacy-brudni-zli-i-swiat-kreowany.html' title='odrażajacy, brudni ,  źli i....  świat kreowany przez media'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8818038799885761013</id><published>2010-11-26T15:27:00.025+01:00</published><updated>2011-01-26T11:58:37.325+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>jak doktor bajki opowiadał</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TO_EmXUarVI/AAAAAAAABRU/X0yYJGOB2ns/s1600/ccc.JPG"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 350px; FLOAT: left; HEIGHT: 228px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543865829690092882" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TO_EmXUarVI/AAAAAAAABRU/X0yYJGOB2ns/s320/ccc.JPG" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dzisiaj wymieniali kable energetyczne na całej długości ulicy, pozbawiając nas tym samym prądu na calutki dzień. Wypuściliśmy się więc na miasto odrobić zaległości towarzyskie. Między innymi zajechaliśmy do przedszkola, gdzie już dawno mieliśmy gościć. Zaopatrzeni w dary przekupne (cukierki, pocztówki), opowieści merytoryczne (bajki o Duchu Gór i o mieście), zapragnęliśmy wiedzę maleństwom przekazać. Omnipotentny - jak mawiają niektórzy - doktor już miał rozwinąć skrzydła, lecz ledwie usta pełne wiedzy otworzył, posypały się dziecinne opowieści. Same wiedzą lepiej, same znają Ducha Gór, łącznie z wszystkimi jego imionami, same wiedzą, gdzie go najłatwiej spotkać - bo całe lato szlakiem Ducha Gór wędrowały. W muzeum przecież też były.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TO_D-6JYhcI/AAAAAAAABRE/NVEjY2o2hVg/s1600/aa.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 335px; FLOAT: left; HEIGHT: 177px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5543865151844287938" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TO_D-6JYhcI/AAAAAAAABRE/NVEjY2o2hVg/s320/aa.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nasłuchaliśmy się, oczka otworzyliśmy szeroko i z tego wszystkiego rozdaliśmy cukierki oraz inne gadżety do muzeum na styczniowe warsztaty zapraszając. Na koniec doktor dostąpił zaszczytu zabawy w kółeczko, co - jak widać na obrazku - dużego skupienia wymagało by z rytmu nie wypaść.&lt;br /&gt;Ponownie jestem zbudowana Szklarską Porębą. Od najmłodszych lat chłoną tu wiedzę wszelaką... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8818038799885761013?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8818038799885761013/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/jak-doktor-bajki-opowiada.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8818038799885761013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8818038799885761013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/jak-doktor-bajki-opowiada.html' title='jak doktor bajki opowiadał'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TO_EmXUarVI/AAAAAAAABRU/X0yYJGOB2ns/s72-c/ccc.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6198894328069347408</id><published>2010-11-18T12:38:00.088+01:00</published><updated>2011-01-26T11:54:49.086+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>nostradamus</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żółta rasa zaleje świat... Wyobrażaliśmy sobie wielką wojnę narodów, kataklizm, terror, ucisk. Tymczasem ? Spokojna, sukcesywna, szeroko zakrojona kolonizacja gospodarcza, Azja, Afryka, Ameryka, Europa. Czy to źle ? Normalnie, takie są koleje świata: pracowite początki, względna stabilizacja we względnym dobrobycie i marazm dekadencji pełnej manierystycznej nadbudowy. Kiedyś kolebką cywilizacji była Azja i Afryka, potem na długie stulecia Europa i Ameryka, teraz ponownie wraca Azja. Koło zawsze zatacza krąg, bo taka jest jego idea. Czemu historia też go zatacza zamiast iść ciągle do przodu ? Tego nie wiem ale cyklicznie jest w każdym świata aspekcie, nie tylko ludzkim. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czy Europa odpuści ? Chyba nie ma wyboru. Stara, starzejąca się, ubezwłasnowolniona dobrobytem, już nic nie produkująca poza kupą papierów i wizji, skupiona na estetyce, arbiter elegantiarum dla nuworyszowskiego świata, jeszcze tkwiącego w życiu realnym i właściwej mu kulturze masowej. Europy zdanie liczyć się będzie - jak zdanie antycznej Grecji - dopóki pozostały świat nie osiągnie zbliżonego statusu i sam zacznie tworzyć etyczne i estetyczne kanony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gdzie my w tym wszystkim jesteśmy ? Jak zwykle, poza jednym i drugim. Ciążymy do dekadenckiej Europy czując z nią związek kulturowy, a ekonomicznie nie weszliśmy jeszcze w najbardziej korzystny okres środkowy. Czy idąc w kierunku schyłku nie podcinamy sobie skrzydeł ? Ale do wschodu nam jeszcze dalej. Nigdy chyba nie byliśmy po właściwej stronie, we właściwym miejscu i we właściwym czasie. I na dodatek - nigdy z przodu, zawsze z tyłu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6198894328069347408?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6198894328069347408/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/nostradamus_18.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6198894328069347408'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6198894328069347408'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/nostradamus_18.html' title='nostradamus'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8333384052450863657</id><published>2010-11-13T23:25:00.128+01:00</published><updated>2011-01-26T11:56:11.863+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DROGA. I inne fotki'/><title type='text'>trochę marcowej egzotyki i Babilon</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN-nI_sLrSI/AAAAAAAABQ8/LpIKlr7_VQM/s1600/i.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 238px; FLOAT: left; HEIGHT: 141px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539329839666539810" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN-nI_sLrSI/AAAAAAAABQ8/LpIKlr7_VQM/s320/i.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN-muHRTuMI/AAAAAAAABQ0/A8e8dy7f_WY/s1600/a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 247px; FLOAT: left; HEIGHT: 142px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539329377844836546" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN-muHRTuMI/AAAAAAAABQ0/A8e8dy7f_WY/s320/a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN8Q9_XIRLI/AAAAAAAABQc/ZnvlTNzK5sk/s1600/c.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 241px; FLOAT: left; HEIGHT: 152px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539164723855508658" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN8Q9_XIRLI/AAAAAAAABQc/ZnvlTNzK5sk/s320/c.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN8Qu8hVRPI/AAAAAAAABQU/zsW01QShS0Y/s1600/e.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 241px; FLOAT: left; HEIGHT: 154px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5539164465394959602" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN8Qu8hVRPI/AAAAAAAABQU/zsW01QShS0Y/s320/e.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Te gorące fotki z marcowego Calpe nie są moje&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Obejrzałam Babilon - jak zwykle i mam mieszne uczucia - ja zwykle. Wśród zaproszonych gości znalazła sie tym razem kandydatka na prezydenta Jeleniej Góry. Przygotowana jak do szóstkowej odpowiedzi przy tablicy, elokwentna, ładna, sypmatyczna i naznaczona leciutkim znamieniem PiS-u. Nie znam jej programu wyborczego - ponoć zajął drugie miejsce w rankingu, mam swoje wybory u siebie. Być może jest merytorycznie dobry, spójny, możliwy do efektywnej i efektownej realizacji, ale to znamię mnie odstrasza. Wyłapuję je nawet w śladowych ilościach - niedopuszczającą wahań jednoznaczność opinii w kwestiach niemerytorycznych a etycznych, sygerującą potrzebę narzucenia tylko jednego sposobu widzenia świata. A ta wolność wyboru - nawet jeśli nie w pełni wykorzystana - to jest to co dla mnie najbardziej istotne w obecnych czasach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8333384052450863657?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8333384052450863657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/troche-marcowej-egzotyki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8333384052450863657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8333384052450863657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/troche-marcowej-egzotyki.html' title='trochę marcowej egzotyki i Babilon'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TN-nI_sLrSI/AAAAAAAABQ8/LpIKlr7_VQM/s72-c/i.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-9004049632764318341</id><published>2010-11-07T09:55:00.004+01:00</published><updated>2011-01-26T11:57:09.811+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>z perspektywy szaraczka - wyborcy</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Starostwo - twór urzędniczy, który dużo może ale nic nie musi - jak okazuje się w praniu. Może być prężnym inicjatorem szeroko zakrojonych działań, mobilizować gminy i społeczeństwo merytorycznym wspomożeniem, generować środki dla publicznego dobra. Ale też może być finansochłonną naroślą na społecznym ciele, działającą jedynie dla siebie samego i spełniania (?) wymaganego prawem minimum urzędniczych powinności. Jak jest u nas ? Zostawiam do przemyśleń.&lt;br /&gt;Wciągnęła mnie ekonomiczna magisterka dziecka. Kibicowałam od początku, od etapu zbierania danych, po wyciąganie wniosków - bardzo ciekawe doświadczenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-9004049632764318341?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/9004049632764318341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/z-perspektywy-szaraczka-wyborcy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9004049632764318341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/9004049632764318341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/z-perspektywy-szaraczka-wyborcy.html' title='z perspektywy szaraczka - wyborcy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4558589805826154996</id><published>2010-11-06T13:52:00.074+01:00</published><updated>2011-01-26T11:59:28.362+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>dylematy wyborcy</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Optymalnie powinno być tak, że człowiek nie zajmuje się polityką, tylko życiem, bo dbałość o warunki tegoż życia do zadań polityków należy. Tymczasem od kiedy pamiętam politycy zajmują się głównie końcowym efektem własnego stołka, nawet nie próbując, by ten efekt był tylko pochodną dobra ogółu. Teraz już nawet nie kryją się z tym, o co naprawdę chodzi, bo polityka to nie misja tylko dobrze płatny zawód stwarzający dożywotnie możliwości. Kogo więc wybierać w tłumie karierowiczów ? Ano tego, którego wizja rokuje, że najwięcej ochłapów z pańskiego stołu poleci w kierunku głodnego tłumu. Broń boże ideowca - marzyciela, przelotnego ptaka, i który albo się szybko zdegeneruje i - jako neofita - przerośnie cwanych mistrzów albo stres go zabije. Najlepiej wybrać racjonalnego długodystansowca, który na całe życie chce się z polityką związać, więc wiadomo: musi mieć plan wieloletni, korzystny dla wyborców. I - co ważne - musi mieć układy, bo świeżynka się nie przebije chyba, że ma charakter i charyzmę wodza.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jesteśmy naiwni (to takie wygodne i tak wiele tłumaczy), ciągle wierzymy jeszcze w ludzi i chcemy wierzyć w ich słowa i w to, że mają pokrycie w realu. Niestety, żeby dobrze wybrać trzeba wiedzieć co naprawdę się wybiera i znać realną skalę problemu, który przez wybranego ma być rozwiązany. No bo od tego zależy nasza codzienność. No a kto ma czas w codziennym biegu poznawać jeszcze drugiego człowieka ? A może jednak warto ?&lt;br /&gt;Wczoraj odbyło się wiejskie zebranie z kandydatką na wójta, a na reperkusje jego natknęłam się dziś w sklepie na okoliczność zakupów. Zrazu nieśmiało, ale jednak rozgorzała dość ognista dyskusja. Przy udziale jednego z aktualnych radnych, urzędniczki gminnej oraz nas - mającej wybierać - gawiedzi. Swojego wójta znamy od lat, wiemy co może, czego nie potrafi. Pojawia się nowa postać, która prezencją zrobi wrażenie, nawet niewiele obieca ale jest nową nadzieją. Zapytałam o program. Jedyne co usłyszałam, co pobrzmiewa jak mantra:&lt;br /&gt;"pieniądze unijne umie zdobywać". Hmmmm... prezydent okolicznego miasta w czasie swojej kadencji zdobył kasę niewąską: 170 mln zł z unii, grubo ponad drugie tyle z kasy miasta na miejskie inwestycje. A, zdaje się, popłynie, bo PR ma kiepski i zero charyzmy. Ale nawet gdyby to duży plus był, ilu z nas zdaje sobie sprawę, że pieniądze z unii to również spore koszty dla nas ? Czy stać naszą ubogą gminę na zadłużenie kasy do ryzykownych granic, a potem - czy stać nas osobiście na płacenie za uzyskany dobrobyt ? Bo w końcu unijne przedsięwzięcia mają się zwrócić i nawet zysk przynieść. Komu ? No nam - w baaaardzo dalekiej perspektywie, w bliskiej - tym którzy je realizują. Zapominamy, że cywilizacja sporo kosztuje.&lt;br /&gt;Wiem, brzmi to jak nawoływanie do wejścia spowrotem na drzewa. Oczywiście, że jestem za korzystaniem z unijnych możliwości ale mam świadomość konieczności zaciskania pasa przez najbliższe ... dzieścia lat ( w moim wypadku do śmierci), więc ostrożniej pochodzę do machania unijną chorągiewką i staram się patrzeć szerzej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4558589805826154996?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4558589805826154996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/dylematy-wyborcy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4558589805826154996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4558589805826154996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/dylematy-wyborcy.html' title='dylematy wyborcy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5068910079520158221</id><published>2010-11-03T14:25:00.114+01:00</published><updated>2011-01-26T12:00:44.778+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grzegorz Żak'/><title type='text'>Post dla wytrwałych</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TNFjDq6Nt2I/AAAAAAAABNs/r-JMoPZe1OQ/s1600/jakuby2008.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 189px; FLOAT: left; HEIGHT: 102px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5535314331724265314" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TNFjDq6Nt2I/AAAAAAAABNs/r-JMoPZe1OQ/s320/jakuby2008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gdyby ktoś miał ochotę przebiec się w biegu z pochodniami w Zgorzelcu w piątek o 17.30 (szczegóły tutaj:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&amp;amp;id=5268&amp;amp;long&amp;amp;t=news2b" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&amp;amp;id=5268&amp;amp;long&amp;amp;t=news2b&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; to zbieram ekipę, która przebierze się za ucieczkę ze szpitala, odzieje szlafroki i piżamy i ruszy, protestując przeciwko polityce NFZ. Jakakolwiek by ona nie była, w sumie nieważne, liczy się fajne przebranie i ogólna idea, a zaprotestować zawsze miłol&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny też przypominam o konkursie literackim o nagrodę Nie-Do-Rzeczki. Jeszcze parę tygodni, ślijcie twory! Szczegóły tutaj:&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&amp;amp;id=5116&amp;amp;long&amp;amp;t=news2b" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://www.zgorzelec.info/index.php?k_d=27&amp;amp;id=5116&amp;amp;long&amp;amp;t=news2b&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ktoś miał ochotę porecenzować mi pamiętnik z Indii, to wkleję kawałek poniżej. Znalazłem wydawcę i opracowuję temat (niektórzy z Was znają wersję pierwotną, ta jest o wiele bardziej rozbudowana) i chętnie posłucham opinii. Gdyby ktoś miał ochotę wchłonąć większą ilość na etapie doróbek, niech da znać, załączę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"30 dni w Indiach"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wyjaśnienia, przejaśnienia i olśnienia&lt;br /&gt;Byłem w Indiach. Wróciłem z Indii, napisałem ten pamiętnik bazując na notatkach robionych w trakcie pierwszej podróży po Subkontynencie.&lt;br /&gt;Potem przeczytałem ten pamiętnik.&lt;br /&gt;Ojej.&lt;br /&gt;Chcąc nie chcąc wyszło na to, że Indie to piekło na ziemi, sodoma, gomora, seks, przemoc, grzybica, satanizm, slums, dziura, camera obscura i pieczone kasztany. W dodatku garam masala, niebiański spokój, krowy i ludzie, tolerancja religijna, motoriksze, symfonia klaksonów i Himalaje.&lt;br /&gt;W Indiach przebywa mniej więcej na stałe Jeden Miliard Hindusów i Jeden Miliard Kolorów - pewnie jakiś specjalista od psychofizjologii widzenia zechce się ze mną spierać, ale ostrzegam lojalnie, że wtedy zapewne zechcę się upierać. Jeden Miliard Kolorów - jak również Jeden Miliard Hindusów - mogą zmęczyć. Nadmiar wrażeń działa zabójczo nawet na zahartowany w bojach organizm.&lt;br /&gt;Byłem już (a właściwie dopiero) na czterech kontynentach, w iluś-tam-dziesięciu krajach, ale takiej mieszanki jak w Indiach nie widziałem jeszcze nigdzie. I szczerze mówiąc nie spodziewam się gdziekolwiek zobaczyć czegoś porównywalnego. Widziałem już wzorzec chaosu, który w jakiś sobie tylko znany sposób wyrwał się z Sevres pod Paryżem i osiadł na stałe nad Gangesem. Teraz mogę już tylko ze spokojem porównywać doń resztę cudownie nieuporządkowanego świata.&lt;br /&gt;Jeden Miliard Kolorów mieni się w oczach. Mami, tumani. Przestrasza? Nie, w Indiach jest spokojnie. Wbrew temu, czym bombardują media (uczciwie trzeba przyznać, że relacji z ekstremizmów indyjskim jest ekstremalnie mało, co potwierdza moją powierzchowną diagnozę. Cudowny brak agresji powoduje cudowny komfort psychiczny. Ahinsa paramo dharma - niestosowanie przemocy jest najwyższym prawem. Indie są prawdopodobnie krajem dość nudnym dla światowych mediów, choć stwierdzenie, że są krajem nudnym, będąc na miejscu, byłoby nie na miejscu.&lt;br /&gt;Czyżby raj? Ech, powiedziałem już przecież: piekło na ziemi, sodoma, gomora, seks, przemoc, grzybica, satanizm, slums, dziura, camera obscura, pieczone kasztany, garam masala, krowy i ludzie, tolerancja religijna, motoriksze, symfonia klaksonów i Himalaje.&lt;br /&gt;Kontrast. Kontrast w postaci kantaty. Kontrast jak poemat. Kontrast - skończone dzieło sztuki.&lt;br /&gt;No i niebiański spokój. Dorastałem do niego przez całe życie, wiedząc, że stoicyzm to piękna postawa i próbując wcielić ją w życie w działaniu (lub tegoż działania braku). Udawało się lepiej lub gorzej. Po wizycie w Indiach jestem praktykiem stoicyzmu. To wielka nagroda.&lt;br /&gt;A gdzie leży prawda? Czy to takie ważne? Jesteście gotowi za nią zginąć? A co z ahinsa paramo dharma? Ech, nie zna życia w wielu jego odcieniach, kto nie widział Jednego Miliarda Kolorów w Indiach.&lt;br /&gt;To nie będzie opowieść człowieka, który spędził kilka lat przemierzając Azję i doszedł do głębi przemyśleń sięgającej dna jeziora Bajkał (aczkolwiek tam też dotarłem). Poniższy pamiętniko-esejnik to ultra-subiektywny zapis spostrzeżeń człowieka w klasycznej dla pewnej grupy społecznej podróży, po staropolsku nazywanej "bagpackerską". Każdy może takową przeżyć, wystarczy nabyć bilet, najpraktyczniej będzie do New Delhi i po prostu krążyć po Subkontynencie.&lt;br /&gt;Roi się tu (nie w Indiach, tylko w moim tychże opisie!) od ironii, ciętych uwag, niepoprawności politycznej i niepoważnego podejścia do świata. Jeżeli komuś lekarz kazał ograniczyć takowe bodźce, proszę czym prędzej zaprzestać lektury. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;1.Dzień, w Którym Nadeszły Demony.&lt;br /&gt;Dopóki nie ujrzymy bogactwa hinduskiego umysłu i jego wrodzonej duchowości -nie zrozumiemy Indii&lt;br /&gt;Lyn Yutang (chiński pisarz, publicysta, wynalazca i uczony, znany na Zachodzie dzięki przekładom chińskiej klasyki i wpływowym publikacjom o Chinach w języku angielskim. W Polsce raczej nieznany prawdopodobnie z powodu braku przekładów - z chińskiego i z angielskiego)&lt;br /&gt;Błogosławiony dzień w którym wstąpiłem do piekła.&lt;br /&gt;Błogosławiony? A może przeklęty? To się jeszcze okaże.&lt;br /&gt;Good morning Delhi! Good evening Delhi? Przylecieliśmy z Londynu (zwanego coraz powszechniej i w związku z coraz liczniejszą nową angielską Polonią - coraz słuszniej Lądkiem Zdrojem) późnym wieczorem tudzież wczesnym porankiem - przez różnicę czasu mam problemy z określeniem swojej pozycji w przestrzeni temporalnej. Cokolwiek to znaczy. No właśnie. Używam trudnych wyrazów i odrobinkę zbyt skomplikowanych figur retorycznych. Jestem pobudzony i senny jednocześnie. Witamy w kraju kontrastów.&lt;br /&gt;Nockę spędzamy w nieomal komfortowym, umiarkowanie klimatyzowanym budynku lotniska Indiry Gandhi, gdzie do niespokojnego snu na emaliowanych drucianych fotelach tuli nas niebywale psychodeliczna muzyka sącząca się z dobrze (niestety) ukrytych głośników. Przylecieliśmy we trójkę: rodzina Bleichertów i ja. Rodzina Bleichertów - czyż nie brzmi to co najmniej niepokojąco, żeby nie rzec: arcypoważnie ? Ba ! A przecież chodzi tylko (tudzież aż) o Artura zwanego Blachą, mojego starego (stażem, nie wiekiem) kumotra, towarzysza wypraw m.in. do Rumunii, Mongolii, Meksyku, że o Mont Blanc, Matterhornie i setkach pomniejszych górek w Polsce, Czechach i na Słowacji nie wspomnę. No i oczywiście o żonę jego, Agnieszkę zwaną Wełną, swego czasu zdobywczynię pucharu Polski we wspinaczce skałkowej i niezgorszą traperkę w niewątpliwie mocnych butach z nożem w plecaku. W zeszłym roku byliśmy razem w Iranie, na mojej pierwszej podróży poślubnej - nieważne, że to oni byli po ślubie, ważne, że podróż się odbyła. Dziś wieczorem/rano przylecieliśmy we trójkę, ale na lotnisku ulegliśmy cudownemu rozmnożeniu i jest nas czwórka - dołączyła do nas Griselda, Meksykanka.&lt;br /&gt;Notabene, skoro o rozmnażaniu mowa, to Gryzelda jest całkiem niczego (a nawet czego) i chętnie zawieszam oko, przytulam się (niby) przez sen, jednym słowem korzystam z okazji. Grzeszę myślą czy tylko myślę, że grzeszę? Oj, grzeszę - w końcu jestem Grzechem, no nie? I to na dodatek śmiertelnym. Nie jestem za to subiektywnym i anonimowym dziennikarzem, który ukrywa się za swoim felietonem - niestety, wszystko przechodzi przez pryzmat osoby, egocentrycznie - przeze mnie. A kara za grzechy Grzecha już czeka, choć jeszcze nie zdaję sobie sprawy, że piekło jest tak blisko. Tak naprawdę to moje korzystanie z okazji polega przede wszystkim na pokonwersowaniu po hiszpańsku, bo Gris słabo abla po angielsku, a najwyraźniej lubi sobie pogadać. Poza tym akurat mocno potrzebuje. Posłucham, czemu nie? Mówi, że boi się siedzieć sama, że rozminęła się z koleżanką i ogólnie nastrój jej siadł. Mówi i mówi. W ramach wspomnianej konwersacji przypominam sobie co jakąś dłuższą chwilę formy pytające w gramatyce hiszpańskiej i staram się ich używać. Jakoś to idzie. Aga też zna hiszpański, i w dodatku ma roaming (to taki wyraz nie po hiszpańsku, którego nie rozumiem), więc pomaga Meksykance w odnalezieniu koleżanki - w globalnej wiosce z telefonem komórkowym w dłoni nie jest to takie trudne. Rankiem wynurzamy się z chłodnych, sterylnych i bezpiecznych murów Terminalu Drugiego i patrzymy na prawdziwy świat. Dookoła stolica Indii.&lt;br /&gt;Piekło.&lt;br /&gt;Próba opisu hałasu, tłoku, zapachu i innych wrażeń zmysłowych wykracza poza plastyczne zdolności mojego pióra - tak jak i Delhi samo w sobie wykracza poza moje wcześniejsze doświadczenia z cywilizacjami azjatyckimi, marokańskimi i meksykańskimi. Będąc w stolicy Iranu stwierdziliśmy, że Teheran to taki Meksyk, że Ułan Bator się chowa ale Delhi to chyba trzy w jednym. Promocja, niech to szlag.&lt;br /&gt;Póki co, dojeżdżamy autobusem do dworca kolejowego New Delhi. Jest gorąco, jest głośno, zapach odurza, zaburza, uderza, zraża, poraża. Mistrz Ryszard Kapuściński pisał, że w upale łatwiej puszczają nerwy, że czasami w zabójczym gorącu trudno powstrzymać się przed wszelkiego rodzaju odruchami, mogącymi przedstawić nas później w świetle zdecydowanie niekorzystnym. Mam to w pamięci i z całej siły próbuję zachować spokój.&lt;br /&gt;Chcąc nie chcąc właśnie rozpocząłem moje finałowe szkolenie na mistrza Jedi , Jogi albo innych popkulturowo religijnych zakonów promujących stoicyzm, niebiański spokój, boską cierpliwość i inne mądre postawy w stosunku do otaczającego świata. Otaczającego w coraz szybszym tempie.&lt;br /&gt;A dookoła Jeden Miliard Hindusów próbujących bezustannie sprowokować mnie do wybuchu. Riksza ?! Taxi?!Bakszysz !!! Marihuana ? Haszysz ? Herbata ? Kup bębenek ! Kup chusteczkę ! Kup cegłę ! . Nie. Spokojnie, jednym gestem, wyrazistym spojrzeniem, dosadnie. Nie. Tytuł mistrzowski w kieszeni? Nie.&lt;br /&gt;Mówi się potocznie acz niewątpliwie słusznie, iż podróże kształcą. Z wzrastającego z wiekiem doświadczenia wiem jednak, że lepiej wykształcić się przed podróżą, tak na wszelki wypadek. Teraz to wiem - Mądry Polak po. A wcześniej ufny i pozytywnie nastawiony do wyciągniętej, wydawałoby się, w geście pomocy, dłoni. Później przeczytaliśmy w przewodniku, że to, co nam się przydarzyło, to stara sztuczka i nie wolno się na nią nabrać. Później. Czy lepiej późno niż wcale, to kwestia raczej sporna w tym przypadku. W każdym razie w przewodniku nie napisali wszystkiego... (wśród tych powtarzających się nieustannie trzech kropek gra muzyka, powiedzmy sobie w tonacji d - mol, odrzucona przez reżysera horrorów klasy d - mol jako zbyt przerażająca)&lt;br /&gt;Ten taksówkarz powiedział, że biuro informacji turystycznej na dworcu jest w remoncie, ale on zawiezie nas do oficjalnego biura informacji turystycznej w mieście, nie ma problemu i w dodatku niedrogo. Cóż. Szok termiczny, szok kulturowy i szok cenowy robią swoje - przytępiamy ostrożność i jedziemy.&lt;br /&gt;A w oficjalnym biurze informacji turystycznej był On. Czarniawy, chudy, w białej koszuli, czarnych spodniach na kant i błyszczących lakierkach. "Dokąd jedziecie ?" zapytał chrapliwie sykliwym, przedzierającym się niewyraźnie przez wyraźnie zniszczone oskrzela głosem. "Uttaranchal" odpowiedzieliśmy " Na trekking Rup Kund. Wie pan coś o autobusach, pociągach ?" "Dlaczego nie do Ladakhu ?" zapytał On. "Bo mamy w planie Uttaranchal, wie pan coś o pociągach albo autobusach do Dehra Dun albo Rishikesh? " "Ale Ladakh jest najlepszy na trekking ". "Ale my chcemy jechać do Uttaranchal". "Chcielibyśmy się dowiedzieć o jakieś pociągi albo autobusy do Dehra Dun albo Rishikesh, jeśli pan tak uprzejmy". Zdaje się, że jeszcze wtedy wierzyliśmy, że On udzieli nam jakiejś informacji. Jeszcze tylko przez chwilę. Pociągi są przepełnione, autobusy jeżdżą, albo i nie jeżdżą, nigdy nie wiadomo, ale mogę załatwić wam terenowe auto za 50 Euro od głowy. Najlepiej do Ladakhu. Poza tym dworzec, z którego nie ma autobusów jest 30 kilometrów stąd a pociągi, powtarzam, są przepełnione".&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a id="DDE_LINK1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W moim prywatnym wyobrażeniu piekło nie wygląda bynajmniej jak na obrazach Memlinga czy Boscha. Raczej jak na zdjęciach z katalogu ze sterylnymi meblami biurowymi. Takie subiektywne spojrzenie - podobnie jak Sybirak wchodząc do piekła krzyknął zrzucając kufajkę i walonki: "Jestem w niebie ". "Nie nie" uświadomił go uprzejmie rogaty odźwierny "Jesteś w piekle". "A co ty tam wiesz ?" mruknął Sybirak, z wyraźnym zadowoleniem ogrzewając dłonie nad pełnym smoły kotłem: " Byłeś kiedyś na Kamczatce ?" . Oficjalne biuro turystyczne w Delhi - ze swoimi fotelikami i automatem z wodą w kącie - stało się dla mnie w jednej chwili gabinetem władcy piekieł, którego urzędnik, Sługa Mamony Władca Kantów Mamiciel Naiwnych (ogólną aparycją przypominał Ala Pacino alias Johna Miltona z "Adwokata Diabła", próbował przekonać nas do skorzystania z jego usług. W reakcji obronnej podświadomie użyłem sarkazmu - ech te satyryczne nawyki... Zapytałem z łatwo odczytywalnym kpiącym zabarwieniem emocjonalnym, czy jest absolutnie pewien, że ów nieistniejący dworzec jest aż 30 km stąd, skoro na mapie wydaje się leżeć całkiem blisko. Uh, to go rozwścieczyło - zaczął krzyczeć, że on wie lepiej niż ta cholerna mapa, która go nie obchodzi, że skoro jestem w Indiach, to powinienem szanować Hindusów, że mam natychmiast przeprosić za swoją impertynencję. Co prawda miałem ochotę wbić mu czekan w biurko, o ile nie w inną część ciała, ale opanowałem się i przeprosiłem.&lt;br /&gt;To kolokwium z niebiańskiego spokoju zaliczyłem doprawdy celująco. Czekan tkwił przytroczony do plecaka i nie wyrwał się ani razu. Czy dobrze jest tak tłumić naturalne odruchy?&lt;br /&gt;Potem nastąpiła kolejna próba obłaskawienia Sługi Mamony Władcy Kantów Mamiciela Naiwnych. "To jak dojechać do tego dworca ?" "Nie mam wam już nic do powiedzenia !" warknął demon. Wyszliśmy z biurowej przegródki. W przegródce naprzeciwko Griselda samotnie stawiała czoła drugiemu Słudze Mamony Władcy Kantów Mamicielowi Naiwnych. Okazało się, że dała się naciągnąć. Pożegnaliśmy się. Szkoda, że nie pojechała z nami. Dała się omamić piekielnym oszustom.&lt;br /&gt;Wyszliśmy z piekła - z ulgą odetchnąłem gorącym smogiem i wsłuchałem się w uspokajający harmider silników, klaksonów i ludzkich głosów. Ten sam taksówkarz, który nas przywiózł, miał odwieźć nas na dworzec. Wsiedliśmy. Po pięćdziesięciu metrach busik zatrzymał się a taksówkarz zaczął brawurowo odgrywać rolę zatroskanego właściciela samochodu, w którego baku skończyła się właśnie benzyna. Oscarowa kreacja niemalże, jakże przekonująca. Wysiedliśmy, żeby popatrzeć jak członek szatańskiej mafii odjeżdża spokojnie i na lekko w poszukiwaniu kolejnych ofiar.&lt;br /&gt;Przez drogę przebiegł czarny jak smoła Behemot.&lt;br /&gt;Myślę, że ciekawą byłaby nowa wersja "Mistrza i Małgorzaty", rozgrywająca się w realiach New Delhi. Są powody, by przypuszczać, że Woland i jego świta nie zdążyliby namieszać w mieście, prędzej miasto namieszałoby w ich głowach.&lt;br /&gt;Zwłaszcza, że tutaj mało kto wierzy w piekło po śmierci. Skoro ma się to na co dzień, w życiu wiecznym to żadna atrakcja ani nawet kara.&lt;br /&gt;Na dworzec dojechaliśmy metrem - paradoksalnie chyba najlepszym metrem, z jakiego dotąd korzystałem (nawet moskiewskie marmury nie robią wrażenia przy nowoczesnej delhijskiej klimatyzacji!). Co prawda przy wejściu przeżyliśmy porównywalną niemal z lotniskową kontrolę bagaży (czekany trzeba było wmontować w plecaki w sposób nie kłujący w oczy ni w inne narządy zewnętrzne), ale owe rzekome 30 km do dworca Old Delhi pokonaliśmy w komfortowych warunkach w jakieś 10 minut.&lt;br /&gt;Kontrole mają zapobiec ewentualnym atakom terrorystycznym. Oczywiście i niewątpliwie szkoda tak świetnego nowego metra.&lt;br /&gt;Pytanie wdziera się do mojego rozgrzanego mózgu - czy można żartować ze światowego terroryzmu ? Czy to temat tabu ? Czy Talib mówiący do taksówkarza: "proszę mnie wysadzić pod ambasadą USA" może śmieszyć ?&lt;br /&gt;Trzeba spytać jakiegoś Taliba. Brnąc w tę dygresję - podobno Afgańczykom jako narodowi uczyniono największą z możliwych krzywd podczas wielu rozgrywanych tam wojen - pozbawiono ich poczucia humoru.&lt;br /&gt;No to jak, można żartować sobie z wojen i światowego terroryzmu, czy nie ? Póki żaden autorytet tego nie rozstrzygnie, pozostanę sobą i uczczę amputowany humor Afgańczyków minutą ciszy. Na poważnie. I dodam wierszyk, poniekąd autoironiczny. Jestem w końcu poetą, taki zawód wpisuję w okazyjnie podsuwanych mi papierach z taką rubryką. Bycie poetą zobowiązuje. Podobno poeta, to ktoś, kto nie ma zdrowia napisać książki prozą. Podobno prozaik to poeta, który nie potrafi za dobrze pisać. Tak sobie dogadują frakcje literatury pięknej. A co na to dramaturdzy? Ja, jako turysta, na to to oto: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;"Dywagacje biurowego Tarzana"&lt;br /&gt;Jerzy nad morze, Grześ na pogórze&lt;br /&gt;Marzena - żagle gdzieś na jeziorze&lt;br /&gt;Za to ja spędzam wakacje w biurze&lt;br /&gt;Wierząc naiwnie - mogło być gorzej&lt;br /&gt;Mogłem być w kurzem zawianej dziurze&lt;br /&gt;Z grzybem na ścianach, z dala od zdarzeń&lt;br /&gt;Na szczęście spędzam wakacje w biurze&lt;br /&gt;Nie leczę twarzy swojej z oparzeń&lt;br /&gt;W naturze wichry są tudzież burze&lt;br /&gt;Przerażająca możność zakażeń&lt;br /&gt;Cóż, ja wakacje swe spędzam w biurze&lt;br /&gt;Tu mnie skutecznie wyleczą z marzeń&lt;br /&gt;A może ciutkę wcześniej się wkurzę?&lt;br /&gt;Rzucę to wszystko by czuć, że żyję?&lt;br /&gt;Świeżym powietrzem płuca odurzę&lt;br /&gt;w biurze niejeden Tarzan się kryje.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Po spotkaniu z demonami wszystko było łatwiejsze - fakt, że pociągu na północ akurat nie było (a może był, ale nie udało nam się go znaleźć w zakamarkach dworca) ale znaleźliśmy za to autobus do Haridwar. Oczywiście wyjechał z mniej więcej dwugodzinnym opóźnieniem, oczywiście wlókł się niemiłosiernie, ale mimo wszystko podążaliśmy na północ. W Haridwar wylądowaliśmy wieczorem - po siedmiogodzinnym pokonywaniu mniej więcej dwustu kilometrów. Ale od czego jest się przyszłym mistrzem Jedi - Jogi? Przecież nie od tego, żeby się denerwować powolną podróżą, prawda?&lt;br /&gt;Zdaje się, że Blacha i Wełna chcą uprzyjemnić mi podróż i tej nocy znów mam towarzystwo - tym razem Szwajcarkę, niejaką Heidi z Lucerny. Heidi jest zafascynowana tutejszymi materiałami, kolorami i chce się nauczyć wszystkiego, co związane z barwieniem tkanin, szyciem i ogólnym krawiectwem. Z konieczności - choć zdecydowanie bez entuzjazmu, Heidi dzieli z nami pokój w hotelu Sunita. Trudno mówić o entuzjazmie, skoro do dyspozycji na naszą czwórkę mamy duże co prawda, ale tylko jedno łóżko. To znaczy mnie tam taka sytuacja nie przeszkadza, jestem jeszcze kawalerem i mogę sobie pozwolić na spanie tam, gdzie mnie noc zastanie. Heidi marudzi, walczy w niej solidne i wygodne szwajcarskie nastawienie do rzeczywistości z podróżniczym luzem i koniecznością przystosowania się do warunków.&lt;br /&gt;Nie przestrzegając zasady "Nie sądźcie abyście nie byli sądzeni", jednogłośnie i po polsku stwierdzamy, że Heidi jest dziwna - wydaje się być jedną z co najwyżej czterech przedstawicielek przeczystej Szwajcarii, które chodzą na bosaka i to na dodatek w Azji. Jednak, że jest dziwna uznajemy przede wszystkim dlatego, że przyjechała do Indii drugi raz, po spędzeniu tu wcześniej aż pół roku.&lt;br /&gt;To prawda, nasze przysłowiowe "pierwsze wrażenie" jest piekielnie tendencyjne. Piekielnie to słowo klucz. Demony są wszędzie. Błogosławiony dzień, w którym wstąpiłem do piekła ! Oto prawdziwy test boskiej cierpliwości, szkoła życia, kurs przetrwania. Jeżeli tutaj nie nauczę się tych przydatnych cnót, to nigdzie indziej mi się to z pewnością nie uda.&lt;br /&gt;Strzeż się, Jeden Miliardzie Hindusów, nadchodzę ! Idzie też Blacha z żoną ! Demony i anioły - kto jest kto ? I gdzie w tym wszystkim człowieczeństwo ? Ech, na filozofię mi się zebrało. Podróże kształcą. Podróże męczą. Warto by się wreszcie wyspać. Heidi, przestań chrapać!&lt;br /&gt;Dzień Przygotowań.&lt;br /&gt;"Wegetarianie są wszystkiemu winni: gdyby Adam i Ewa nie zjedli jabłka, siedzielibyśmy do tej pory w raju" - Peter Ustinow (aktor, dramaturg i reżyser brytyjski, znany wszem i wobec z powodu popkultury)&lt;br /&gt;Jednego dnia budzę się u boku Meksykanki, drugiego u boku Szwajcarki. Obywatel świata, żeby nie rzec człowiek renesansu.&lt;br /&gt;Haridwar jest generalnie niemal tak samo tłoczny i hałaśliwy jak Delhi. Zresztą na dobrą sprawę, to po wyjeździe ze stolicy ani na chwilę nie zniknęła nam z oczu przydrożna cywilizacja, więc nie wiadomo, w którym momencie skończyło się Delhi a zaczęło coś innego. A może Delhi nigdy się nie kończy ? Są takie przypadki... Cóż, Jeden Miliard Hindusów to nie przelewki.&lt;br /&gt;A propos przelewek: śniadanie w South Indian Fast Food. Prawdopodobnie Hindusi myślą, że miano Fast Food kojarzy się wszelakiej maści Białasom ze wszech miar pozytywnie. Hm, nas przyciągnęli - po spacerze po zatłoczonej uliczce i zaglądaniu do różnych jadłodajni ta wydała się najczystsza - choć pewnie pracownik Sanepidu umarłby na zawał połączony z nagłym atakiem galopującej grzybicy. Oczywiście tylko szeregowy i nowo przyjęty pracownik Sanepidu, bo starzy, nomen omen - wyjadacze, z niejednej kadzi w niejednej polskiej mleczarni twaróg wyjadali za tłustych czasów przed - unijnych. Gołymi rękami i w buciorach zresztą. Wracając z okolic Dygresji do Haridwar (a właściwie nigdzie nie wracając, bo przecież ciągle tam jesteśmy) - zamawiamy chlebki ciapati, dhal - czyli gęstą, sosopodobną zupkę na strączkowych, dziś na soczewicy, no i oczywiście herbatkę, tak zwaną masala czaj, granulowaną czarną z mieszanką przypraw i obowiązkowym mlekiem tudzież równie obowiązkowym cukrem w ilościach zębo - żrących.&lt;br /&gt;Do jedzenia jestem nastawiony z grubsza (mimo, że z grubsza, to na razie chudnę) pozytywnie, tylko Blacha zamęcza mnie swoimi sugestywnie wyrażanymi obawami na temat ameby jako takiej (tu należy dodać, iż jego umiejętności mimiczne, ćwiczone chociażby w amatorskim acz ambitnym kabarecie Turlayberet, są z gatunku wybitnych. Ci, którzy widzieli, wiedzą, że Blacha potrafi wyrażać się bardzo sugestywnie, nawet przy pomocy samego wzroku. Amebę zagrał koncertowo, zwłaszcza nibynóżki. Ci, którzy nie widzieli, będą błogosławieni, jeśli uwierzą). Będąc jeszcze w samolocie, Blacha naczytał się o pasożytach i teraz szpanuje wiedzą ogólną i szczegółową. Przebiera w butelkach przed zakupem wody mineralnej. Ta jakaś słabo zalakowana, ta ma za cienki plastik, w tej zsunęła się etykietka. Ta miseczka brudnawa, ten pan ma za długie paznokcie, w mojej zupie są bakterie. Gdzie ? Na włosach tego pana. A włosy gdzie ? Odpowiedź można mocno zaakcentować: w zupie ! W zupełności wystarczy. No cóż, do pewnego stopnia Blacha ma rację, od pewnego momentu zaczyna lekko przesadzać. Pewien kelner tłumaczył się kiedyś gościowi gdzieś w Polsce, dlaczego bułki są wilgotne: "Jak się w jednej ręce niesie zupę, w drugiej bigos, a bułki pod pachami, to się człowiek ma prawo spocić, prawda ?". No i ja to rozumiem, zresztą sam miałem przyjemność przeżyć epizod pracowania jako kelner w Szkocji. Blacha swoje: ameby to, ameby tamto, mają takie o zębiska, zobacz - Mimo włączonego Systemu Odporności Na Zniechęcanie Do Jedzenia (w japońsko brzmiącym skrócie SONZDoJ) tudzież ssania w okolicach siódmego żołądka ulegam lekkiej sugestii i właśnie z tego powodu z grubsza chudnę. Ale nic to, przeżyjemy ameby wraz z nami, albo i przeciwko nam.&lt;br /&gt;Około 10 jedziemy autobusem do Rishikesh, indyjskiej, a co za tym idzie i światowej stolicy jogi. Mimo, że to aż 24 km, to jedziemy tylko godzinkę (czy ja znów zaczynam być uszczypliwy albo w jakimś stopniu sarkastyczny? Skądże, znajdujemy hotel po oddzielonej od ruchu samochodów wąskim wiszącym mostem stronie czystego jeszcze po spłynięciu z piętrzących się w zasięgu wzroku Himalajów Gangesu. Swarg Aszram czyli dzielnica świrów - w bardzo dowolnym tłumaczeniu. Świrów w pozytywnym tego słowa znaczeniu, po prostu rzuca się tam w oczy indyjska wersja hipisów ekstremalnych: jak dredy, to długości dwóch metrów, jak brody - jeszcze dalej. Odrzucenie wartości materialnych (one rupee please !), podróż w głąb siebie - choć bez zostawiania karteczki, kiedy wrócą. Uduchowienia wypływa przez uszy, w oczach, jak to kraju paradoksów bywa - przygaszony płomień. Świry. Nieszkodliwe, czasami upierdliwe (one rupee please !), czyli jako się rzekło: pozytywne.&lt;br /&gt;W Risikesh przebywali wiosną 1968 członkowie zespołu The Beatles. Brali udział w sesjach treningowych Transcendentalnej Medytacji u mistrza Maharishi Makesh Yogi. Podobno dobrze im to zrobiło. Paul McCartney miał rzec, że jest nowym człowiekiem, George Harrison powiedział: "Jesteśmy Beatlesami, no nie ? Mamy niewyobrażalne pieniądze, sławę. Ale to nie jest miłość, to nie jest zdrowie, to nie jest wewnętrzny spokój, prawda ?". Lennon zażądał osobnego pokoju by uciec od swojej żony Cynthii i prowadził obszerną korespondencję z Yoko Ono. Ringo Starr z żoną wyjechali po około dwóch tygodniach, choć po latach wspominał, że Maharishi dał mu "mantrę, której nikt nie może zabrać i ciągle jej używam". Gdy padła propozycja nakręcenia filmu o Beatlesach w Risikesh z udziałem Maharishi Makesh Yogi, okazało się, że święty człowiek ma księgowego i jest twardym negocjatorem, domagającym się sumy 25% wpływów samych Beatlesów. Inna rzecz, że nie skasował zespołu za pobyt - zapewne był to wydatek marketingowy, zresztą trafiony, bo przecież do dziś mówi się o tej wizycie.&lt;br /&gt;Beatlesi przebywali w Dolinie Świętych, w Międzynarodowej Akademii Medytacji, gdzie, jak na owe czasy, mieli zaprawdę wykwintne warunki bytowania. Duperelki i kafelki, kraniki, dywaniki - ujmując rzecz w dużym acz rymowanym skrócie. W porównaniu do innych aszramów, które poniekąd w definicji miały spartańskie warunki, celebryci zepsutego Zachodu byli goszczeni zdecydowanie luksusowo. W sumie było ich stać, więc czemu nie? Aszram ufundowany przez Amerykankę Doris Duke kosztował 100 tysięcy dolarów, był wyposażony w elektryczność, bieżącą wodę, toalety i meble w stylu angielskim. Był też otoczony drutem kolczastym i a brama wjazdowa była cały czas strzeżona. Podobno sam święty mąż Maharishi był (według cytowanych gdzieś przez kogoś słów Johna Lennona "lubieżnym kobieciarzem" i nawet raz, mimo obowiązkowego w aszramie i w całym Risikesh, wegetarianizmu przemycił pieczonego kurczaka dla pewnej blond pielęgniarki z Kalifornii, a potem oczywiście wykazał się lubieżnym kobieciarstwem w ramach zapłaty. Oaza spokoju i jak zwykle w tamtych okolicach - poezja kontrastów.&lt;br /&gt;Risikesh do dziś przyciąga oryginałów. Nas przyciągnął. I innych świrów. Zaś opodal świrów krowy, w narzuconej miejskiej koegzystencji. Biedne święte zwierzęta chodzące po betonowych chodnikach i pożywiające się czym popadnie. A czym popadnie w erze plastikowych odpadków? Worki foliowe to powolna śmierć nawet dla posiadaczy siedmiu żołądków. (m.in. krów, bawołów i Polaków) Z wyższej kulinarnej półki są stare gazety, plakaty na ścianach, czasami takie rarytasy jak ogryzki czy skórki od bananów. W Rishikesh nie jest jeszcze tak źle, zdaje się, że codziennie rano ktoś przywozi bardziej zielone pożywienie, które serwuje się krowom w wielkich kadziach nad rzeką. Podobno instytucje rządowe prowadzą przytułki dla starych krów. To dlatego, że dla hinduistów krowa jest matką życia.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a id="DDE_LINK"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Matka krowa" to tytuł eseju Marvina Harrisa z książki "Kowy, świnie, wojny i czarownice". Rzecz godna polecenia ze wszech miar. Profesor Harris wyjaśnia fenomen obszarpanego rolnika umierającego z głodu obok tłustej krowy. To, że ów rolnik nie zabije i nie zje krowy to według wielu komentatorów znak, że " Indiach wartości duchowe cenniejsze są nawet od życia". W indyjskiej konstytucji jest "karta praw krów". W "Matce krowie" pada rozsądnie brzmiące wyjaśnienie, dlaczego ze względów ekonomiczno - społecznych nie warto zabijać krowy, która daje średnio ok. 230 litrów mleka rocznie - czyli niecały litr dziennie (gdy tymczasem na przykład krowy amerykańskie od 3 do 10 tysięcy litrów rocznie). Zafascynowało mnie zdanie: "rolnik mający krowę posiada fabrykę produkującą woł" (tłum. K. Szerer). A wół to odpowiednik traktora. I tak dalej. Esej jak i cała książka świetnie się czyta, dla tych, którzy jednak nie sięgną po polecaną pozycję, a sięgnęli po moją, postaram się przedstawić w skrócie z gatunku obszernych.&lt;br /&gt;Na dobry początek, z rozmysłem i prowokacyjnie dla części rodaków skłonnych do uniesień na tle sakralnym tudzież gotowych w każdej chwili do obrazy własnych uczuć religijnych, warto dorzucić stwierdzenie, które może posłać "Krowy, świnie, wojny i czarownice" na tradycyjne w kulturze Zachodu stosy. Książki to kaloryczne paliwo, a poetyckie porównanie Marii jako matki Boga z krową jako matką życia może sprawić, że prędzej się nim stanie. Okazuje się, że nawet miłujący pokój Hindusi nie są wolni od przemocy - tzw. "kwestia krowia" jest "jedną z głównych przyczyn pogromów i sporów, nie tylko pomiędzy wyznawcami hinduizmu (albo hindusami, pisanymi z małej litery, taka dygresja lingwistyczna) i resztkami społeczności muzułmańskiej, lecz także między partią Kongresu i między ekstremistycznymi frakcjami hinduskich miłośników krów.&lt;br /&gt;Poniekąd w nawiązaniu do polityki - jest jeszcze łajno krowie, które, przy ograniczonych palnych kopalinach typu węgiel, ropa, gaz i postępującej deforestracji Półwyspu, jest po prostu paliwem. Co więcej - lepszym niż inne, choćby do przyrządzania tradycyjnego indyjskiego masła ghee, które należy wytapiać na wolnym ogniu, a takim właśnie pali się suszone krowie łajno. Natomiast po wymieszaniu z wodą łajno staje się doskonałym materiałem budowlanym. Powstałą papką smaruje się podłogę, która po wyschnięciu jest twarda i gładka, dając się świetnie utrzymać w czystości przy pomocy zwykłej ogólnodostępnej miotły. A u nas robi się taki raban z powodu jakichś kafelków...&lt;br /&gt;Stany Zjednoczone, najwięksi konsumenci wołowiny, przeznaczają jakieś trzy czwarte areału ziemi uprawnej na żywienie bydła, nie ludzi. Gdyby takie samo przełożenie zastosować w Indiach - hipotetycznie przynajmniej, gdyby nagle Hindusi przerzucili swoje zainteresowania kulinarne na steki, z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że zapanowałby głód. Zresztą z tym nie jedzeniem krów to nie do końca prawda - w Indiach niskie kasty mają prawo dysponowania martwym bydłem i większość z ok. 20 milionów padłych co roku krów i tak jest zjadana, przez, jak to malowniczo ujął profesor Harris "padlinożernych niedotykalnych".&lt;br /&gt;Ewentualnie, praktyczne podejście do życia i tak w większości przypadków weźmie górę nad pełną niejednokrotnie idiotycznych zakazów i nakazów religią (być może przyjdzie kiedyś czas, gdy uwierzę, że bóg może interesować się naszą dietą i ubiorem) i biedny chłop sprzeda po kryjomu swoją krowę do muzułmańskiej albo chrześcijańskiej rzeźni. Zresztą już dziś indyjscy chłopi opracowali patent na regulację pogłowia bez użycia bezpośredniej przemocy - zakładają cielęciu na szyję trójkątne drewniane jarzmo. Cielę, próbując ssać matkę, uderza je w wymiona, co kończy się zwykle tym, że rozdrażniona krowa zabija swoje dziecko uderzeniem kopyta. Drastyczne? Pewnie, że tak, ale wierzący ma czyste ręce a sprawa nadmiaru pogłowia jest załatwiona. Ze starą krową jest jeszcze łatwiej - wystarczy ją po prostu przywiązać do drzewa i prędzej czy później umrze sama. Ze starości.&lt;br /&gt;Mimo, że hinduizm jako "siła konserwatywna utrudnia ekspertom rozwoju i działaczom modernizującym obalenie starego systemu i zastąpienie go wysokoenergetycznym, przemysłowym i rolniczo - przemysłowym kompleksem" to suma summarum wydajność indyjskiego bydła jest względnie bardzo wysoka - aczkolwiek nie płynie to ze szczególnej produktywności zwierząt, lecz ze skrupulatnego wykorzystania wszystkich produktów przez ludzi. Marnotrawstwem cechują się, według Harrisa, raczej nowoczesne gospodarstwa rolnicze.&lt;br /&gt;Esej kończy się stwierdzeniem: "jeśli macie ochotę zobaczyć prawdziwą świętą krowę, to idźcie popatrzeć na samochód ". Ha, samochód rodzinny. Harris wydał swoją książkę w 1975 roku, teraz pisałby o całym familijnym parku maszynowym (z uwzględnieniem quada na komunię synka i odprężającego motoru taty) albo rodzinnej flocie samochodowej.&lt;br /&gt;Samochodów nie ma w Swarg Aszram. Za to w uszach aż brzęczy błogosławiona cisza. Motoryzacja w Indiach, jak zresztą w wielu krajach azjatyckich, opiera się głównie na dużej mocy klaksonów. Przypuszczam, że indyjscy inżynierowie produkujący moto - riksze i samochody najbardziej popularnej indyjskiej marki Tata skonstruowali unikatowy układ, w związku z czym klakson ma jakieś bezpośrednie połączenie z gaźnikiem i przerwanie trąbienia powoduje zgaśnięcie silnika. A przecież żaden kierowca nie chce, żeby gasł mu samochód, prawda ? Prawda. W związku z tym obserwuję u siebie szybko postępujące objawy głuchnięcia a także narastającą chęć trąbienia w uszy przejeżdżających obok. Niestety, nie posiadam oprogramowania, by nie rzec: przyrządu. Za to mam otwór gębowy i proponującemu mi (jeszcze po zmotoryzowanej stronie) w wyrafinowany sposób swoje usługi taksówkarzowi - przedstawił mi swoją ofertę na ucho, z odpowiednią pytającą intonacją z pełną mocą strun głosowych, ze swadą sierżanta, w trzech prostych, żołnierskich słowach "taxi, taxi, taxi !!??" odpowiadam ćwiczonym tenorem prosto w jego organ słuchu: "Nieeeeeee !!!!".&lt;br /&gt;Po raz kolejny udowadniam wyższość przepony nad płucami w kwestii emisji głosu, ale tytuł mistrza Jedi - Jogi odsuwa się znów w jakąś bliżej nieokreśloną przyszłość, ewentualnie w niebyt. Albo w jego okolice - nie wiem, nie byłem. Gdybym był politykiem, to bym chętnie skomentował miejsce, w którym nie byłem, ale nie jestem. Za to znów jestem cyniczny.&lt;br /&gt;Swarg Aszram w Rishikesh sprzyja powrotowi do wszechmocnej spokojności. Nie ma aut, za to jest parada świrów, krów, żebraków, turystów, handlarzy i innych elementów wzbogacających koloryt lokalny. Co z tego, skoro rzeczeni handlarze nie mają kartuszy z gazem do naszych maszynek - a nie mogliśmy ich przewieźć z Polski samolotami, bo spece od bezpieczeństwa w powietrzu mawiają żartobliwie, że takie butle w luku bagażowym albo nawet na pokładzie to bombowy pomysł. My mamy dwa modele maszynek, do wyboru, tudzież głębokie przekonanie, że gdzie jak gdzie, ale w Indiach, kraju Jednego Miliarda Hindusów, u stóp Himalajów, gaz musi być, z gwintem lub bez. Gaz będzie nam potrzebny w górach - żeby ostro gazować po ścieżkach i potem wieczorem i rano dawać w gaz w celu uzyskania ciepłej wody na przysłowiową góralską herbatkę. Aby zatem nabyć ów drogą kupna udajemy się gremialnie do centrum handlowego. Nie, nie, to nie wygląda tak, jak myślicie na pierwszy rzut wyobraźni. Idziemy na bazar. Znaczy na brudną, śmierdzącą, hałaśliwą i ogromną plątaninę uliczek pełną sklepików oferujących wszystko. Wszystko oprócz butli gazowych pasujących do naszych maszynek. Z gwintem lub bez.&lt;br /&gt;Mądry Polak po. Trzeba było kupić porządną maszynkę na benzynę w Europie. A nie takie złote Ufo na ropę, jakie udało nam się znaleźć.&lt;br /&gt;Patrząc na to z drugiej strony, bardziej okiem mistrza Jedi - Jogi i nieco inaczej intonując wypowiedź: udało nam się znaleźć złote Ufo na ropę, teraz wystarczy jedynie robić wszystko, żeby tylko nie musieć gotować na nim wody. Kupujemy kanisterek, kupujemy ropę, kupujemy trochę suchego jedzenia i wracamy do hotelu. Zakupy to przyjemność. Ironia to konieczność.&lt;br /&gt;A teraz będzie wstawka z przyszłości, umożliwiona przez różnice w czasie pisania i wydawania książki. Oto trzy lata później, podczas kolejnego pobytu w Indiach (ileż zdradzam przez ten wtręt!) , nauczony doświadczeniem, przywiozłem ze sobą benzynową maszynkę Szmiel 4 (czyli w poetyckim przekładzie Trzmiel 4), produkcji wiecznie żywego w pamięci wielu Związku Radzieckiego. Na odprawie w Delhi (lot wewnątrz kraju, do Leh w Ladakhu) zostałem grzecznie poproszony o spacer do podziemi lotniska. Pod eskortą, czy może raczej w miłym towarzystwie umundurowanego posiadacza karabinu wszedłem do małego magazynku, gdzie pod czujnym okiem kilku umundurowanych posiadaczy karabinów musiałem tłumaczyć, że ów Trzmiel 4 to nie bomba stworzona przez radzieckich konstruktorów, ale nasza nadzieja na herbatę i zupki w Himalajach. Każdy mój ruch majstrujący przy nie nabitej jeszcze maszynce był śledzony z najwyższą uwagą i wyczuwalnym napięciem.&lt;br /&gt;Świetne doświadczenie dla kolekcjonera wrażeń! A jaka lekcja aktorstwa! Cały czas miałem w głowie kreację niejakiego Rowana Atkinsona, który w którymś ze swoich nieszczególnie porażających głębią przemyśleń filmów wygłupiał się przez ochroną na lotnisku. Popkultura ma na nas ogromny wpływ! choćbyśmy świadomie odrzucali co gorsze jej aspekty, to one lęgną się w nas i kiełkują w najbardziej nieoczekiwanych momentach.&lt;br /&gt;Wytrzymałem bez wygłupów, łatwo nie było.&lt;br /&gt;Ta próba generalna obsługi maszynki do gotowania przydała się potem w Leh, gdzie, chcąc oszczędzić sobie ponownego stresu posądzenia o czynny, być może nawet samobójczy terroryzm podczas lotu powrotnego Leh - Delhi, sprzedałem Trzmiela 4 tybetańskiemu handlarzowi sprzętem turystycznym. Z minimalnym zyskiem nawet, bo w Ladakhu ciągle mają zanikający już u nas szacunek do radzieckiej myśli technicznej. Musiałem tylko odegrać show z podpalaniem i regulowaniem płomienia, a nie było to łatwe, bo robiłem to po raz pierwszy i ostatni. Okazało się, że w Ladakhu są już maszynki na gaz i nie musiałem używać socjalistycznej bomby. Za to tybetański handlarz cieszył się jak dziecko, bo radziecki sprzęt robił naprawdę świetne wrażenie - zwłaszcza na tle lokalnych wynalazków.&lt;br /&gt;Tyle wtrętu z przyszłości. Balszaja tiechnika, tak sobie skakać po czasoprzestrzeni, nieprawdaż?&lt;br /&gt;Wracamy do Riszikesz tu i teraz albo tam i wtedy. Po całym dniu przeciskania się między rikszami, świrami i krowami należy się relaks. Idziemy do restauracji, takiej bardziej eleganckiej, takiej z menu (nie z MEN-u, broń Boże! Nie mieszajmy w to Ministerstwa Edukacji Narodowej!). Siadamy na tarasie z widokiem na Ganges, czekając, aż za chwilę objawią nam się dobre strony wakacji w Indiach. Zamawiamy po thali â€“ to zestaw 6 dań â€“ w tym chlebki ciapati i paratha, ryż basmati (rewelacyjny zaprawdę powiadam wam!), kefir i trzy potrawki warzywne(Rishikesh jako stolica jogi jest miastem w pełni wegetariańskim) w różnych, mniej lub bardziej ostrych sosikach. W przeliczeniu jakieś 3 złote za całość (w cenę wliczone dokładki!) i jeszcze parę groszy za big masala czaj. Żyć, znaczy, żryć, znaczy żreć, nie umierać.&lt;br /&gt;Z brzuchem pełnym pyszności świat wygląda inaczej. Świry i krowy układają się do snu na uliczkach Swarg Aszramu. Gdzieś z oddali ledwo słychać nikłe odgłosy klaksonów. Rishikesh zanurza się w niebiańskim spokoju.&lt;br /&gt;Wieczorem do naszego pokoju w hotelu przychodzi jeszcze bardzo profesjonalnie wyraźnie zmartwiony portier, pytając, dlaczego wyjeżdżamy już jutro. Musimy mu solennie obiecać, że tu jeszcze wrócimy. Nie wiem, czy słucha, bo nagle bardzo zainteresowały go moje pryszcze na plecach - przyjąłem go mianowicie w oficjalnie luźnym stroju wieczorowym. Dotyka i pyta "a co to ?". Może portier to dermatolog - amator, który odkrył właśnie nieznany sobie gatunek ? Popierając naukowe zapędy uśmiecham się mówię, że to pryszcze. Na wszelki wypadek, gdyby na przykład był jeszcze polonistą - pasjonatem, mówię po polsku.&lt;br /&gt;Dużo wrażeń. No to jeszcze kąpiel i wierszyk: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;"Marnotrawca"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wykorzystuję każdą chwilę&lt;br /&gt;Aby ją dobrze zmarnotrawić&lt;br /&gt;Trącam badylem czasu bilę&lt;br /&gt;By czasem czasem się zabawić&lt;br /&gt;Przeżywam życie - co tu gadać&lt;br /&gt;Scenariusz jakby prosto z kina&lt;br /&gt;Normalnie wstyd mi opowiadać&lt;br /&gt;Lecz jakże miło powspominać&lt;br /&gt;Czasem się - prawda - nie wysypiam&lt;br /&gt;Czasem wybzdurzam się na papier&lt;br /&gt;Życie w krąg niby mleko kipi&lt;br /&gt;Jak młody kot je w łapy łapię&lt;br /&gt;Powiedzmy złapię nudny moment&lt;br /&gt;I jako rzekłem - zmarnotrawię&lt;br /&gt;W domu na łóżku, poza domem&lt;br /&gt;Przepuszczę z kawą i po sprawie&lt;br /&gt;A miało przecież być tak pięknie&lt;br /&gt;Miałem zaginać rzeczywistość&lt;br /&gt;Dosięgać tam, gdzie wzrok nie sięgnie&lt;br /&gt;I w czasoprzestrzeń wplatać wszystkość&lt;br /&gt;Ujmuję, co się nie da ująć&lt;br /&gt;I trawię, co się uda strawić&lt;br /&gt;Ważne jest przecież, by pracując&lt;br /&gt;Się nie przemęczać i się bawić&lt;br /&gt;Tym optymistycznym akcentem mówię dobranoc. I zasypiam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5068910079520158221?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5068910079520158221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/post-dla-wytrwaych.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5068910079520158221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5068910079520158221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/11/post-dla-wytrwaych.html' title='Post dla wytrwałych'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TNFjDq6Nt2I/AAAAAAAABNs/r-JMoPZe1OQ/s72-c/jakuby2008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2160161345850804696</id><published>2010-10-26T09:54:00.053+02:00</published><updated>2011-01-26T11:59:28.365+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>w mieście</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMaQMZhq2PI/AAAAAAAABNk/Tjn1f5uVZ6g/s1600/zbychu6.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 157px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5532267734956169458" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMaQMZhq2PI/AAAAAAAABNk/Tjn1f5uVZ6g/s320/zbychu6.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W czwartek, w pasażu Galerii Grodzkiej w Jeleniej Górze, na jej inaugurację otwarta zostanie wystawa Nowego Młyna. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zapraszam w imieniu organizatorów, jeszcze nie wiem o której. Obiło mi sie o ucho, że o 14-tej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pojechałam tam wczoraj z Zygmuntem Trylańskim i pracami z wystawy, kocioł, nie wiem jak zdążą ale intensywne porządkowanie wnętrz trwa, wszyscy biegaja we wszystkich kierunkach i ni cholery logiki się dopatrzeć nie da. Trzymam kciuki, pewna, że będzie ok.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Do ilustracji wyciągnęłam pewnie coś starego ale za to Zbyszka Szumskiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2160161345850804696?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2160161345850804696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/w-miescie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2160161345850804696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2160161345850804696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/w-miescie.html' title='w mieście'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMaQMZhq2PI/AAAAAAAABNk/Tjn1f5uVZ6g/s72-c/zbychu6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1489602838872640303</id><published>2010-10-21T19:49:00.021+02:00</published><updated>2011-01-26T12:15:35.307+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='DROGA. I inne fotki'/><title type='text'>zbliża się miesiąc, którego nigdy nie pamiętam</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9yE2B8pI/AAAAAAAABNc/NmM705dBarU/s1600/Zdj%C4%99cie012a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 202px; FLOAT: left; HEIGHT: 276px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530558641658262162" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9yE2B8pI/AAAAAAAABNc/NmM705dBarU/s320/Zdj%C4%99cie012a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9nz5zdiI/AAAAAAAABNU/YCrxGyQM-rY/s1600/Zdj%C4%99cie010a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 208px; FLOAT: left; HEIGHT: 277px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530558465311995426" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9nz5zdiI/AAAAAAAABNU/YCrxGyQM-rY/s320/Zdj%C4%99cie010a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9aAC58WI/AAAAAAAABNM/-2mufT32Yas/s1600/Zdj%C4%99cie009a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 212px; FLOAT: left; HEIGHT: 279px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5530558228053225826" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9aAC58WI/AAAAAAAABNM/-2mufT32Yas/s320/Zdj%C4%99cie009a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Po prostu się oprzeć nie mogę. Więc trzaskam komórką te fotki z porannej drogi w nadziei, że uda się choć trochę przechwycić nastroju. Śnieg spadł w Szklarskiej. W pełnym słońcu stoi. Znaczy już nie stoi ale może jutro też będzie. Jutro wraca do nas Hofmann. Niektórzy mówią "w końcu". Wenę straciłam całkiem ale może kiedyś też mi wróci.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1489602838872640303?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1489602838872640303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/nic-sie-nie-dzieje-w-panstwie-dunskim.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1489602838872640303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1489602838872640303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/nic-sie-nie-dzieje-w-panstwie-dunskim.html' title='zbliża się miesiąc, którego nigdy nie pamiętam'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TMB9yE2B8pI/AAAAAAAABNc/NmM705dBarU/s72-c/Zdj%C4%99cie012a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-645552629268787548</id><published>2010-10-16T11:31:00.016+02:00</published><updated>2011-01-26T12:04:17.482+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='odrobina prywaty'/><title type='text'>spojrzeć  innymi oczami</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TLlxJqilEcI/AAAAAAAABNE/kB8HnJvNkJQ/s1600/ZdjÄ™cie041.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 350px; FLOAT: left; HEIGHT: 262px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5528574428426080706" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TLlxJqilEcI/AAAAAAAABNE/kB8HnJvNkJQ/s320/Zdj%C4%99cie041.jpg" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Moje miejsce na ziemi.... Pamiętam swoje jazdy do pracy przed 2004 (wtedy zaczęłam). Brudno, ciasno, dziurawo – przejmujące wrażenie. Zaledwie sześć lat , z tego dwa ostatnie naprawdę aktywne i .. ? Jadę szeroką wstążką, gładką jak tafla jeziora w lipcowy poranek, z konturem chodników, uzbrojoną w barwne drogowskazy, znaki drogowe, przemyślane reklamy i czuję pod asfaltem krwioobieg kanalizacji. Ależ !!!! Licentia poetica bo kawałek drogi ( własność starostwa) jest tak dziurawy, że jadę slalomem. Niemniej przy takim uporządkowaniu nawet zieleń karnie podporządkowuje się rygorom drogi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tak dużo i tak szybko. UE. Jestem totalnym laikiem w tej kwestii, wiem o deficycie budżetowym, długu krajowym czy zadłużeniu gmin, panicznie boję się euro. Ale też ślepa nie jestem i widzę pozytywów wiele.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="color:#ff9900;"&gt;&lt;span style="COLOR: rgb(255,204,51)"&gt;UŚMIECHAJ SIĘ LEKKO ALE NIE ZĘBICZNIE !!!!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ps. choć wiem, że najczęściej to tylko ładnie wygląda, z działaniem lub trwałością zdecydowanie gorzej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wciągnęła mnie w magisterka dziecka, o środkach unijnych w powiecie. Jestem zbudowana wielowątkowością i aktywnością Związku Gmin Karkonoskich i jego działalnością, jestem też zbudowana działalnością prezydenta JGA, którego – za opinią społeczną – postrzegałam jako nieudacznika. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-645552629268787548?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/645552629268787548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/spojrzec-innymi-oczami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/645552629268787548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/645552629268787548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/spojrzec-innymi-oczami.html' title='spojrzeć  innymi oczami'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TLlxJqilEcI/AAAAAAAABNE/kB8HnJvNkJQ/s72-c/Zdj%C4%99cie041.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7597433571355088028</id><published>2010-10-01T18:55:00.035+02:00</published><updated>2011-01-26T12:04:17.487+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='spostrzeżenia'/><title type='text'>przerwa</title><content type='html'>&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Znaczy w pracy. Po dwóch tygodniach leczenia zapalenia oskrzeli dziś cierpię na potworny ból gardła. Nie skończy się czy jak ?&lt;br /&gt;Dostałam pismo ze spółdzielni, z informacją o podniesieniu czynszu od przyszłego roku z uzasadnieniem:&lt;br /&gt;- podwyższenie podatku VAT&lt;br /&gt;- wzrost kosztów utrzymania.&lt;br /&gt;Jutro pójdę do sklepu i na codzienne zakupy wydam 50 zł zamiast 20. Przyjdzie rachunek za prąd, gaz, tu już nie będą tłumaczyć dlaczego taki wysoki. Zatankuję auto, którym dojeżdżam do pracy i znowu pomyślę czy nie lepiej kupić bilet miesięczny. Ale chyba nie ma miesięcznych na PKS. W tym roku nie pójdę do neurologa, bo już nie ma rejestracji, nie zrobię też rezonansu szyjnego i lędźwiowego odcinka kręgosłupa, bo nie stać mnie na prywatne badanie. Mam dwoje dzieci, pracuję prawie trzydzieści lat, ostatnio na kierowniczym stanowisku, czasem zwyczajnie bywam zbyt zmęczona, by po nocach robić zlecenia, spłacam kredyt i jestem wdową (bo tak się ułożyło) czy kiedyś będzie mnie stać na cokolwiek więcej niż przeżycie ? Jestem za stara na zmianę kwalifikacji.&lt;br /&gt;Wychowawczyni syna koleżanki poprosiła ją by przyszła do szkoły opowiedzieć dzieciom o pracy muzealnika, by pokazać im możliwości. Odmówiła.&lt;br /&gt;- co mam im powiedzieć ? nie myślcie o pracy w muzeum, nie przeżyjecie samodzielnie ?&lt;br /&gt;Ostatnio zapytałam młodego doradcę finansowego (24, po szkole średniej) ile zarabia. Znał moje dochody, uśmiechnął się i rzekł: na tyle dużo, że mogę nie zmieniać pracy do końca życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kultura, taki elitarny temat... Szlachetna nadbudowa, estetyczna nadwyżka nad szarą przyziemnością. Co znaczy na twardym ekonomicznym rynku kierującym sie popytem i podażą, nie ethosami ? Czy ktokolwiek się z nią liczy ? Czy mamy moralne prawo stanąć w szeregu pielęgniarek, nauczycieli i wystrajkować sobie podwyżki ? I nie usłyszeć "na co komu kultura w tej ogólnej biedzie ?"&lt;br /&gt;Na pierwszych zajęciach z historii sztuki profesor, patrząc na nasz babiniec, uśmiechnął się z politowaniem i rzekł: następna partia żon dla dyplomatów. Wtedy nie doceniłam jego doświadczenia.&lt;br /&gt;Jutro napiszę podanie o podwyżkę, z uzasadnieniem:&lt;br /&gt;- podwyżka podatku VAT&lt;br /&gt;- wzrost kosztów utrzymania&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7597433571355088028?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7597433571355088028/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/przerwa.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7597433571355088028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7597433571355088028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/10/przerwa.html' title='przerwa'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6532234563749424908</id><published>2010-09-16T09:26:00.007+02:00</published><updated>2011-01-26T12:04:17.489+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>zapraszam</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TJHGx3LryNI/AAAAAAAABL8/VImKPxICLl8/s1600/KOPIAM~1.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 530px; FLOAT: left; HEIGHT: 311px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5517409578434414802" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TJHGx3LryNI/AAAAAAAABL8/VImKPxICLl8/s320/KOPIAM~1.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wróciłam z Zakopanego i nie żyję ale zapraszam, bo warto. Najlepsza praca, wybrana kolegialnie przez obecnych na wernisażu członków Młyna, zostanie kupiona do zbiorów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6532234563749424908?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6532234563749424908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/zapraszam.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6532234563749424908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6532234563749424908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/zapraszam.html' title='zapraszam'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TJHGx3LryNI/AAAAAAAABL8/VImKPxICLl8/s72-c/KOPIAM~1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7664914790283858179</id><published>2010-09-12T14:35:00.103+02:00</published><updated>2011-01-26T12:04:17.491+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>powroty i wyjazdy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tradycją staje się moje zrzędzenie i utyskiwanie nt. pracy, ale chyba to z wiekiem przychodzi, że człowiek się szybciej męczy. Właśnie wczoraj wróciłam z Krakowa, gdzie odwoziłam swoje i bolesławieckie wystawy ceramiki (nie zmieściło się wszystko w jedno auto), a już przede mną Zakopane. Jeszcze nie do końca spakowane ale do wtorku rano zdążymy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zachwyciłam się dziś o poranku załogą: cały osprzęt rozebrany, sale czyściutko pomalowane, a nie było mnie tylko jeden dzień. Powolutku rozmieszczam sobie obrazy, rzeźby i fotografie na wystawie Nowego Młyna. Ładnie to wygląda na tym etapie, klinicznie czysto, ale jeszcze nie mam kompletu. Część przyjedzie jeszcze dzisiaj i jutro, jutro też przywiozę od tych, którzy nie mogą sami. Niektórzy mają pretensje, nie odwiedzam ich i nie gawędzę mile przy kawie, za późno informuję o wystawie. Za późno ? Meile rozesłałam jakieś dwa miesiące temu, plan wystaw z grubsza był znany od początku roku. Chciałabym gawędzić przy kawie, nie mam czasu, wystawa stowarzyszenia to moja sprawa. Wczoraj Marita, ujęła to w ten sposób: ma dość robienia wystaw studenckich, bo jak trzeba kogoś do pomocy przy rozładowaniu transportu - nie ma nikogo, ich własne wystawy obchodzą ich dopiero, gdy trzeba się gdzieś wykazać. Ostatnio pojawili się u niej studenci z pytaniem gdzie byli ostatnio pokazywani, bo do dossier muszą... Wsciekła się, wystawy jeździły po Polsce same, katalogi wydały się same, za darmo ... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Może pora rozwiązać stowarzyszenie ? Prezes, widzę, ma ochotę na długodystansowy urlop... Pora też na wybory, nie chcę już być skarbnikiem, sekretarzem w jednym, wolę być zwykłym członkiem, nie mam czasu na papiery, od 2005 roku to już pięć lat przyjemnych i mniej przyjemnych robót. Zaproszenie zaprojektowała Teresa Kępowicz, może ona zechce trochę poprezesować ?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jestem zmęczona, choć spałam noc całą. Kraków załatwiliśmy szybko, choć pakunki trzeba było nosić na spory dystans, bo .. prezydent miał przejeżdżać, więc wszędzie ochrona. I zimno. W Zakopanem też ponoć zimno. Muszę przed wyjazdem rozdysponować wszystko na salach, we wtorek przyjedzie Bogusia Rogacewicz trochę "namieszać" na wystawie. W tym roku wystawa Młyna łączy się z konkursem, na najlepszą pracę - wybierają członkowie Młyna, muzeum kupuje. W Krakowie dogadałam się w sprawie wystawy profesorskiej w przyszłym roku, każdy z nich zostawi mi pracę do zbiorów, najwyraźniej bedę mieć kolekcję sztuki nie tylko karkonoskiej ale również krakowskiej. No to dobrze, dobra nigdy za wiele.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na razie jeszcze martwię się trochę wystawą tatrzańską. Sprawdzam po dziesięć razy czy mam wszystko i mam nadzieję, że transport pójdzie bezboleśnie. Nie chce mi się jechać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7664914790283858179?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7664914790283858179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/powroty-i-wyjazdy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7664914790283858179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7664914790283858179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/powroty-i-wyjazdy.html' title='powroty i wyjazdy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4893322430130485822</id><published>2010-09-08T17:53:00.048+02:00</published><updated>2011-01-26T12:06:47.936+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>plecie się wrzesień</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TIe8zTRyVpI/AAAAAAAABL0/POyWiRGl-pE/s1600/Zdj%C4%99cie005.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 351px; FLOAT: left; HEIGHT: 261px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5514583858272687762" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TIe8zTRyVpI/AAAAAAAABL0/POyWiRGl-pE/s320/Zdj%C4%99cie005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TIe8UH3KuBI/AAAAAAAABLs/e17WxDLbpzc/s1600/Zdj%C4%99cie009.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 350px; FLOAT: left; HEIGHT: 228px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5514583322632304658" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TIe8UH3KuBI/AAAAAAAABLs/e17WxDLbpzc/s320/Zdj%C4%99cie009.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;przedpole firmy o poranku, chciałam poranne wrześniowe światło pokazać ale komórką " to se mogę..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="TEXT-ALIGN: justify"&gt;Powinnam tu może pisać jakieś wyjątkowo twórcze i odkrywcze rzeczy, żeby się wykazać ale inni piszą lepiej, więc po co się wysilać. To " po co " ostatnio staje się życiowym mottem, oby mi na zawsze w krew nie weszło. A może właśnie powinno, może już ta pora ? Piękny wrzesień, powinien być ruch w interesie, tymczasem Szklarska dość mocno się wyludniła. Chyba wszyscy w kraju, nauczeni doświadczeniem zaokiennym, przestali wierzyć, że gdzieś może być ładna pogoda i nosa za drzwi nie wyściubiają, delektując się domowym ciepłem. Co oczywiście natychmiast odbija się na frekwencji i nawet park dinozaurów nie pomaga. Ale może jeszcze się polepszy. w końcu wielobarwność liści i urokliwa górska jesień jeszcze przed nami. Wszystko się spóźnia w tym roku.&lt;br /&gt;Spinamy się, by jak najszybciej udostępnić całe muzeum, bo na razie mamy wystawy w kawałkach. Prawie cała zakopiańska już spakowana - skończymy w czwartek. Spakowana również znaczna część wystawy ceramiki - skończymy w piątek i od razu popołudniu zapakujemy w auto, bo w sobotę do Krakowa z nią jadę, licząc na to, że wrócę w nocy, również w sobotę. W międzyczasie odtworzyliśmy trzy sale z wystawy stałej, otwarliśmy wystawę Futka i Moniki i, równocześnie z pakowaniem, szykujemy sale na wystawę Nowego Młyna, a także odtwarzamy sale na dole. Jak pojadę do Zakopanego - wtorek-środa-czwartek - to nie zdążę. Albo zdążę, co się martwić na zapas. Odezwę się jak coś skończymy od a do z.&lt;br /&gt;"Sprzedałam" najlepszą naszą wystawę "Malarstwo Żydów Polskich" do Wrocławia, jak dobrze pójdzie jeszcze w tym roku zostanie pokazana we wrocławskiej synagodze. O ile dobrze pójdzie. Trzymam kciuki za Pawła Stępniaka, który otwiera nową wrocławską galerię. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4893322430130485822?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4893322430130485822/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/plecie-sie-wrzesien.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4893322430130485822'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4893322430130485822'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/plecie-sie-wrzesien.html' title='plecie się wrzesień'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TIe8zTRyVpI/AAAAAAAABL0/POyWiRGl-pE/s72-c/Zdj%C4%99cie005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5361921478160498799</id><published>2010-09-02T11:09:00.021+02:00</published><updated>2011-01-26T12:08:56.851+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>no to zapraszamy !!!!!</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TH9qL8FsrQI/AAAAAAAABLk/DmdQHDtj4w8/s1600/zaproszenie+Moniki.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 227px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5512241222265908482" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TH9qL8FsrQI/AAAAAAAABLk/DmdQHDtj4w8/s320/zaproszenie+Moniki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kiedys pisałam o Futku czyli Andrzeju Jarodzkim - jak to chciał lokomotywę do pionu postawić. I postawił, na Placu Strzegomskim we Wrocławiu, głównie za pomocą Archicomu i swojego samozaparcia, a także za pomocą dusz bratnich, takich jak Monika Stanisławska.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Monika dokumentowała artystyczno-fotograficznie oraz multimdialnie te działania i efekt tego zaobaczycie na otwieranej w piątek wystawie. Zobaczycie też pozytywnie zakręconego Futka i bratnie jego dusze, więc zapraszamy serdecznie. Dowiecie się jak spełniać najbardziej wyszukane i najbardziej nierealne marzenia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5361921478160498799?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5361921478160498799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/no-to-zapraszamy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5361921478160498799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5361921478160498799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/09/no-to-zapraszamy.html' title='no to zapraszamy !!!!!'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TH9qL8FsrQI/AAAAAAAABLk/DmdQHDtj4w8/s72-c/zaproszenie+Moniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6792607726246939260</id><published>2010-08-12T11:12:00.094+02:00</published><updated>2011-01-26T12:06:47.938+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>dinopark</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGPHo8_fvZI/AAAAAAAABLU/R6Pvovf1w_E/s1600/albertozaur.png"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 182px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504462675958021522" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGPHo8_fvZI/AAAAAAAABLU/R6Pvovf1w_E/s320/albertozaur.png" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na przełomie obecnego i poprzedniego roku mieliśmy fantastyczną wystawę malarstwa Żydów Polskich, teraz mamy fantastyczną wystawę tatrzańską i ceramiczną krakowsko - szklarskoporębską, w międzyczasie współczesne międzynarodowe szkło ekologiczno - festiwalowe, kilka małych wystaw sztuki różnorakiej i co ? I nic. Bez względu na to co mamy aktualnie i jak reklamujemy, frekwencja zależy od ...? nasilenia ruchu turystycznego znaczy minimalnie wzrasta w sezonie. Czemu ? Bo do nas z centrum miasta czyli np. ze stacji benzynowej Orlen przy dworcu autobusowym, jest 2 km. Per pedes, ostra górka - dolina - górka. W dolinie przed nami jedynie knajpka rybna, czynna w sezonie letnim, stok narciarski "U Hunka" - w zimowym. Szlaki: rowerowy, Ducha Gór, letni waloński - poprzez złotego Auruna atrakcyjne są dla sporadycznych wycieczek ale niekoniecznie nastawionych na kulturę. Owszem pobliskie centrum rehabilitacyjne Krusu oraz nieco dalszy szpital - sanatorium Izermed, ale to za mało, by spełnić oczekiwania na tłumy zwiedzających.&lt;br /&gt;Może nie trafiamy z ofertą ? No to czemu od trzech tygodni drzwi się nie zamykają i ruch jak diabli ? W ciagu tego okresu mieliśmy frekwencję w wielkości ponad połowy frekwencji za pierwsze półrocze. Nagle zachwycili się naszymi wystawami, z których największa wisi od maja ? Na tyle mocno, że suną przez godzinę w malowniczym pejzażu piechotką ( dla samego pejzażu warto) albo podjeżdżają tłumnie autami specjalnie do nas ? Otóż nie, jest dodatkowy element przyciagający w nasze rewiry - DINOPARK z multikinem, quadami, sklepem, restauracją i prehistorycznymi atrakcjami. Żeby do nich dojechać, muszą przejechać koło nas, a że już tu są ........ No chciałabym przypisać nam zasługi, powiedzieć: bo jesteśmy atrakcyjni... Niestety, nie zawsze zależy to od nas. &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.dinopark.com.pl/"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://www.dinopark.com.pl/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Przyjeżdżajcie więc do Dinoparku, a gdy się nasycicie zajrzyjcie na drugą stronę Doliny Siedmiu Domów, do nas, gdzie w miłej i sympatycznej atmosferze wśród muz rozmaitych można chwilkę odpocząć od zgiełku. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6792607726246939260?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6792607726246939260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/dinopark.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6792607726246939260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6792607726246939260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/dinopark.html' title='dinopark'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGPHo8_fvZI/AAAAAAAABLU/R6Pvovf1w_E/s72-c/albertozaur.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5177005846912662101</id><published>2010-08-11T13:48:00.016+02:00</published><updated>2011-01-26T12:06:47.941+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sąsiedzi'/><title type='text'>za miedzą</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGKOwLZpTgI/AAAAAAAABLM/HxSJmLhYZ9k/s1600/zdjnowe1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5504118652945387010" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGKOwLZpTgI/AAAAAAAABLM/HxSJmLhYZ9k/s320/zdjnowe1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;To, że pracuję, nie znaczy, że nie widzę. Skoro tak to zapraszam do sąsiadów, gdzie przy okazji obecnej oferty można zobaczyć najstarsze na Dolnym Śląsku freski o świeckiej tematyce. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Rękodzielnicy i artyści w wieży.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zapraszamy do Wieży Książęcej w Siedlęcinie na spotkanie z rzemieślnikami i artystami. Pokażą i przybliżą nam w jaki sposób dawniej wyrabiano przedmioty codziennego użytku, ozdoby i dekoracje. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Będzie można dokonać zakupu pamiątkowych wyrobów.&lt;br /&gt;Spotkanie z rzemieślnikami odbędzie się 15.08.2010r o w godz. 11.00-17.00&lt;br /&gt;ceny biletów:&lt;br /&gt;-2 zł bilet ulgowy&lt;br /&gt;-4 zł bilet normalny&lt;br /&gt;Serdecznie zapraszamy! Zespół Wieży Książęcej w Siedlęcinie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://zamekchudow.pl/123-siedlecin.html"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://zamekchudow.pl/123-siedlecin.html&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5177005846912662101?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5177005846912662101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/za-miedza.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5177005846912662101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5177005846912662101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/za-miedza.html' title='za miedzą'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TGKOwLZpTgI/AAAAAAAABLM/HxSJmLhYZ9k/s72-c/zdjnowe1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-168266486755241657</id><published>2010-08-09T09:31:00.009+02:00</published><updated>2011-01-26T12:07:25.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='codzienność'/><title type='text'>wystawa co chodzi po głowie</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;No i dobrze, najwyższa pora. Temat jest, koncepcja z grubsza jest, teraz potrzebna dyspozycja. W przestrzeni znaczy i żeby się nie gryzło jedno z drugim, czyli scenariusz. Już od kilku dni krążymy wokół tematu jak głodne ptaki i ciągle coś nowego sie rodzi. Jeszcze rozglądamy się za doborem eksponatów, więc jeszcze ewoluuje. Jeszcze kilka koncepcji ... zanim wykształci się ta właściwa. Z końcem sierpnia i na początku września kończymy niemal wszystkie wystawy czasowe więc roboty huk będzie. I na tempo, bo trzeba się szybko otworzyć, póki ruch turystyczny jest. A we wrześniu jest. Więc najpierw przemontowanie piętra i przegląd Nowego Młyna równoczesny z odtworzeniem, z grubsza trzech sal wystawy stałej, potem dół - nowa wystawa stała. Lubię proces powstawania scenariusza.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-168266486755241657?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/168266486755241657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/wystawa-co-chodzi-po-gowie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/168266486755241657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/168266486755241657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/wystawa-co-chodzi-po-gowie.html' title='wystawa co chodzi po głowie'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7228664478536422450</id><published>2010-08-07T11:30:00.008+02:00</published><updated>2011-04-29T20:05:59.147+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><title type='text'>Świat Kultur w Radzimowicach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;O Radzimowicach już pisałam, nie będę więc wracać. Jadę dziś na festiwal "Świat kultur", zobaczyć ich doroczne święto. Leje, cholera, jak wlezie w tą dolinę to wyleźć nie może. A nie mogłoby być piękne, ciepłe to lato ? W dzień słońce, deszcz w nocy ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Program niżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;06.08.2010 Piątek - 19:00 &lt;/span&gt;Spotkanie Gwarków&lt;br /&gt;Wykład i film „Piatra Altarului – Kamienny Ołtarz” Beata Markiewicz – Złoty Stok&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;07.08.2010 Sobota&lt;/span&gt; - 10:30 Msza Święta, a później:&lt;br /&gt;11:20 Otwarcie Festiwalu i Wystawy fotografii „Nasze drzewa”, Grzegorz Tarnowski - Mysłów&lt;br /&gt;11:50 Wykład „Intronizacja Chrystusa Króla”, Zbigniew Gubalski – Legnica, Dom Zboża 11&lt;br /&gt;12:40 Zespół „Echo” z Bolkowa, Taras Słońca&lt;br /&gt;13:00 Jolanta Cesielska – Gra w podchody, Instrukcje do gry i odbiór nagród dom nr 5 pod Herbem&lt;br /&gt;13:10 Otwarcie wystawy „Podziemny Świat Radzimowic”, Ivan Rous – Czechy, Stodoła 5&lt;br /&gt;13:35 Otwarcie wystawy „Architektura podziemi”, Dr hab. Marek Lorenc – Wrocław, Dom Zboża 11&lt;br /&gt;14:00 Wykład „Refleksologia stóp”, Pierluigi Fantini – Włochy, Aneta Ślipieńczuk – Legnica, Dom Zboża 11&lt;br /&gt;15:00 Zespół „Bolkowianie” z Bolkowa, Taras Słońca&lt;br /&gt;15:15 Kultura Japonii w migawce Shindi Omura – Japonia, Radzimowice 7&lt;br /&gt;16:10 Świat Natury w butelce, Anna Kurpiel – Radzimowice 7&lt;br /&gt;17:00 Zespół „Kukułeczki” z Pogwizdowa&lt;br /&gt;17:30 Zespół „Wiadrowianie” z Wiadrowa&lt;br /&gt;17:35 „Techniki alpinizmu podziemnego”, Pokaz i udział widzów szyb Arnold Beata Markiewicz&lt;br /&gt;18:00 Duet akordeonowy Armenia – Polska, Pedros – Edmund&lt;br /&gt;19:30 Paneurytmia „Taniec Duszy”, Ola Karłowska, Nowe Radzimowice Łąka&lt;br /&gt;20:30 Wykład i film „Tajemnica jeziora Świteź”, Tatiana Cariuk – Białoruś, Dom Zboża 11&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Na imprezie obecni będą Wystawcy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt; Minerały świata, Andrzej Korzetwa, Strzegom&lt;br /&gt; Produkty gospodarstwa wiejskiego, Aniela Pańczak, Pomocne&lt;br /&gt; Gospodarstwo pasieczne, Władysław Martyniak, Bolków&lt;br /&gt; Koło Gospodyń Wiejskich, Lipa&lt;br /&gt; Sery kozie, Ewa Wolak, Wojcieszyn&lt;br /&gt; „Szklana Manufaktura” Ręczne szlifowanie szkła, Marcin Zieliński, Piechowice&lt;br /&gt; Warsztaty ceramiczne, Bogusława Rudnicka, Dobków&lt;br /&gt; Rzeźba i malarstwo, Małgorzata Kieras, Mysłów&lt;br /&gt; Rękodzieło i rzeźba, Państwo Lis, Snowidza&lt;br /&gt; Produkty z orkiszu, Wiktor Urbańczyk, Radzimowice&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7228664478536422450?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7228664478536422450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/swiat-kultur-w-radzimowicach.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7228664478536422450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7228664478536422450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/swiat-kultur-w-radzimowicach.html' title='Świat Kultur w Radzimowicach'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4667393000089820044</id><published>2010-08-06T15:33:00.022+02:00</published><updated>2011-01-26T12:12:47.313+01:00</updated><title type='text'>wystawa mi po głowie chodzi</title><content type='html'>&lt;div&gt;No i dobrze,  najwyższa pora.  Temat jest,  koncepcja z grubsza jest, teraz potrzebna dyspozycja. W przestrzeni znaczy i żeby się nie gryzło jedno z drugim, czyli scenariusz.  Już od kilku dni krążymy wokół tematu jak głodne ptaki i ciągle coś nowego sie rodzi. Jeszcze rozglądamy się za doborem eksponatów, więc jeszcze ewoluuje. Z końcem sierpnia i na początku września kończymy niemal wszystkie wystawy czasowe więc roboty huk będzie. I na tempo, bo trzeba się szybko otworzyć, póki ruch turystyczny jest.  A we wrześniu jest. Więc najpierw przemontowanie góry i przegląd Nowego Młyna równoczesny z odtworzeniem (z grubsza trzech sal wystawy stałej.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4667393000089820044?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4667393000089820044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/wystawa-mi-po-gowie-chodzi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4667393000089820044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4667393000089820044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/wystawa-mi-po-gowie-chodzi.html' title='wystawa mi po głowie chodzi'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-4797659145452640935</id><published>2010-08-04T14:42:00.023+02:00</published><updated>2010-08-04T14:56:22.099+02:00</updated><title type='text'>I Festiwal Nalewek Walońskich</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlhAI5TOjI/AAAAAAAABLE/PdYxDPxuQWU/s1600/5.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 190px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501535074825484850" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlhAI5TOjI/AAAAAAAABLE/PdYxDPxuQWU/s320/5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlg228rCVI/AAAAAAAABK8/dDpEhH-7EF0/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501534915388967250" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlg228rCVI/AAAAAAAABK8/dDpEhH-7EF0/s320/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlguTrYW7I/AAAAAAAABK0/_6a0av7zuHo/s1600/3.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 234px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501534768482245554" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlguTrYW7I/AAAAAAAABK0/_6a0av7zuHo/s320/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlgjnfdKBI/AAAAAAAABKs/PRgsI62Gnsc/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 275px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501534584822376466" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlgjnfdKBI/AAAAAAAABKs/PRgsI62Gnsc/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Od&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlgdK7czvI/AAAAAAAABKk/al1W_vG4auQ/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5501534474075950834" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlgdK7czvI/AAAAAAAABKk/al1W_vG4auQ/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odbył się w Starej Chacie Walońskiej, popołudniu i w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia. Fachowa siła z Wielkopolsko -  Śląskiego Bractwa Siedmiu Gwiazd,  Starych Łosi z Giełdy Piosenki Turystycznej i Sudeckiego Bractwa Walońskiego popróbowała i oceniała jakość nalewek "leczniczych" produkowanych przez walończyków rozmieszczonych tu i ówdzie w calym kraju. Na oczach  licznie przybyłej publiczności, która mogła spróbować 18 rodzajów nalewek w kategoriach: słodka i wytrawna.  Najlepsza ponoć była nalewka z rąk rotmistrza Andrzeja Lewandowskiego z Wielkopolski. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie byłam, nie próbowałam,  jako że urlopowałam więc tylko oblizuję się smakiem, znając moc jedynie nalewki na cykucie., wytwarzanej przez naszego Mistrza Jula.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-4797659145452640935?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/4797659145452640935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/i-festiwal-nalewek-walonskich.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4797659145452640935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/4797659145452640935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/08/i-festiwal-nalewek-walonskich.html' title='I Festiwal Nalewek Walońskich'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TFlhAI5TOjI/AAAAAAAABLE/PdYxDPxuQWU/s72-c/5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7383876444466663012</id><published>2010-07-13T16:49:00.039+02:00</published><updated>2010-07-13T17:28:45.090+02:00</updated><title type='text'>wizyta w Kopańcu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Włóczyłam się dziś po okolicy z krakowskimi ceramiczkami, które kolejny plener w Szklarskiej mają. Pojechałyśmy  do Kopańca w ulewnym deszczu. Strasznie dawno tam nie byłam. Średniowieczna osada powitała nas pusta, parująca po deszczu. Piotr był na miejscu, wraz z parą ludzi rozpalających ogień. Pogadaliśmy chwilę, dziewczyny rozlazły się po chałupach i pojechaliśmy dalej. Do Różańskich. A tam zmian, że ho..ho !!! Na poddaszu stodoły wielka  galeria obojga i całkiem przyzwoite mieszkanie, tj.  ogromny pokój z łazienką. Widok z górnego spocznika schodów dech zapiera - izerskie doliny  długie i szerokie. Ogródek wymuskany, wielopoziomowo malowniczy, stary dom cudny. To jest to miejsce gdzie chciałabym żyć. Ale nie moje. Potem u Piotra i Manueli w galerii Wysoki Kamień. Piotrek przysposabia nową salę teatralną dla Cornu Cervi, Manuela trochę gawędziła. Od czasu gdy zrobił kilka średniowiecznych instrumentów muzycznych, prowadzą zajęcia dla grup zorganizowanych. Przebierają się w szatki z epoki, grają średniowieczne  kawałki własnej kompozycji, opowiadają o ówczesnej muzyce o instrumentach, których repliki Piotrek robi.  150 zł kosztuje taka lekcja, która trwa ponad godzinę.  Potem jeszcze Antoniów i pracownia witraży. Nie znałam tych ludzi, kiedyś byłam pod ich domem tylko.  Wśród  projektów, rysunków, zdjęć - witraże dla ekskluzywnego dworu Dębowy Gaj w Karpnikach.&lt;br /&gt;Piękne, stare domy na wzgórzach, w malowniczych ogrodach, ciepło, zielono... Bardziej chciałam pokazać Krakusom tutejszy sposób na życie, a przy okazji - twórczość.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7383876444466663012?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7383876444466663012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/wizyta-w-kopancu.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7383876444466663012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7383876444466663012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/wizyta-w-kopancu.html' title='wizyta w Kopańcu'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-2674793723150157723</id><published>2010-07-12T21:26:00.022+02:00</published><updated>2010-07-13T11:15:44.675+02:00</updated><title type='text'>plątanina</title><content type='html'>&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zapragnęłam poszaleć – pod wpływem koleżanki, namawiającej do napisania o muzeum książki w typie „Lesia” Chmielewskiej, jako, że ilość nietypowych, zgoła dziwacznych sytuacji i zachowań, ilość typów i charakterów ludzkich dostępnych w muzealnictwie jest tak ogromna, że dobrze napisana książka zrobić mogłaby furorę. Ale nie zrobi, gdyż nie potrafię jej napisać. Władam piórem sprawnie ale nie genialnie, nie na tyle by spłodzić dzieło godne Pulitzera, a to jedynie mnie interesuje. Założyłam osobnego bloga, gdzie zamiast pisać ”Lesia”, stworzyłam drugi wątek tematyczny - forum prowincjonalnego muzealnictwa - w którym poszło w płaczliwe tony, co mnie zawstydziło, więc usuwam rzęsiste płacze. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Niemniej wrzucam tutaj interesujący dialog z komentarzy pod ostatnim postem. Ciekawa jestem opinii tutejszych czytelników na poniższy temat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';font-size:85%;"&gt;Anonimowy (I) pisze... &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';font-size:85%;"&gt;To ciekawy blog, być może warto zacząć przedyskutować sytuację, zdefiniować problemy i wtedy podjąć walkę? Muzealnictwo polskie jest w kryzysie - słabi szefowie, nieudolne władze zwierzchnie, brak kompletnie priorytetów, o funduszach na funkcjonowanie nie ma co nawet mówić. Muzea władzom i szefom są potrzebne tylko do statystyki (dotujemy kulturę), oficjalnych (krótkich) wizyt, najlepiej z gośćmi z zagranicy (pokazujemy nasze dziedzictwo)i oglądanie wystaw. Muzea zatracają swoją specyfikę, jako instytucji gromadzących i przechowujących zabytki na rzecz spektakularnego działania dotąd charakterystycznego dla domów kultury: imprez, wyświetlania filmów, koncertów, występów teatralnych, recytatorskich, warsztatów. Same wystawy i działalność podstawowa polegająca na ewidencjonowaniu, opracowaniu naukowym i konserwacja zabytków zeszła nie wiadomo kiedy na dalszy plan, a raczej się mało liczy, bo nie jest spektakularna. Nawet myśli się o przekazaniu całej tej działalności na zlecenie, osobom spoza grona pracowników. Stą fachowa kadra znająca zbiory, przygotowująca wystawy, opracowująca katalogi zbiorów przestaje być przez dyrektorow poważana, zawsze można te dzialania zlecić (taka jest filozofia zarządzania). Zmniejszyć ilość etatowych pracowników merytorycznych, zarudniać na zlecenie, nie zważając na to, że opracowanie kolekcji wymaga czasem wieloletnich badań, w tym badań konserwatorskich.&lt;br /&gt;To może nie na temat powyższego postu, ale po przeczytaniu naszły mnie takie refleksje.&lt;br /&gt;Rondo &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Anonimowy (II) pisze... A jaki sens mają takie instytucje, w których niewiele się dzieje ? Komu na dobrą sprawę potrzebne są muzea w starym stylu ? W czasach, gdy każda instytucja łącznie z publiczną TV oferuje lekko strawną, gotową papkę. Rozumiem istotę instytucji muzealnych ale to gromadzenie, konserwowanie, przechowywanie to powinna być cząstką pracy. Zasadniczą ale tylko cząstką. Tyle lat pracują pracownicy merytoryczni i co z tego wynika. ? Nadal opracowują zbiory ?&lt;br /&gt;Oferta muzealna dla zwiedzających powinna być atrakcyjna. A jaka jest ? Kolejna wystawa starych pocztówek za zasadzie tematycznej wyliczanki albo do znudzenia – grafiki. Ile można oglądać to samo szkło (vide Muzeum Karkonoskie). Nie da się zainteresować zwiedzających wystawą w starym stylu. Potrzebny jest temat, atrakcyjna scenografia, jakiś event , lekko, łatwo i przyjemnie ale estetycznie i z ideą, która utkwi w głowach zwiedzających, którzy idąc z wycieczką do muzeum odrabiają nudną pańszczyznę, bo za chwilę wejdą do atrakcyjnego parku miniatur i tam pobawią się przyjemnie.&lt;br /&gt;Żeby miało to jakiś sens, zwłaszcza końcówka: wystawy i publikacje, trzeba temu nadać jakiś strawny dla klienta kształt.&lt;br /&gt;G. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="TEXT-ALIGN: justify; LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family:'Times New Roman','serif';"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Anonimowy (II) pisze... Owszem, podstawowe działania statutowe muzeum muszą być realizowane ale pamiętaj, że muzea to nie archiwa. W małych muzeach nie ma środków na nic, bo nie widać sensu wydawania tych środków. Wieloletni pracownicy merytoryczni wychowani w tradycyjnej instytucji muzealnej pewnie nigdy nie nauczą się funkcjonować inaczej. A nawet jeśli – to z oporami i złością, że trzeba środki zdobywać. Na dodatek negocjować z szefem, żeby zechciał zapewnić wkład własny dla działań innych niż swoje. Niemniej gdyby przedstawić atrakcyjną ofertę – pewnie by się udało.&lt;br /&gt;Inną sprawa jest tajemnica poliszynela – masz układy albo znajomości w instytucji finansującej – wniosek przejdzie. Nie masz – odpadnie, choćby nie wiadomo jak był atrakcyjny.&lt;br /&gt;Odpowiedzialność za stan muzealnictwa polskiego rozkłada się na kilka aspektów.&lt;br /&gt;- tradycyjne prawodawstwo i niechęć do jego zmian - już kilkuletnie kontrakty dla dyrektorów i rozliczanie ich z punktów kontraktu zmieniłoby wiele&lt;br /&gt;- faktyczna niechęć organizatorów instytucji muzealnych, bo muzea – zaniedbane i niedofinansowane przez lata – to worki bez dna&lt;br /&gt;- minimalna popularność działań muzealnych w sferze społecznej , wynikła z nudy jaką oferują muzealne instytucje, ale też bardzo bogata oferta komercyjna dla ludu&lt;br /&gt;- marazm pracowników merytorycznych i ich niechęć do działań para muzealnych&lt;br /&gt;A co robią dyrektorzy ? Organizują w muzeach domy kultury, naganiając publiczność na bezsensowne i nikomu niepotrzebne zajęcia prowadzone przez ludzi nieprzygotowanych do ich organizacji i prowadzenia, po to tylko by zwiększyć mityczną frekwencję. Bo z tego są rozliczani. Zero środków i zero efektów. Dalekosiężnych efektów. G.&lt;?xml:namespace prefix = o /&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-2674793723150157723?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/2674793723150157723/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/powrot-marnotrawnej_12.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2674793723150157723'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/2674793723150157723'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/powrot-marnotrawnej_12.html' title='plątanina'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7134331879555323711</id><published>2010-07-07T19:49:00.093+02:00</published><updated>2010-07-08T07:34:14.892+02:00</updated><title type='text'>Reklama dźwignią handlu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dzisiaj pod koniec  pracy zadzwoniła do mnie laska z macierzy: "natychmiast dane nt. tego co  wam potrzebne w ramach reklamy". No  świetnie - się ucieszyłam, na gwałt  jest nam potrzebny mały jedno-kartkowy folderek reklamowy w wąskim  module, w nakładzie 1000 sztuk, który rozwieziemy po popularnych  miejscach turystycznych spotkań, więc trójkąt bermudzki, promocja  miasta, szeroko pojęta baza turystyczna ze sklepami spożywczymi  włącznie. Szybko wysłałam informację. Już dawno powinnam się nauczyć, że  jeśli dzwoni dawny marketing to znaczy, że chce, nie - że daje. Okazało  się,  że o politykę marketingową  chodzi.  Tja... pewnie po porannej rozmowie..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Trafiła mi w temat, ale on szeroki, choć z prawa  na lewo i po skosie przenicowany w celach praktycznych, to jednak no  ...  szeroki i w słowo pisane nie do końca ubrany.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Swoją drogą  po co jej moje dane i polityka, skoro sama za swój marketing odpowiadam ?  Przynajmniej od szefostwa zbieram ja, nie ona. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pierwsze i podstawowe założenie, o którym należy  pamiętać w opowieści  - nie ma pieniędzy na reklamę w naszym budżecie.   Niektóre aspekty polityki marketingowej dadzą się przeprowadzić bezgotówkowo, z reklamą - ciężko. Nie planuję ich bo co ja mogę z 10 tys. na działalność - w tym roku, ?  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Co robimy w zakresie reklamy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;.  Stworzyliśmy sobie szeroki krąg powiązań w zakresie współpracy (również  towarzyskiej) z ludźmi inicjującymi lokalnie  działania w kulturze komercyjnej, a także w stowarzyszeniach. Działa to  na zasadzie  barteru: my im coś, oni nam reklamę, a, że na kontaktach z muzeum im  zależy więc  się dogadujemy dość łatwo. Najbardziej spektakularnym  przykładem jest letnia "Wyprawa po Złotego Auruna" organizowana przez  firmę prywatną. Ale też "bieg na starych nartach", czy dwubój retro - te  również przy udziale Promocji  Miasta,  która to Promocja korzysta z naszych działań i zasobów w  zamian np. reklamując nas w radiowej Trójce lub podrzucając nam rozmaite  telewizje i grupy extra gości (gratis, to jasne). Ta ostatnia współpraca  ma charakter niemal symbiozy, korzyści stron wolę tu nie oceniać.   &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Podobną  współpracę barterową prowadzimy z ASP Wrocław, Kraków, OKiS Wrocław. My im wystawę,,oni nam reklamę (często też wydawnictwa  do  wystaw)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Media. Najlepiej mamy w internecie ale dość często rozsyłam materiały na strony, zwłaszcza lokalne. Kalendarz wydarzeń  muzealnych, relacje z nich umajone zdjęciami - pojawiają się na bieżąco  na oficjalnym portalu miasta, w miejskiej gazecie internetowej, na kilku  portalach prywatnych z terenu miasta.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zresztą... jeśli chodzi o  portale internetowe wystarczy wpisać w google "Dom Hauptmannów".   Od roku prowadzimy  tez swoją stronę internetową, choć niezbyt lotnie bo nadal się  uczę.  Mamy też wspólną stronę z  polsko - niemieckim  Związkiem Domów G. Hauptmanna, ale kiepską mimo próby zeszłorocznej aktualizacji.  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; Ostatnia duża wystawa ma patronat medialny Nowin Jeleniogórskich, niemniej zakres ich patronatu rozczarowuje.  Lepiej z ich portalami , podobnie jak z  jelonka.com - są przy każdym wydarzeniu.  W komentarzach parokrotnie zauważyłam, że ludzie mylą nas z Jagniątkowem. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gazeta  Dolnośląska - duży problem  bezpłatnie się przebić,  ostatnia wzmianka dotyczyła lutowej wystawy "niech żyją narty". Często za to jest u nas  Sachsische Zeitung, której korespondent pokochał nas miłością pierwszą,  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Radiowa Trójka - bo ulubiła sobie Szklarską, lokalne Muzyczne Radio -  zapowiedzi i reklamy nagrywane przez telefon  na okoliczność  większości wystaw. Bez kosztów.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt; Lokalna tv o zasięgu powiatu   ma umowę podpisaną przez szefową. Nie znam jej warunków ale czasem są u  nas.  TVP Wroclaw kręci u nas na  okoliczność ekoglasu. Publiczna ? Korespondent niezmiennie mówi  "sprzedaj temat szefowi, to przyjadę, albo uśmierć kogoś na wernisażu".  Za to ostatnio odwiedziła nas tv niemiecka, często to robią, z  tematycznymi programami.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;Druki ulotne - jak jest kasa. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zaproszenia najczęściej rozsyłamy meilem - ok. 500  adresów, do większych wystaw - drukujemy&lt;/span&gt;. P&lt;span style="font-size:85%;"&gt;lakaty - ok. 100 do  dużych wystaw ( w tym roku raz), do małych - zależy od możliwości i  desperacji.  Rozwieszamy je  wszędzie gdzie się da, oczywiście po uzyskaniu zgody właściciela  miejsca.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Foldery reklamowe - brak. &lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mamy książkowy przewodnik po muzeum.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;  Tablice  reklamowe na drogach dojazdowych - brak. Drogowskazy do muzeum - są.  Banerów brak.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt; W ramach polityki marketingowej PW dosyć często  prowadzi szkolenia dla przewodników, często - u nas. Spotkania z  rotarianami - to bardziej w celach sponsorskich, kokietowanie   środowisk, które mogą wpływać na popularność naszej firmy, etc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;To  podstawowe działania reklamowe bez środków finansowych.   Brakuje szerszej reklamy w biurach podróży, polskich, czeskich i  niemieckich. Ale, by wystąpić z jakąś propozycją trzeba mieć coś  materialnego do zaoferowania w garści. Dwa albo trzy lata temu  rozesłaliśmy do kilkudziesięciu nasz książkowy przewodnik. Efekt zerowy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7134331879555323711?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7134331879555323711/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/reklama-dzwignia-handlu-czyli-jak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7134331879555323711'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7134331879555323711'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/reklama-dzwignia-handlu-czyli-jak.html' title='Reklama dźwignią handlu'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8336306876218001900</id><published>2010-07-07T13:51:00.144+02:00</published><updated>2010-07-07T17:33:21.413+02:00</updated><title type='text'>zarzut I - mała frekwencja</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przejechałam się właśnie po mieście w te i wewte, jadąc do pensjonatu Raad na Uroczysku, gdzie trwa ceramiczny maraton plenerowy - aktualnie są Niemcy, których wystawa zostanie u nas oficjalnie otwarta w najbliższy piątek. Zajechałam też do Huty Leśnej zaprosić ich osobiście na wernisaż - gdzie trwa międzynarodowy EKOGLASS FESTIWAL - wystawa będzie u nas późną jesienią albo wczesną zimą - jak kto woli. Czyli przejechałam calutkie miasto w głównej, najbardziej uczęszczanej jego części - swobodnie przejechałam, mało turystów. Jest czternasta - jeszcze są w górach. Ale kiedyś nawet o tej porze ciasno było na ulicach. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W pracowni pensjonatu pracują ostro, towarzyszący im malarze latają po okolicznych łąkach malując w plenerze, bo i pogoda piękna. Chcą podpisać stałą umowę o współpracy z nami, na warunkach znacznie bardziej korzystnych niż w umowie miasta z wrocławską ASP . W poniedziałek rozmów część dalsza - ceramicy i malarze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Huta Leśna - obok - buzuje. Sklepik wprawdzie pusty ale w hucie - wycieczka - na żywo oglądają jak powstaje szkło. A, że piękny to widok - stoją z rozdziawionymi buźkami i błyszczącymi oczyma. Potem w sklepie kupią sobie obowiązkowo szklaną pamiątkę. Beata, szklarka z Wrocławia, pod wiatą stapia palnikiem konstrukcję z przezroczystego szkła. Ładnie ten proces powstawiania dzieła wygląda. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Obok w lesie, niedaleko zagnieździła się Stara Chata Walońska z charyzmatycznym Julem w wojskowej kurtce i skórzanym kapeluszu, z nogami osłoniętymi kraciastym kocem - zimno tak siedzieć na wózku inwalidzkim. Opowiada o legendach, najstarszej historii na wpół bajkowej, kamieniach szlachetnych i ich mocach, przeprowadza ceremonię wyświęcania na Walończyka lub Wiedźmę Walońską w swoim podziemnym Garze Mocy. Potem w sklepiku  każdy sobie kupi na szczęście jakiś kamyczek, od złych uroków chroniący. Wcześniej byli w podległym Walończykom Muzeum Ziemi "JUNA" - ulokowanym przy miedzynarodowej drodze nr 3 do Szklarskiej Poręby i granicy - tam na wstępie dostali woreczek drobniutkich kamyczków i certyfikat waloński - za drobne pięć złotych. Wstęp do muzeum jest bezpłatny. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Huta Leśna, Pensjonat Raad, Stara Chata Walońska ulokowane są powyżej - tłumnie odwiedzanego, dostępnego dla niepełnosprawnych -   wodospadu Szklarki, na końcu drogi stanowiącej przedłużenie jednej z dwóch głównych arterii turystycznych Szklarskiej. Miejsce to, nie bez kozery zwane jest kulturalnym trójkątem bermudzkim, wchłania wszystkie wycieczki nie-górskie na kilka godzin. Można tam wiele zobaczyć, dostać, kupić i na dodatek jest to fajne - bajkowe, kolorowe i dla ludzi. W niedalekim pobliżu: pizzerie, knajpki i sklepy, a najczęściej pensjonat lub dom kolonijny gdzie czekają z obiadem. Czyli coś dla ciała i dla ducha. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Po przeciwnej stronie miasta, około kilometra od centrum, w przepięknie położonej dolinie, w odpowiednim dystansie od zabudowy turystycznej, stoi piękny dom braci Hauptmannów. Informacje o nim można znaleźć i w starej Chacie Walońskiej i w Leśnej Hucie - w formie loga na plakatach reklamujących EKOGLASS FESTWAL czy przewodników po muzeum - u Jula, albo po prostu z opowieści Jula czy szklarzy w hucie. Reklamują go też ceramicy w Raadzie - bo tam jest teraz wystawa ich prac. Z trójkąta bermudzkiego trzeba przejść koło trzech (jak nie więcej) kilometrów przez miasto i potem jeszcze kilometr od zakrętu na ul. Franciszkańską. Od wejścia na ulice Franciszkańską - jeden sklep spożywczy, poniżej, nad stawem - smażalnia ryb, potem już nic. Upał jak gwizdek, pić się chce. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Muzeum.  Bilet 3 lub 6 zł, lepiej w środę - za darmo. Piękna wielka wystawa historyczna, elegancka ceramika, nad całością krąży Duch Gór, w sklepiku bajki dla dzieci, drobne pamiątki i książki, załoga uśmiechnięta chętnie opowiada ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jest pięknie ale:&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* jesteśmy daleko od centrum&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* brakuje komunikacji miejskiej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* brak infrastruktury turystycznej typu knajpka czy choćby ogródek z parasolem i coca colą&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* nie ma co robić w okolicy, jest tylko muzeum; nie, jest Wlastimilówka, ale to kolejne dwa lub trzy kilometry po pustyni choć leśnej i nie wiadomo czy właściciel będzie w domu. Jest jeden aspekt kuszący - w muzeum można zdobyć pieczątkę w wyprawie po Złotego Auruna, ukoronowanej losowaniem z nagrodami. I kupić bajkowy Przewodnik po Szklarskiej Porębie z mapką akcentująca ciekawsze miejsca. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* aktualnie jest mniejszy ruch turystyczny. Ostatni przewodnik wspomniał, że Niemcy nie przyjeżdżają bo powódź na Śląsku. Czy ważne, że nie u nas ?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czy komercja kulturalno-historyczna wygra z historią i sztuką ? A frekwencja u nas niska, choć porównywalna z Muzeum Karkonoskim położonym w centrum Jeleniej Góry, przed jego zamknięciem dla rozbudowy ( miesiąc temu). I ponoć wyższa niż w muzeach satelitarnych Krakowa o czym usłyszałam na ostatnim otwarciu wystawy z ust członka rad muzealnych kilku tych muzeów. Wprawdzie nie osiągniemy liczb Wieliczki ale i tam ostatnio niedobór turystów.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8336306876218001900?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8336306876218001900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/zarzut-i-maa-frekwencja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8336306876218001900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8336306876218001900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/zarzut-i-maa-frekwencja.html' title='zarzut I - mała frekwencja'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6373504239910298091</id><published>2010-07-02T22:18:00.015+02:00</published><updated>2011-01-26T12:16:18.259+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fajerwerki'/><title type='text'>i kilka prac studenckich - foto Tania Tsariuk</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5K21VR7BI/AAAAAAAABKc/TKedkGQ3c1M/s1600/DSC09907.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 283px; FLOAT: left; HEIGHT: 189px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489407301700938770" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5K21VR7BI/AAAAAAAABKc/TKedkGQ3c1M/s320/DSC09907.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KjljtsjI/AAAAAAAABKU/f6yeWU8u0ME/s1600/DSC09927.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 248px; FLOAT: left; HEIGHT: 188px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489406971048997426" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KjljtsjI/AAAAAAAABKU/f6yeWU8u0ME/s320/DSC09927.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KYCqyj7I/AAAAAAAABKM/eDhvdgOKZLw/s1600/DSC09905.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 538px; FLOAT: left; HEIGHT: 359px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489406772704874418" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KYCqyj7I/AAAAAAAABKM/eDhvdgOKZLw/s320/DSC09905.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KL7NxUTI/AAAAAAAABKE/D8-tCXdqSLQ/s1600/DSC09898.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 228px; FLOAT: left; HEIGHT: 153px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489406564545679666" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5KL7NxUTI/AAAAAAAABKE/D8-tCXdqSLQ/s320/DSC09898.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5J3xaVFlI/AAAAAAAABJ8/eAZDF4HKKT8/s1600/DSC09894.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 230px; FLOAT: left; HEIGHT: 154px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489406218316617298" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5J3xaVFlI/AAAAAAAABJ8/eAZDF4HKKT8/s320/DSC09894.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5JvVAw6jI/AAAAAAAABJ0/nxwz9h3lYws/s1600/DSC09893.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 142px; FLOAT: left; HEIGHT: 213px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489406073254242866" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5JvVAw6jI/AAAAAAAABJ0/nxwz9h3lYws/s320/DSC09893.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6373504239910298091?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6373504239910298091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/i-kilka-prac-studenckich-foto-tania.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6373504239910298091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6373504239910298091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/i-kilka-prac-studenckich-foto-tania.html' title='i kilka prac studenckich - foto Tania Tsariuk'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5K21VR7BI/AAAAAAAABKc/TKedkGQ3c1M/s72-c/DSC09907.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7494902753199461921</id><published>2010-07-02T22:05:00.022+02:00</published><updated>2010-07-07T15:38:18.805+02:00</updated><title type='text'>jeszcze parę ceramicznych fotek</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5H14JSHkI/AAAAAAAABJs/R0xgr9s7-zQ/s1600/DSC09883.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 214px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489403986741173826" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5H14JSHkI/AAAAAAAABJs/R0xgr9s7-zQ/s320/DSC09883.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;Jeszcze parę ceramicznych fotek. Ładne są. Tatiana Tsariuk fotografuje anioły Marity Benke - Gajdy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5Hq3iiMtI/AAAAAAAABJk/Ixswqyf-Q78/s1600/DSC09884.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 178px; FLOAT: left; HEIGHT: 297px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489403797600088786" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5Hq3iiMtI/AAAAAAAABJk/Ixswqyf-Q78/s320/DSC09884.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5Hda8_J-I/AAAAAAAABJc/FM3qo7vVhC8/s1600/DSC09886.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 163px; FLOAT: left; HEIGHT: 253px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489403566588110818" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5Hda8_J-I/AAAAAAAABJc/FM3qo7vVhC8/s320/DSC09886.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czesław Dźwigaj na wernisażu oraz autorka prac - Marita. Ta ruda, bo ta reszta to autorka bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5HH_JCHaI/AAAAAAAABJM/9wDYpyJBQUY/s1600/DSC09859.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 206px; FLOAT: left; HEIGHT: 266px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489403198345190818" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5HH_JCHaI/AAAAAAAABJM/9wDYpyJBQUY/s320/DSC09859.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5G7lKEkiI/AAAAAAAABJE/CW7ekKcqUtU/s1600/DSC09851.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 180px; FLOAT: left; HEIGHT: 265px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489402985211793954" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5G7lKEkiI/AAAAAAAABJE/CW7ekKcqUtU/s320/DSC09851.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5GxCdidmI/AAAAAAAABI8/uKHrmBsJihg/s1600/DSC09844.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0pt 10px 10px 0pt; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 210px; CURSOR: pointer" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5489402804099511906" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5GxCdidmI/AAAAAAAABI8/uKHrmBsJihg/s320/DSC09844.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7494902753199461921?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7494902753199461921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/jeszcze-pare-ceramicznych-fotek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7494902753199461921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7494902753199461921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/jeszcze-pare-ceramicznych-fotek.html' title='jeszcze parę ceramicznych fotek'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TC5H14JSHkI/AAAAAAAABJs/R0xgr9s7-zQ/s72-c/DSC09883.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5330937139413102210</id><published>2010-07-01T10:32:00.069+02:00</published><updated>2010-07-01T11:04:04.175+02:00</updated><title type='text'>Ludzie kolonii</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxUNmYmD-I/AAAAAAAABI0/XzIS6Pg-AAQ/s1600/018a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 213px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488854638476529634" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxUNmYmD-I/AAAAAAAABI0/XzIS6Pg-AAQ/s320/018a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wyłączyć się na chwilę z codziennego obiegu, odpocząć, naładować baterie... marzenie, coraz mniej osiągalne. A gdyby tak już na zawsze wyłączyć się ? Co trzeba wiedzieć, czego chcieć, żeby jeszcze potrafić ?&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Wstawać o poranku, zauważyć zapach łąki i ślimaka na liściu, znowu umieć korzystać z tego co zastane, nie myśleć. Nie myśleć, nie żyć inaczej inaczej jak zgodnie z naturą. Jestem chyba bardzo zmęczona skoro to mówię. Życiem, codziennością, pracą, opowiedzialnością, tempem, własnym tchórzostwem - obawą przed jakimikolwiek zmianami. Nie będę komentować dzisiejszych zdjęć. One to nastrój, którego nie umiem posiąść. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTrx_C2gI/AAAAAAAABIk/MvOxNzmXXnk/s1600/008.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 275px; FLOAT: left; HEIGHT: 181px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488854057475037698" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTrx_C2gI/AAAAAAAABIk/MvOxNzmXXnk/s320/008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTjZaZKAI/AAAAAAAABIc/E9VQvf-6eNY/s1600/011a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 281px; FLOAT: left; HEIGHT: 158px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488853913439905794" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTjZaZKAI/AAAAAAAABIc/E9VQvf-6eNY/s320/011a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zrobił je kiedyś Michał Wasążnik, w Szklarskiej, Kopańcu, Michałowicach, Chromcu. Składają się na wystawę, którą pokażemy niedługo "Przestrzeń wyróżniona". Teraz mieszka w Norwegii ale dość często tu wraca, choćby pamięcią.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTZ40mKdI/AAAAAAAABIU/6YnxixYOVb8/s1600/032.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 288px; FLOAT: left; HEIGHT: 212px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488853750072617426" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTZ40mKdI/AAAAAAAABIU/6YnxixYOVb8/s320/032.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTTufWJoI/AAAAAAAABIM/hnB6LBgVtlw/s1600/036.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 240px; FLOAT: left; HEIGHT: 267px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488853644219917954" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTTufWJoI/AAAAAAAABIM/hnB6LBgVtlw/s320/036.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTKOxi5sI/AAAAAAAABIE/uQLu_En9dKU/s1600/036b.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 219px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488853481087493826" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxTKOxi5sI/AAAAAAAABIE/uQLu_En9dKU/s320/036b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxS4xE3_tI/AAAAAAAABH8/MXzO2aD2OXk/s1600/001.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 215px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488853181057728210" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxS4xE3_tI/AAAAAAAABH8/MXzO2aD2OXk/s320/001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5330937139413102210?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5330937139413102210/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/ludzie-kolonii.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5330937139413102210'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5330937139413102210'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/07/ludzie-kolonii.html' title='Ludzie kolonii'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCxUNmYmD-I/AAAAAAAABI0/XzIS6Pg-AAQ/s72-c/018a.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-7687324134890088214</id><published>2010-06-30T10:26:00.044+02:00</published><updated>2010-06-30T11:02:51.494+02:00</updated><title type='text'>Krkonos, Rübezahl, czyli Karkonoski Duch Gór</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsE-z0dN0I/AAAAAAAABH0/9G_GlHTNmS0/s1600/Nowy+obraz2.JPG"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 182px; FLOAT: left; HEIGHT: 270px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488486047989708610" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsE-z0dN0I/AAAAAAAABH0/9G_GlHTNmS0/s320/Nowy+obraz2.JPG" /&gt;&lt;/a&gt; to niepodważalny pan Karkonoszy, od czasów głęboko średniowiecznych wędrownych Walonów, przez wszystkie różnobarwne nacje tu panujące, po czasy dzisiejsze. Przez moment odtrącony przez ambitny, niewierzący w duchy, ustrój i powojenną generację, jakiś czas temu ponownie uznany, przywrócony do łask. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Teraz jest marką Szklarskiej Poręby, produktem marketingowym, czymś na czym robi się kasę. Ekonomia panuje w większości ludzkich głów. Wydawałoby się… Tymczasem, pomijając przyziemną codzienność, w Szklarskiej Duch postrzegany jest jednak jako postać mistyczna. Da się i owszem kasę na jego wizerunku robić (choć nieprzesadnie wielką) ale też zauważa się jego nieziemskość i wpływ na ziemskość. Należy dbać o jego dobre samopoczucie, wkradać się w jego łaski, uznać jego wyższość – wszak on tu rządzi, choćby aurą. Dzisiaj ponownie, jak za walońskich czasów traktuje się ducha z naturalnym szacunkiem i odrobiną obawy.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Bajeruję i silę się na oryginalność, tymczasem coś w tym jest, że właśnie Szklarska korzysta ze szczególnej ochrony sił pozazmysłowych, umiejętnie oddając się w ich opiekę. Może to zasługa Carla Hauptmanna, który Ducha oswoił i się z nim zaprzyjaźnił, a może miłość Ducha do tych pagórków dzikich i łąk zielonych. Ale pięknie się kręci.&lt;/div&gt;Na pierwszej fotce - tradycyjny wizerunek na bazie mapy Helwiga.&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Naszło mnie dziś na duchy bo przyjedzie jakaś niemiecka TV w celu nakręcenia filmu o znaczeniu postaci Ducha Gór dla Carla Hauptmanna oraz dla współczesnych.&lt;br /&gt;Poniżej wizerunki Karkonoskiego Ducha gór wg współczesnych.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Po kolei: Get - Stankiewicz, Henryk Waniek, Paweł Trybalski i najbardziej uduchowiony - Urszuli Broll.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEW3PNraI/AAAAAAAABHc/0WGmMqASwkw/s1600/MSP+235.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 106px; FLOAT: left; HEIGHT: 187px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488485361712475554" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEW3PNraI/AAAAAAAABHc/0WGmMqASwkw/s320/MSP+235.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsERnr3bZI/AAAAAAAABHU/RTWsdUkE-_c/s1600/MSP231.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 158px; FLOAT: left; HEIGHT: 190px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488485271638338962" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsERnr3bZI/AAAAAAAABHU/RTWsdUkE-_c/s320/MSP231.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEKcXb6AI/AAAAAAAABHM/xbL_5QZ5NTg/s1600/MSP+233.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 166px; FLOAT: left; HEIGHT: 191px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488485148340774914" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEKcXb6AI/AAAAAAAABHM/xbL_5QZ5NTg/s320/MSP+233.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEELK5g6I/AAAAAAAABHE/hhQIrCosIy4/s1600/MSP+232.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 105px; FLOAT: left; HEIGHT: 191px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5488485040645571490" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsEELK5g6I/AAAAAAAABHE/hhQIrCosIy4/s320/MSP+232.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsDfGjZUvI/AAAAAAAABG8/d90Jx_IK21Q/s1600/MSP+232.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia Roberta Kutkowskiego,  znacznie zmniejszone i przekształcone z Tiffa na potrzeby blogera. Ale myślę,że oddające nastrój Szklarskiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-7687324134890088214?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/7687324134890088214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/krkonos-rubezahl-czyli-karkonoski-duch.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7687324134890088214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/7687324134890088214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/krkonos-rubezahl-czyli-karkonoski-duch.html' title='Krkonos, Rübezahl, czyli Karkonoski Duch Gór'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCsE-z0dN0I/AAAAAAAABH0/9G_GlHTNmS0/s72-c/Nowy+obraz2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-5000489258503530845</id><published>2010-06-26T16:38:00.152+02:00</published><updated>2010-06-27T11:57:05.957+02:00</updated><title type='text'>rozmowy umowy</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCcY6YoOfvI/AAAAAAAABG0/JRs4NgCh58M/s1600/398px-Orant_Telloh_Louvre_AO9060.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 162px; FLOAT: left; HEIGHT: 232px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5487382062296891122" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCcY6YoOfvI/AAAAAAAABG0/JRs4NgCh58M/s320/398px-Orant_Telloh_Louvre_AO9060.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; W związku z tym, że jak zwykle nie posiadamy funduszy na nic, nie posiadamy ich również na dokonywanie zakupów. By kupić eksponat bądź dzieło do zbiorów trzeba zrealizować projekt przy okazji którego... itd., itp. Szefostwo wpadło na iście diabelski pomysł, by każdy wystawiający się u nas, w rewanżu zostawiał jedną pracę i po jakimś czasie kolekcja powstanie. W wypadku artystów mniej znacznych - to dla nich zaszczyt - znajdą się w muzealnych zbiorach, umieszczą tę notkę w swoim portfolio i przyszłość przed nimi. Niemniej o wartości kolekcji świadczą wielcy a tu już nie tak łatwo, gdyż wielcy przyzwyczajeni są do laurów finansowych za udział w wystawach. Wszak są wielcy, za to się płaci na rynku.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Piątkowe rozmowy z Krakowem rokują, choć korzystnie to nie wcale nie wygląda. Robimy artyście wystawę, do niej drukujemy katalog, foldery, plakaty i zaproszenia czyli koszt, bardzo oszczędnie licząc 15 -20 tys. złotych, w zamian dostajemy dzieło. W sumie chyba taniej będzie poprostu dzielo kupić za kasę zdobytą u sponsora. I mniej zachodu i mniej gadania, że przesadzamy z ilością wystaw. W sumie dotychczasowe doświadczenia z nimi sugerują,ze można się co do warunkow dogadać. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Szefostwo naraiło mi szyszkę do ustalenia warunków umowy, w wyniku której zaczniemy tworzyć kolekcję wielkiego dolnośląskiego malarstwa. Wprawdzie uważam, że w naszej prowincjonalnej firmie powinniśmy przede wszystkim dokumentować to co powstaje u nas i to promować, a jest tego sporo i bardzo dobre, choć bez wsparcia wymaganej przez współczesny rynek reklamy, więc się nie liczy. Ale nie ja tu rzadzę. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Więc spotkałam się dzisiaj z szyszką. Gawędziliśmy mile w przyjemnych okolicznościach pachnącego wiciokrzewem i kawą, słonecznego tarasu o pomyśle szefostwa i warunkach jego realizacji. Próbowałam wybadać czego szyszka oczekuje. Szeroko rozwinął skrzydła w opowieści o realizowanych projektach, sugerując wyraźnie, że zbyt mali jesteśmy by negocjować warunki i właściwie przyjąć ichnie winniśmy. Tu Francja, Strasburg, Chiny, gdzież się pchamy do wielkiego świata ? Najeżyłam się. Jakbyśmy byli za mali to byś chłopie do mnie w sobotę do domu nie przyjechał z rowerem w bagażniku. Niemniej, gdy udało mi się wychwycić moment kiedy oddech łapał, zapytałam słodko i bezceremonialnie: "czyli mamy ustawić się w pozycji oranta ?" Nie, nie, dla nich to też gratka. Jasne. My mamy załatwić wszystko (oragnizacja pleneru, wikt i opierunek, wydawnictwa, wystawy), a oni dadzą obrazy. Roboty huk i cała kupa, efekt minimalny. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Stanęło na tym, że przygotujemy projekt, wg którego piątka wybitnych uczestników dwa razy w roku u nas na pokojach zagości (noclegi gratis, znaleźć kasę na wikt; w Kazimierzu uczestnicy plenerów wnoszą swój wkład finansowy, ale tu jest zachód zaś doświadczenie ze studentami wykazało postawę roszczeniową, zwłaszcza rzeźbiarze chcą dużo) - przez jakieś trzy lataz rzędu. Po każdej wizycie zostanie mi 5 dzieł sztuki, czyli rocznie 10, czyli po trzech latach będzie tego 30 sztuk. Po czym, gdy stanie nowy wielki i nowoczesny budynek macierzy - tam właśnie odbędzie się wielka wystwawa z wielkim katalogiem i odpowiednią pompą. A co my z tego mamy ? Kolekcję, na której ktoś za pół wieku zrobi doktorat pt. np. "Percepcja światowych trendów przez lokalne środowisko twórcze szklarskoporębskiej kolonii". Tak tworzy się historię.. sztuki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-5000489258503530845?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/5000489258503530845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/rozmowy-umowy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5000489258503530845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/5000489258503530845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/rozmowy-umowy.html' title='rozmowy umowy'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCcY6YoOfvI/AAAAAAAABG0/JRs4NgCh58M/s72-c/398px-Orant_Telloh_Louvre_AO9060.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8827470501087125016</id><published>2010-06-25T15:53:00.042+02:00</published><updated>2010-06-25T16:22:39.244+02:00</updated><title type='text'>krakowski wernisaż w Szklarskiej</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2ac6SxdI/AAAAAAAABGs/a2vmyaW5RGY/s1600/72.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 219px; FLOAT: left; HEIGHT: 335px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486710811597653458" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2ac6SxdI/AAAAAAAABGs/a2vmyaW5RGY/s320/72.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2ROKkHPI/AAAAAAAABGk/FrsOwI4kTYs/s1600/6.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 298px; FLOAT: left; HEIGHT: 335px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486710653020544242" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2ROKkHPI/AAAAAAAABGk/FrsOwI4kTYs/s320/6.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Piszę jeszcze przed wernisażem wystawy. Jestem jednak klasyczna, prosta baba - lubię ceramikę bardziej niż cokolwiek innego. Jest taka.. haptyczna, miękka w strukturze, ciepła. Te prace autorstwa Marity Benke-Gajdy to Anioły. Zajmują osobną sale. Te poniżej - prace studentów. Jest jeszcze trzecia mała sala - poplenerowa, polsko -niemiecka, najsłabsza. Polscy uczestnicy pleneru to profesjonaliści, niemieccy - członkowie stowarzyszenia. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Dlaczego Kraków u nas ? No bo tutaj w Szklarskiej pracują na plenerach od kilku lat. Kiedyś pisałam o oddolnych inicjatywach mieszkanców Szklarskiej w kwestii kultury - i to jest następna. Prywatna osoba, nic ze sztuką nie mająca współnego, organizuje te plenery od kilku lat na swój koszt. Przyjeźdzą tu uczelnia opolska, krakowska, Niemcy. Organizowane sa warsztaty ceramiczne dla turystów i mieszkanców. Prawda, że bomba ? &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2Itz8JYI/AAAAAAAABGc/DMRvor3wm8o/s1600/4.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 254px; FLOAT: left; HEIGHT: 320px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486710506896762242" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2Itz8JYI/AAAAAAAABGc/DMRvor3wm8o/s320/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Szkło - zgodnie z tradycja Szklarskiej, malarstwo, rzeźba, teraz ceramika. Kolejny przyczółek artystycznej kolonii, żywej, bo Szklarska to nie artystyczny skansen. Ciesze się, że ta wystawa jest u nas. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS12qFNyZI/AAAAAAAABGU/OBXcaBcAP0o/s1600/2.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486710196657834386" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS12qFNyZI/AAAAAAAABGU/OBXcaBcAP0o/s320/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; Wygląda na to, że podpiszemy porozumienie z ASP Kraków o stałej współpracy. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Z ASP Wrocław już podpisane, przełożone na coroczny EKOGLASS FESTIVAL i studenckie plenery. Kolonia sie rozrasta. &lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Znikam. Za chwilkę godzina ZERO, muszę jeszcze jakąś rozsądną mowę przygotować i gości witać. &lt;/div&gt;Zapraszam do Hauptmannów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS1pQYxynI/AAAAAAAABGM/d6bP1Q3Nf1Q/s1600/1.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 240px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486709966422264434" border="0" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS1pQYxynI/AAAAAAAABGM/d6bP1Q3Nf1Q/s320/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8827470501087125016?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8827470501087125016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/krakowski-wernisaz-w-szklarskiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8827470501087125016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8827470501087125016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/krakowski-wernisaz-w-szklarskiej.html' title='krakowski wernisaż w Szklarskiej'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCS2ac6SxdI/AAAAAAAABGs/a2vmyaW5RGY/s72-c/72.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-140427873085589259</id><published>2010-06-24T09:12:00.006+02:00</published><updated>2010-06-24T22:50:08.116+02:00</updated><title type='text'>Nowa wystawa</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCMFiFJjdEI/AAAAAAAABGE/_ZhtUGR0JbI/s1600/zapr-ceramika.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 582px; float: left; height: 387px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486234854123336770" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCMFiFJjdEI/AAAAAAAABGE/_ZhtUGR0JbI/s320/zapr-ceramika.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mam weny, więc nie piszę.  Ktoś mi zarzuci, że oszalałam z wystawami, ale jednym z naszych celów jest dokumentacja wydarzeń kulturalnych w mieście, wszak Szklarska to kolonia artystów. Nie moja wina,ze tu się tak dużo dzieje.  Obecna wystwa jest wynikiem kilku lat plenerów studentów i wykładowców ASP Kraków na terenie Szklarskiej, a dokładniej w pensjonacie Raad na Uroczysku.  W zeszłym roku, niejako z rozpędu, studenci poprowadzili warsztaty " z ceramiką na ty" dla lokalnej ludności i turystów". Sa więc w Szklarskiej zadomowieni. To i dobrze. Malarze, rzeźbiarze, szklarze, teraz ceramicy. Stąd ta właśnie wystawa. Zapraszam. Bo jak mówię nie mam weny, na wenę też trzeba mieć czas.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-140427873085589259?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/140427873085589259/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/nowa-wystawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/140427873085589259'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/140427873085589259'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/nowa-wystawa.html' title='Nowa wystawa'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCMFiFJjdEI/AAAAAAAABGE/_ZhtUGR0JbI/s72-c/zapr-ceramika.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-150484081747993293</id><published>2010-06-22T10:05:00.006+02:00</published><updated>2010-06-22T10:07:35.194+02:00</updated><title type='text'>Wieści od Szwagra</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCBu_bCWbUI/AAAAAAAABF8/Ob1uXP7wc4Q/s1600/jakuby2008.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 120px; FLOAT: left; HEIGHT: 81px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5485506382005693762" border="0" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCBu_bCWbUI/AAAAAAAABF8/Ob1uXP7wc4Q/s320/jakuby2008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Witajcie Szanowni Spamobiorcy !&lt;br /&gt;Zapraszam w środę 23 czerwca o 17.30 na PYK - czyli Przegląd yyyy Kabaretów w liceum nr 12 we Wrocławiu. Wystąpią tam moje Młotki z MDK Zgorzelec, opromienione niedawnym zwycięstwem w poważnym przeglądzie o nazwie Noc-nik, też we Wrocławiu (przepraszam, że nie zawiadamiałem, ale mnie nie było, mam zwolnienie, mogę pokazać). Wiedzcie, że PYKi w Dwunastce są już legendarne i mają niesamowity klimat!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych wieści: polecam O Yeti, niezbędnik górzysty prawie ekstremalnego. 15 złotych i gardło sobie podrzynam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to jeszcze wierszyk. Taki trochę a'propos.&lt;br /&gt;Smacznego i do zobaczenia tu albo tam!&lt;br /&gt;Grzegorz Ż. Szwagier&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.grzegorz-zak.pl/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://www.grzegorz-zak.pl/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Prowokacja"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Raz w życiu szansa się nadarza&lt;br /&gt;Raz! Wersji tej się będę trzymał&lt;br /&gt;By uciec prosto sprzed ołtarza&lt;br /&gt;I zrobić w trąbę dwie rodziny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tę własną oraz tę niedoszłą&lt;br /&gt;Księdza z kielichem pełnym wina&lt;br /&gt;Lecz kiedy się już w długą poszło&lt;br /&gt;Jak tu zobaczyć by ich miny?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamę, co ledwie tchu nabiera&lt;br /&gt;Teścia, jak właśnie szlag go trafia&lt;br /&gt;Teściową prosto od fryzjera&lt;br /&gt;Brata i pana fotografa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatę, co flaszkę łyknie w złości&lt;br /&gt;Szwagrów, co chcą mi spuścić łomot&lt;br /&gt;A także innych wściekłych gości&lt;br /&gt;I tę, co miała być dziś żoną&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idea przyszła w samą porę&lt;br /&gt;Jak ujrzeć tę cudowną rewię&lt;br /&gt;Gdy ksiądz zapyta, czy ją biorę&lt;br /&gt;Może po prostu powiem: nie wiem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz kiedy wzrok mój ginie w Tobie&lt;br /&gt;Pieszcząc przecudną mą niebogę&lt;br /&gt;To wiem, że tego Ci nie zrobię&lt;br /&gt;Lecz wiedz kochana ma, że mogę!&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-150484081747993293?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/150484081747993293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/witajcie-szanowni-spamobiorcy-zapraszam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/150484081747993293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/150484081747993293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/witajcie-szanowni-spamobiorcy-zapraszam.html' title='Wieści od Szwagra'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TCBu_bCWbUI/AAAAAAAABF8/Ob1uXP7wc4Q/s72-c/jakuby2008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-1264620563576085435</id><published>2010-06-17T11:04:00.041+02:00</published><updated>2010-06-17T11:24:22.805+02:00</updated><title type='text'>POCIĄG DO NIEBA</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnnLRvaXlI/AAAAAAAABFM/A2D74mrkQpE/s1600/DSC_0051.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 320px; FLOAT: left; HEIGHT: 262px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483668202227129938" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnnLRvaXlI/AAAAAAAABFM/A2D74mrkQpE/s320/DSC_0051.jpg" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.pociagdonieba.org/"&gt;http://www.pociagdonieba.org/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia sciągnięte ze strony archicomu: idee fixe Futka na jego obrazie, obok - zdjęcia lokomotywy po remoncie.&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;Otóż 22 i w nocy z 22 na 23 czerwca na Placu Strzegomskim we Wrocku odbędzie się happening (impreza) zwiazany z nierealnym pomysłem, który dręczył Andrzeja Jarodzkiego zapewne od zarania jego dziejów. To co się będzie działo w wymienionym dniu - to dowód na to, ze najbardziej skomplikowane i odstające od szarej codzienności marzenia realizować mozna. I tym optymistycznym akcentem, w imieniu Futka oraz organizatorów, zapraszam na Plac Strzegomski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnm_y2VTZI/AAAAAAAABFE/plOMzyEr_Dw/s1600/7a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 182px; FLOAT: left; HEIGHT: 100px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483668004956097938" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnm_y2VTZI/AAAAAAAABFE/plOMzyEr_Dw/s320/7a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnm5EQPOQI/AAAAAAAABE8/mxMOC0PZE8Y/s1600/6a.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 187px; FLOAT: left; HEIGHT: 112px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5483667889369069826" border="0" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnm5EQPOQI/AAAAAAAABE8/mxMOC0PZE8Y/s320/6a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-1264620563576085435?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/1264620563576085435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/pociag-do-nieba.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1264620563576085435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/1264620563576085435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/pociag-do-nieba.html' title='POCIĄG DO NIEBA'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBnnLRvaXlI/AAAAAAAABFM/A2D74mrkQpE/s72-c/DSC_0051.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-8460234114507351902</id><published>2010-06-15T12:52:00.010+02:00</published><updated>2010-06-16T13:12:27.628+02:00</updated><title type='text'>a u nas...</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdbbjmXlzI/AAAAAAAABE0/ayFJc9LkAFc/s1600/bajka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 175px; float: left; height: 320px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482951600317634354" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdbbjmXlzI/AAAAAAAABE0/ayFJc9LkAFc/s320/bajka.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Maria Nienartowicz czyta bajki &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;czyli &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;Promocja bajkowego przewodnika po Szklarskiej Porębie &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;dla dzieci&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;w piątek 18 czerwca o godzinie 10.00&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-8460234114507351902?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/8460234114507351902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/u-nas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8460234114507351902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/8460234114507351902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/u-nas.html' title='a u nas...'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdbbjmXlzI/AAAAAAAABE0/ayFJc9LkAFc/s72-c/bajka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6335918091664509976</id><published>2010-06-15T12:29:00.004+02:00</published><updated>2010-06-15T12:34:07.818+02:00</updated><title type='text'>reklamuję sąsiadów</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdWIjoYxQI/AAAAAAAABEs/ZCub9b_upIs/s1600/hotel-palac-staniszow,7,6909,big,0.jpg"&gt;&lt;img style="MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 290px; FLOAT: left; HEIGHT: 200px; CURSOR: hand" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482945776350446850" border="0" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdWIjoYxQI/AAAAAAAABEs/ZCub9b_upIs/s320/hotel-palac-staniszow,7,6909,big,0.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Noc Świętojańska z Muzyką Żywiołów&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;20 czerwca (niedziela) o godz. 19.00 Fundacja Forum Staniszów oraz Hotel Pałac Staniszów zapraszają na „Noc Świętojańską z Muzyką Żywiołów” &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;w wykonaniu grupy Wołosi i Lasoniowie, która odbędzie się w ramach Festiwalu „Muzykalia Staniszowskie”.&lt;br /&gt;Podczas magicznej Nocy Świętojańskiej nad rozświetlonymi pochodniami i lampionami stawami kąpielowymi Pałacu Staniszów, wysłuchacie Państwo koncertu laureatów pierwszej nagrody tegorocznego festiwalu „Nowa tradycja” – „Wołosów i Lasoniów”, w składzie:&lt;br /&gt;Zbigniew Michałek - skrzypce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jan Kaczmarzyk - altówka, gajdy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Robert Waszut - kontrabas&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Krzysztof Lasoń - skrzypce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Stanisław Lasoń - wiolonczela&lt;br /&gt;Bilety na koncert w cenie 25 PLN za osobę są do nabycia w Pałacu Staniszów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bliższe informacje dostępne są pod numerem tel. 75 755 84 45 lub na stronach internetowych: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.palacstaniszow.pl/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;www.palacstaniszow.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; lub &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.forumstaniszow.pl/" target="_blank"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;www.forumstaniszow.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;. Prosimy o wcześniejszą rezerwację miejsc.&lt;br /&gt;W przypadku deszczu koncert odbędzie się w Sali Balowej Pałacu Staniszów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6335918091664509976?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6335918091664509976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/reklamuje-sasiadow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6335918091664509976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6335918091664509976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/reklamuje-sasiadow.html' title='reklamuję sąsiadów'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-3WEqyLzLQX0/TVfPOQKhuSI/AAAAAAAABWs/bg5e3OdO8I0/s220/SDC10617.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBdWIjoYxQI/AAAAAAAABEs/ZCub9b_upIs/s72-c/hotel-palac-staniszow,7,6909,big,0.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5129485984011958110.post-6174274752831553092</id><published>2010-06-14T13:53:00.043+02:00</published><updated>2010-06-14T19:03:23.736+02:00</updated><title type='text'>Ludzie i ich pejzaż egzotycznie industrialny</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYZNCuW89I/AAAAAAAABEk/Twby3L_D9FQ/s1600/170_1273489745.jpg"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 241px; float: left; height: 155px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482597308230464466" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYZNCuW89I/AAAAAAAABEk/Twby3L_D9FQ/s320/170_1273489745.jpg" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt; &lt;span style="font-size:78%;"&gt;Taki tytuł dałabym wystawie Janusza Jaremena, która u nas nosi tytuł "W drodze" - jest fotograficznym zapiskiem jednej z podróży autora. Nie dołączyliśmy tytułów, choć może byłoby czytelniej. Po lewej: Strażnicy Angkoru, niżej: Janusz Jaremen, Pana młoda z Angkor, oraz muzułmańskie uczennice.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wrzucam tu kilka zdjęć z ekspozycji i wydłubanych z mediów, gdyż pisać o zdjęciach a nie pokazywać ich – bezsens. Ale cóż ja zrobię swoim mizernym aparacikiem przy fotografii artystycznej. No właśnie, czy artystycznej ? Bardziej reporterskiej. Jedynie jakieś niedopowiedzenie, obcięcie głównego – wydawałoby się – motywu, zaskakujące zestawienie elementów z różnych światów mentalnych, w tym reporterskim sprawozdaniu odsłania elementy pozazmysłowe, co jasne – różnie interpretowane. W swojej podstawowej warstwie jest to czysty i klarowny obraz cywilizacji dla nas dość jeszcze egzotycznej, powolutku absorbującej zachodnią współczesność, pejzaż modelowany myślą i ręką człowieka. Bardzo sympatyczne, często zaskakujace i znamienne są takie zderzenia. Dubaj, Malezja, Kuala Lumpur, Bangkok – tym razem to ta podróż.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;http://szklarska-gazeta.pl/informator/110-maj/915-egzotyka-ukryta-w-fotografiach&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYZInH-DEI/AAAAAAAABEc/RfVQoeKxm8A/s1600/photo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 250px; float: left; height: 165px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482597232102214722" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYZInH-DEI/AAAAAAAABEc/RfVQoeKxm8A/s320/photo.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYYlx1IzEI/AAAAAAAABEE/3I0U8RyspT0/s1600/aa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 184px; float: left; height: 283px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482596633680596034" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYYlx1IzEI/AAAAAAAABEE/3I0U8RyspT0/s320/aa.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYYcuJeV-I/AAAAAAAABD8/voozBzK4I78/s1600/cd.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px 10px 10px 0px; width: 191px; float: left; height: 284px;" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5482596478073329634" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_ko36Hg2Nmm4/TBYYcuJeV-I/AAAAAAAABD8/voozBzK4I78/s320/cd.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5129485984011958110-6174274752831553092?l=spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/feeds/6174274752831553092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/egzotyczny-pejzaz-industrialny.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6174274752831553092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5129485984011958110/posts/default/6174274752831553092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://spojrzenie-z-prowincji.blogspot.com/2010/06/egzotyczny-pejzaz-industrialny.html' title='Ludzie i ich pejzaż egzotycznie industrialny'/><author><name>marianna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08793570892967737362</uri><emai
